Joanna Krupa do osób, które wyrzucają psy: Ludzie opanujcie się! Jestem załamana

Joanna Krupa do osób, które wyrzucają psy: Ludzie opanujcie się! Jestem załamana

Dodano: 1
Joanna Krupa
Joanna Krupa / Źródło: Instagram / joannakrupa
Joanna Krupa w mediach społecznościowych zamieściła krótkie nagranie, na którym wyjaśnia, że dostaje mnóstwo wiadomości o tym, że ktoś wyrzucił swojego psa, ponieważ boi się, że zarazi się od niego koronawirusem. „To nie jest czas na panikę! Ludzie opanujcie się! Jak można wyrzucać przyjaciół z domu, od nich nie dostaniecie wirusa!” – pisze modelka.

Joanna Krupa przyznała, że jest „w szoku” z powodu liczby wiadomości jakie dostaje. – Jaka osoba, jaki idiota, bez żadnej klasy, by wierzył, że domowe pieski czy kotki mogą zarazić koronawirusem? To jest dla mnie szok, że wyrzucają zwierzęta na ulice czy biorą do weterynarza, żeby usypiać, swoich przyjaciół. Co to są za ludzie? – pyta Krupa. Wspomina także o Polsce. – Jestem w szoku, że takie rzeczy też się dzieją w Polsce, bo w Chinach to rozumiem, bo to jest kraj, który nienawidzi zwierząt, między sobą też się nienawidzą, ale Polska, na takim ogromnym poziomie, że jestem przerażona – mówi modelka.

– Jak ktoś nie wie, to idźcie do inteligentnej osoby, która wie, o co tutaj chodzi, a nie wyrzucajcie swoje zwierzęta na zewnątrz, na pastwę losu. Jak tak można robić? Ja strasznie przeżywam nie tylko ten wirus, bo myślę, że nie wirus mnie zabije, tylko złamane serce, bo nie mogę już patrzyć, jaka nienawiść jest na świecie ludzka do zwierząt, jakie tortury przechodzą. I ten taki ciężki czas, gdzie każdy powinien sobie pomagać między sobą, nie tylko ludzie, ale też tym, którzy nie mogą sami się bronić. Takie okropne rzeczy się dzieją. Jestem załamana – zakończyła Krupa.

W związku z pandemią koronawirusa w sieci pojawiło się mnóstwo fake newsów. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wciąż informuje w mediach społecznościowych, że nie ma na razie żadnych dowodów, aby zwierzęta domowe mogły zarazić się koronawirusem. W lutym władze Hongkongu podały, że zdiagnozowano koronawirusa u psa. Władze regionu wydały jednak komunikat, że powtórzenie testów nie wykazało obecności wirusa w organizmie zwierzęcia. Pies – szpic – wcześniej wykazywał wynik „lekko pozytywny”. Jego właścicielem była osoba zakażona COVID-19. Jednak wcześniej władze Hongkongu zaleciły objęcie na 14 dni kwarantanną wszystkich ssaków: psów, kotów i innych zwierząt domowych, którymi opiekowały się osoby z podejrzeniem zakażenia SARS-CoV-2. Nie ma żadnych dowodów na to, że zwierzęta domowe mogą być źródłem infekcji ani że mogą zachorować na Covid-19. Ich właściciele powinni przestrzegać zasad higieny, ale nie powinni być zbytnio zaniepokojeni i w żadnym razie nie powinni porzucać swoich zwierząt”– poinformował rzecznik wydziału rolnictwa, rybołówstwa i konserwacji w administracji Hongkongu.

Czytaj także:
Nowe informacje od Toma Hanksa. Pokazał jedną ze swoich maszyn do pisania

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 1
  • niech ten cwierc inteligent lepiej sie nie odzywa,,,,
    Dodaj odpowiedź 22 1
      Odpowiedzi: 0