Mecz Ligi Mistrzów przyczynił się do rozwoju pandemii? Członek WHO: To nie przypadek

Mecz Ligi Mistrzów przyczynił się do rozwoju pandemii? Członek WHO: To nie przypadek

Dodano: 1
Bergamo, Włochy
Bergamo, Włochy / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Członek WHO stwierdził, że mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów mógł się przyczynić do rozwoju pandemii koronawirusa na świecie. – Jedna trzecia mieszkańców Bergamo skupiła się na stadionie i tam się bawiła – stwierdził Walter Ricciardi.

W połowie lutego Atalanta odniosła zwycięstwo 4:1 z Valencią na stadionie San Siro w spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Na trybunach pojawiło się wówczas kilkadziesiąt tysięcy widzów. - Myślę, że ten mecz odegrał ważną rolę. Jedna trzecia mieszkańców Bergamo skupiła się na stadionie i tam się bawiła. To nie przypadek, że Bergamo jest najbardziej dotkniętym epidemią miastem i to nie przypadek, że osoby z Walencji przeniosły potem wirus do Hiszpanii - powiedział członek WHO i doradca włoskiego ministra zdrowia profesor Walter Ricciardi.

Koronawirus we Włoszech

Najnowsze dane o rozprzestrzenianiu się pandemii władze Włoch przekazują codziennie około godz. 18.00. We wczorajszym komunikacie poinformowano, ze w ciągu doby we Włoszech odnotowano 3612 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. To nieco mniej niż w poprzednich dniach. Łączna liczba zakażonych wynosi 69 176 osób. Jednocześnie dyrektor biura prasowego Matteo Bruni poinformował o trzech nowych przypadkach zakażenia w Watykanie. Chodzi o dwóch pracowników Muzeów Watykańskich oraz jednego pracownika biura handlu.

Do tej pory lekarzom udało się wyleczyć 8326 osób. W szpitalach nadal pozostaje jednak ponad 54 tys. osób, a stan ponad 3300 osób lekarze określają jako poważny. Włoskie służby przekazały, że w ciągu ostatniej doby odnotowano 643 zgony, a więc więcej niż w poprzednich dniach (dzień wcześniej potwierdzono śmierć 601 pacjentów).

Czytaj także:
Tak wygląda walka z koronawirusem. Wstrząsające zdjęcia wycieńczonych lekarzy

Źródło: ilmessaggero.it

Czytaj także

 1
  • To była bomba biologiczna..
    Mecz z pełnymi trybunami, a władze miały tego świadomość zagrożenia, ale zignorowały całkowicie twierdząc, że jakoś to będzie, a liczą się zyski. Nie potrafiły wyperswadować rządowi czy federacji piłkarskiej.zagrożenia.
    Bergamo i Mediolan leżą niedaleko siebie w Lombardii.
    Na stadionie przez prawie 2 godziny w ścisku koronawirus miał idealne warunki do rozwijania się, a na trybunach było już prawdopodobnie co najmniej kilku rozsadników na różnych sektorach.
    Kibice po meczu poczęstowali koronowirusem wszystko co napotkali w Mediolanie i zawieźli do swoich krajów, a najbardziej ucierpiało Bergamo, bo to małe miasto, a powrócili świeżo zarażeni kibice. Rozsadzili wirusy w swoich domach i otoczeniu.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także