Koronawirus. Kiedy i komu grozi mandat za podróżowanie samochodem?

Koronawirus. Kiedy i komu grozi mandat za podróżowanie samochodem?

Dodano: 
Kierowca
Kierowca / Źródło: Shutterstock / g-stockstudio
Policjanci kończą z pouczeniami i zaczynają wystawiać mandaty za nieuzasadnione podróżowanie. Komu grozi kara? Kiedy i jak wolno podróżować, żeby się nie narazić? Jak się odwołać?

Zakaz przemieszczania się. Niejasne prawo

Tak jak zima co roku zaskakuje drogowców, tak nowe prawo dotyczące ograniczeń w przemieszczaniu się zaskoczyło kierowców, policjantów i prawników. To dlatego, że przepisy nie są jasne. Budzą więc ogromne kontrowersje. Odniósł się do nich nawet Rzecznik Praw Obywatelskich. Adam Bodnar napisał do premiera Mateusza Morawieckiego, że „[…] bez ustawowej podstawy, władze ograniczyły trzy ważne wolności obywateli – wolność (art. 30 konstytucji), wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej (art. 52 konstytucji) oraz wolność sumienia i wyznania (art. 53 konstytucji). Konstytucja zaś mówi tu jasno: to zbyt ważne prawa, by decydował o nich minister”. RPO stwierdził, że wszelkie ograniczenia – w tym poruszania się pojazdami – wymagają ustaw, a nie rozporządzeń.

Komu grozi mandat?

Żeby nie wdawać się w prawne dywagacje, zapytaliśmy więc rzecznika Komendanta Głównego Policji insp. Mariusza Ciarkę: – Kiedy jadący kierowca – z związku z nowymi regulacjami – może liczyć się z otrzymaniem od policji mandatu lub grzywny?. Najpierw rzecznik odpowiedział, że – podmiotem dominującym w zakresie zwalczania zjawiska epidemii COVID-19 jest Państwowa Inspekcja Sanitarna. Policja w każdy możliwy sposób wspiera działania związane z ograniczeniem zjawiska pandemii, jednak nie czujemy się upoważnieni do wypowiadania w zastępstwie innych podmiotów.

Na kolejną prośbę o doprecyzowanie i konkretną odpowiedź: „Kto mandat dostanie, a kto nie?”, otrzymaliśmy krótkie wyjaśnienie. – Każda sprawa, każda kontrola, każda interwencja są inne i oceniane przez policjanta na miejscu. Nie da się „gdybać” i odnosić ogólnikowo – napisał nam insp. Mariusz Ciarka.

Jakie prawo obowiązuje?

Zatem wciąż nie wiadomo, kto naraża się na mandat, a kto go nie dostanie. Sięgnijmy do źródeł. Zasady przemieszczania się podczas epidemii reguluje rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r.

W rozdziale 2 „Ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek poddania się kwarantannie”, w §5 czytamy:

  • W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
  • 1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  • 2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 §11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  • 3) wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
  • 4) sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Z kolei w rodziale 8 „Nakaz określonego sposobu przemieszczania się” czytamy:

  • § 18. 1. W okresie, o którym mowa w § 2 ust. 1, w przypadku gdy przemieszczanie się następuje:
  • 1) pieszo – jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie, chyba że zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad:
  • a) dzieckiem do ukończenia 13. roku życia,
  • b) osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności lub osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie;
  • 2) środkami publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 1a ust. 4 pkt 3a ustawy z dnia 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego (Dz. U. z 2018 r. poz. 295) oraz pojazdami samochodowymi przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą – danym środkiem lub pojazdem można przewozić, w tym samym czasie, nie więcej osób niż wynosi połowa miejsc siedzących.
  • Rozporządzenie wprowadza więc zakaz przemieszczania się, poza określonymi wyjątkami – dojazdu do pracy, uczestnictwa w kulcie religijnym, wolontariatu i zaspokajania potrzeb dnia codziennego (zakupy, spacer).

O karach niech decyduje sąd

Na podstawie tego zakazu policja może wystawiać mandaty. O opinię spytaliśmy prawnika. – Jak dowiadujemy się z komunikatów, wywiadów i publikacji prasowych policja będzie stosować w większości przypadków tzw. tryb alternatywny, czyli grzywny do 500 zł nakładane w drodze mandatu karnego na podstawie kodeksu wykroczeń (najpewniej chodzi o art. 54 kodeksu wykroczeń ustanawiający karę za naruszanie przepisów porządkowych). Jeżeli będziemy uważać, że grzywna jest niezasadna (bo przemieszczaliśmy się do pracy albo do miejsca zamieszkania, albo z konkubiną i jej dzieckiem w samochodzie) nie przyjmujmy mandatu. W takiej sytuacji o ewentualnej grzywnie i jej wysokości zdecyduje sąd (jeżeli sądy zaczną działać). Jeżeli mandat przyjmiemy i później będziemy się chcieli od tej decyzji odwołać, szanse na skuteczne podważenie tego w sądzie są minimalne – mówi nam mecenas Michał Fertak, rzecznik prasowy Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

Nie chcąc narazić się na konsekwencje – mandat od policji – należy przemieszczać się wyłącznie z jednego z powodów określonych w rozporządzeniu, w towarzystwie członków rodziny lub osób, z którymi żyjemy na co dzień (konkubentów).

Zalecenia instytucji państwowych

W aucie powinny znajdować się maksymalnie dwie osoby (chyba, że podróżuje rodzina) oraz środki dezynfekujące. Policja może zapytać się o powód przemieszczania się i ewentualnie nałożyć mandat, jeśli ten powód nie będzie jasny i dopuszczalny przez prawo. Przyjęcie mandatu oznacza przyznanie racji mundurowym. Odmowa zakończy się postępowaniem sądowym.

Prawnicy spodziewają się, że postępowań będzie sporo. Rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 roku o zakazie przemieszczania się (poza wspomnianymi wyjątkami) zostało oparte na przepisach ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ustawa ta daje możliwość nakazania obywatelom określonego sposobu przemieszczania. Nie pozwala jednak zakazać przemieszczania się po terytorium kraju w ogóle.

Czytaj także:
Na rolkach przejechał 20 km, złamał zakaz przemieszczania się. „Ręce opadają”
Czytaj także:
Ograniczenia w poruszaniu się w związku z koronawirusem. Pijany 58-latek jeździł konno po centrum Kielc
Czytaj także:
Oszuści żerują na koronawirusie. Co robią? Jak się strzec?

Źródło: WPROST.pl / Gov.pl

Czytaj także

 0