Czy dzieci są bardziej odporne na koronawirusa? Nowe spekulacje naukowców

Czy dzieci są bardziej odporne na koronawirusa? Nowe spekulacje naukowców

Dodano: 1
Dziecko w masce
Dziecko w masce / Źródło: Pexels / Janko Ferlic
Naukowcy wciąż zgłębiają temat epidemii koronawirusa, który zainfekował ponad 40 tys. osób i zabił ponad 900. Jedną z największych tajemnic jest to, dlaczego tak mało dzieci zachorowało.

O wybuchu choroby poinformowano po raz pierwszy 31 grudnia, ale żadne dziecko w wieku poniżej 15 lat nie otrzymało diagnozy od 22 stycznia. Badanie w New England Journal of Medicine głosi, że dzieci mogą być mniej podatne na zarażenie lub w przypadku zakażenia mogą wykazywać łagodniejsze objawy niż dorośli. Od tego czasu lekarze odnotowali kilka jednostkowych przypadków wśród dzieci: 9-miesięczna dziewczynka w Pekinie, dziecko w Niemczech, u którego najpierw diagnozę otrzymał ojciec, oraz dziecko w Shenzhen w Chinach, które zostało zarażone, ale nie wykazywało żadnych objawów. W środę chińskie władze potwierdziły, że niemowlę w Wuhan w Chinach miało pozytywny wynik testu na obecność wirusa w 30 godzin po urodzeniu – matka dziecka jest pacjentem z koronawirusem. Ale w większości dzieci nie wydają się bardzo podatne na wirusa.

Czytaj także:
Najnowszy bilans koronawirusa. 910 osób nie żyje, ponad 40 tys. jest zarażonych

Zagrożeni są głównie dorośli

Według ekspertów niska liczba przypadków wśród dzieci rokuje dobrze, ponieważ dzieci rzadziej myją ręce, zakrywają usta i powstrzymują się od dotykania innych. Objawy koronawirusa są podobne do objawów związanych z zapaleniem płuc lub grypą: gorączka, kaszel, dreszcze, ból głowy, trudności w oddychaniu i ból gardła. Koronawirus wykazuje uderzające podobieństwo do SARS, który zabił 774 osoby i zainfekował ponad 8000. Zdarzały się również przypadki SARS wśród dzieci: tylko 80 przypadków potwierdzonych laboratoryjnie i 55 przypadków prawdopodobnych. U większości wystąpiła gorączka, a niektóre miały kaszel lub wymioty.

W raporcie z 2007 r. eksperci ustalili, że dzieci w wieku 12 lat lub młodsze wykazują łagodniejsze objawy SARS niż dorośli. Z powodu wirusa żadne dziecko nie zmarło, a był tylko jeden przypadek, w którym dziecko przekazało SARS innej osobie. Naukowcy wciąż nie są pewni, dlaczego tak było.

W przypadku koronawirusa istnieją dwa wyjaśnienia, dlaczego tak mało dzieci zachorowało: albo były one mniej narażone na kontakt z chorobą, albo ich ciała reagują inaczej na wirusa. Naukowcy zauważają, że dzieci rzadziej chodzą na targi rybne – a to właśnie tam miał po raz pierwszy uderzyć koronawirus. Możliwe jest również, że dorośli nie przenoszą wirusa na dzieci, ponieważ myją ręce, zakrywają usta i izolują się od innych, jeśli są chorzy.

Jednak w miarę rozrostu epidemii kraje mogą zacząć zgłaszać więcej przypadków wśród dzieci. Kiedy nowy wirus uaktywnia się, cała populacja jest podatna. Mimo to, grypa prawdopodobnie stanowi większe zagrożenie dla większości dzieci na całym świecie niż koronawirus.

Czytaj także:
„Hej, wyszedłeś bez maski, wracaj do domu!” Chińczycy wykorzystują drony do walki z epidemią

Źródło: sciencealert.com

Czytaj także

 1
  • Niestety "POstęPOwi" juz myślą jak to zmienić
    Dodaj odpowiedź 8 2
      Odpowiedzi: 0