Zamknięta izba przyjęć w szpitalu na Banacha w Warszawie. Koronawirus u pracownika

Zamknięta izba przyjęć w szpitalu na Banacha w Warszawie. Koronawirus u pracownika

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szpital
Szpital / Źródło: Shutterstock / hxdbzxy
W warszawskim szpitalu na Banacha została zamknięta izba przyjęć – poinformował jako pierwszy z dziennikarzy Damian Maliszewski na Twitterze. Później doniesienia potwierdziła także stacja RMF FM. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że przyczyną podjęcia tej decyzji było wykrycie koronawirusa u pracownika. Doniesienia potwierdził rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, który przekazał po godz. 15 bieżące informacje na temat sytuacji w szpitalu

Maliszewski poinformował, powołując się na pracującą w szpitalu pielęgniarkę, że zarażony koronawirusem miał być jeden z przełożonych personelu. Wcześniej chorobę COVID-19 wykryto u jego żony.

Podobne doniesienia przekazał Patryk Michalski z RMF FM. „Zamknięta izba przyjęć w szpitalu na Banacha. Nieoficjalnie, po tym jak u żony jednego z pracowników wykryto koronawirusa (wrócili kilkanaście dni temu z Włoch)” – poinformował na Twitterze. Portal rozgłośni podał, że w sprawie sytuacji w szpitalu obradował sztab kryzysowy, a ostateczna decyzja w sprawie jego funkcjonowania zależy od wojewody.

Głos w sprawie zabrali również Rezydenci Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Przed godz. 13.00 poinformowali o tym, że szpital na Banacha w Warszawie został zamknięty. „Przyczyna – sytuacja epidemiczna” – podano w mediach społecznościowych. Kilkanaście minut później rezydenci OZZL przekazali kolejne informacje w sprawie. „Nie można go opuścić i do niego wejść. Wieści z linii frontu walki z koronawirusem w Polsce” – czytamy.

Będą pozwy?

Z jednym z lekarzy pracujących w szpitalu na Banacha skontaktowali się dziennikarze „Rzeczpospolitej”. – Z tego, co wiemy, mężczyzna (pracownik szpitala – red.) był tam (we Włoszech – red.) z żoną, która źle się czuła i została wysłana do domu. Czuł się dobrze i przychodził do pracy. Uczestniczył też w zebraniach z kierownikami oddziałów szpitalnych – relacjonował informator. Z ustaleń dziennika wynika, że część personelu rozważa pozwy przeciwko szpitalowi i przeciwko osobie, która miała ich zdaniem świadomie narazić ich na niebezpieczeństwo zakażenia COVID-19.

Rektor WUM potwierdza: koronawirus u pracownika

Na antenie TVN24 doniesienia dziennikarzy potwierdził rektor WUM. Mirosław Wielgos poinformował, że w związku z wykryciem u jednego z pracowników szpitala na Banacha w Warszawie koronawirusa, zawieszona została tymczasowo działalność szpitala, jest on dezynfekowany. – Grupa około 80 osób, które miały bezpośredni kontakt z zakażonym, została poddana kwarantannie – wyjaśnił rektor WUM. Podkreślił, że jeszcze dziś szpital powinien wrócić do normalnej aktywności.

Czytaj także:
Warszawa. Szpital na Banacha czasowo zamknięty, koronawirus u pracownika. „80 osób w kwarantannie”

Źródło: RMF FM / Twitter @PR_OZZL

Czytaj także

 0