11-latka została zgwałcona i zaszła w ciążę. Nie wydano zgody na aborcję

11-latka została zgwałcona i zaszła w ciążę. Nie wydano zgody na aborcję

Dodano: 
Dziecko w szpitalu, zdj. ilustracyjne
Dziecko w szpitalu, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Anna Ritter
11-letnia dziewczynka, która padła ofiarą gwałtu, musiała urodzić dziecko. Choć w takich przypadkach aborcja zgodnie z prawem jest dozwolona, z wielu różnych powodów konieczne było przeprowadzenie cesarskiego cięcia.

11-letnia dziewczynka z argentyńskiego miasta Tucuman położonego w północno-zachodniej części kraju została zgwałcona. Sprawcą przemocy seksualnej okazał się 65-letni partner jej babci. 11-latka oraz jej siostry trafiły pod opiekę babci, ponieważ dwie starsze dziewczynki były wcześniej wykorzystywane seksualnie przez partnera matki.

Pod koniec stycznia 11-latka trafiła do szpitala, ponieważ uskarżała się na bardzo silne bóle brzucha. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że dziewczynka była w 19. tygodniu ciąży. Jak podaje hiszpański dziennik „El Pais”, matka dziecka poprosiła o przeprowadzenie aborcji, która w tym przypadku jest zgodna z obowiązującym w Argentynie prawem. Finalnie dziewczynka musiała urodzić. Część lekarzy powoływała się na klauzulę sumienia. Inni zwracali uwagę na problemy formalne - od 2015 roku dzieckiem opiekowała się babcia, która z punktu widzenia prawa powinna wyrazić zgodę na zabieg. Głos w tej sprawie został jej jednak odebrany z uwagi na związek z gwałcicielem, który jest ojcem dziecka. Przedstawiciel lokalnych władz Gustavo Vigliocco twierdzi, że dziewczynka chciała urodzić dziecko. Innego zdania są aktywiści zajmujący się prawami człowieka, którzy twierdzą, że decyzja w sprawie 11-latki była celowo odwlekana aż o pięć tygodni, aby zmusić ją do porodu. Do tej wersji zdarzeń przychyla się szpitalna psycholog, której 11-latka miała powiedzieć, że chce, aby zabrali jej to, co wsadzili jej do brzucha.

Sprawa oburzyła opinię publiczną do tego stopnia, że w Buenos Aires zorganizowano protesty przeciwko decyzji szpitala i lokalnych władz. – Została potraktowana jak inkubator. Dziecko musiało urodzić dziecko – tłumaczyli demonstranci.

Źródło: The Guardian / El Pais

Czytaj także

 0