Wieluń w czerwonej strefie. Burmistrz przekonuje, że mieszkańcy nie rozumieją sensu przywrócenia obostrzeń

Wieluń w czerwonej strefie. Burmistrz przekonuje, że mieszkańcy nie rozumieją sensu przywrócenia obostrzeń

Dodano: 1
Ratusz w Wieluniu, z fragmentem zabytkowych murów obronnych
Ratusz w Wieluniu, z fragmentem zabytkowych murów obronnych / Źródło: Wikimedia Commons / Marcin-Janek
Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa w rozmowie z PAP zapewniał, że mieszkańcy miasta podporządkowali się rygorom sanitarnym związanym z ustanowieniem w powiecie tzw. czerwonej strefy. Jednocześnie podkreślał jednak, że nie rozumieją ich sensu.

Powiat wieluński jest jedynym w województwie łódzkim, na którego terenie wprowadzono tzw. czerwoną strefę i przywrócono najbardziej restrykcyjne przepisy sanitarne obowiązujące na początku epidemii koronawirusa. Pod koniec lipca duże ognisko koronawirusa wykryto w wieluńskiej fabryce naczep samochodowych Wielton. Liczbę zakażeń oszacowano wtedy na 53 osoby. Potem doszły jeszcze zakażenia w rodzinach pracowników zakładów. W pierwszych dniach sierpnia władze sanitarne liczbę przypadków w Wieltonie określały jako kilkadziesiąt.

– Ostatnio zbadano blisko 1200 pracowników Wieltonu – powiedział PAP burmistrz Wielunia Paweł Okrasa. – Badania przeprowadzono w trzech transzach, na początku tygodnia spodziewamy się pierwszych wyników. Myślę, że wtedy liczba przypadków SARS–COV–2 u nas wzrośnie – podkreślił.

Do niedzieli 9 sierpnia – według danych służb prasowych wojewody łódzkiego – na terenie powiatu wieluńskiego zanotowano 153 tzw. aktywne przypadki SARS–COV-2, a od początku epidemii u 409 osób stwierdzono zakażenie koronawirusem. 247 mieszkańców powiatu wieluńskiego wyzdrowiało, 9 osób zmarło. Kwarantannie poddanych jest teraz 148 mieszkańców, a 81 osób objęto nadzorem sanitarnym.

Okrasa: Mamy złe położenie geograficzne

Powiat wieluński liczy ponad 76 tysięcy mieszkańców. Leży na południowym zachodzie województwa łódzkiego. Graniczy z regionem opolskim i śląskim. – Mamy złe położenie geograficzne – tak mówią ludzie – relacjonował burmistrz, odnosząc się do sąsiedztwa z województwem śląskim, w którym jest najwięcej w Polsce zakażeń koronawirusem.

– W sobotę byłem na spacerze w parku, rozmawiałem z wieloma mieszkańcami miasta i powiatu. Większość ludzi nie rozumie, dlaczego ma nosić maseczki w takim upale, dlaczego nie można zorganizować dużych wesel i uroczystości rodzinnych (w strefie czerwonej do 50 osób – PAP), sportowych i innych imprez masowych – zaznaczył burmistrz Wielunia. Dodał, że ludzie zadają logiczne, choć nieprzystające do sytuacji epidemiologicznej pytania.

– Wiele osób zastanawia się, dlaczego nie może iść na mecz piłki nożnej, chociaż zawodnicy grają bez maseczek lub bez zachowania dystansu, „stoją w murze” strzegąc bramki? – mówił Paweł Okrasa. – Rozmawiałem z parą młodych, która przełożyła już wesele z wiosny. Pytali, co mają zrobić, bo zaprosili 140 osób, a przepisy dopuszczają teraz tylko 50 weselników – relacjonował burmistrz wskazując, że słyszał o poszukiwaniach lokali na duże imprezy w województwie opolskim.

Okrasa o obchodzeniu przepisów

Zauważył, że z powodu objęcia powiatu tzw. czerwoną strefą, przedsiębiorcy wpadają na różne pomysły, jak obejść przepisy. – Polak potrafi. Jeden z właścicieli lokalu gastronomicznego podobno mówił, że wynajmie łąkę, postawi namiot kilkaset metrów od granicy powiatu wieluńskiego i tam będzie robił imprezy na ponad 50 osób – powiedział PAP burmistrz.

Zwrócił też wagę, że sceptycyzm ludzi w powiecie wieluńskim bierze się także ze statystyk. – Choć liczba tych osób, które mają koronawirusa, jest duża, to liczba osób, które muszą korzystać z pomocy lekarskiej w formie ambulatoryjnej, jest niewielka – powiedział Okrasa.

Burmistrz Wielunia podkreślił, że statystycznie – pomimo epidemii – liczba zgonów w powiecie wieluńskim jest niższa niż w ubiegłym roku. – Jeden z przedsiębiorców pogrzebowych w mieście złożył wniosek o umorzenie podatku za drugi kwartał, ponieważ spadły mu obroty – przekazał PAP burmistrz zaznaczając, że mieszkańcy Wielunia i powiatu boją się przede wszystkim gospodarczych skutków pandemii.

Oprócz powiatu wieluńskiego, w regionie łódzkim, restrykcjom poddano sąsiedni powiat wieruszowski – tu obowiązują przepisy tzw. strefy żółtej.

Hubert Bekrycht

Źródło: PAP
 1
  • Mamy epidemie, w ktorej mniej ludzi korzysta ze szpitali, pomocy lekarzy, mniej umiera niz w okresie przed pandemia , a zaklady pogrzebowe oglaszaja straty. Mamy epidemie ale paranoi, glupoty i strachu , ktore jakies sily na swiecie caly czas podsycaja.
    Dodaj odpowiedź 2 2
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także