Rodzice biją, szarpią i popychają dzieci. Blisko połowa nie wie, że w Polsce to zakazane

Rodzice biją, szarpią i popychają dzieci. Blisko połowa nie wie, że w Polsce to zakazane

Dodano: 4
Przemoc wobec dzieci. Zdjęcie ilustracyjne.
Przemoc wobec dzieci. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: Fotolia / markerhitalij
Nauka udowadnia, że bicie dzieci nie jest skuteczne jako środek wychowawczy. Mimo tego, w Polsce wciąż są osoby, które przyzwalają na takie praktyki. – Ciągle pokutuje takie myślenie, że dzieci należy wychowywać za pomocą kar – mówi jedna z ekspertek.

Deklaracje rodziców sobie, a życie sobie. Tak można najkrócej podsumować wyniki najnowszego badania „Postawy wobec kar fizycznych i ich stosowanie”, zrealizowanego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Bo choć systematycznie rośnie odsetek przeciwników karania fizycznego dzieci, to jednocześnie wzrosła liczba osób, które te kary stosują.

Prawie co trzeci respondent stwierdził, że są sytuacje, kiedy kara cielesna jest usprawiedliwiona, a 6 proc. badanych to zdecydowani zwolennicy bicia dzieci za karę. Jak podaje raport FDDS, osoby te były zdania, że bicie może być stosowane jako kara za każdym razem, gdy rodzic uzna, że będzie skuteczne. 39 proc. badanych więcej niż raz dyscyplinowało swoje dzieci za pomocą kar cielesnych. Kontrowersje i największe spory wciąż budzą klapsy, które przez wiele osób nie są uważane za przemoc fizyczną.

Nazywajmy rzeczy po imieniu. To bicie dzieci

– Czy coś mnie zaskoczyło w tym raporcie? To nie jest dobre pytanie. Niestety nie ma tu nic zaskakującego. Bardziej bym powiedziała, że mnie to raczej zezłościło, że dalej jest tak duża liczba osób, które przyzwalają na bicie dzieci. Ciągle pokutuje takie myślenie, że dzieci należy wychowywać za pomocą kar – mówi w rozmowie z „Wprost” Jolanta Zmarzlik, psycholog dziecięca, specjalistka ds. ochrony dzieci przed krzywdzeniem w FDDS.

Dlaczego rodzice biją dzieci?

 4

Czytaj także