Zjawisko Purkiniego – niebezpieczeństwo, które czyha na kierowców

Zjawisko Purkiniego – niebezpieczeństwo, które czyha na kierowców

Dodano: 
Kierowca
Kierowca / Źródło: Fotolia / ambrozinio
Zjawisko Purkiniego zaliczane jest do zaburzeń widzenia i najczęściej dotyczy kierowców. Z powodu niedostatecznej ilości światła może dojść do chwilowych kłopotów z rozpoznawaniem kolorów, co prowadzi do poważnych problemów podczas prowadzenia samochodu.

Zjawisko zaburzeń w rozpoznawaniu kolorów opisał Czech -Jan Evangelista Purkyne. Stało się ono dość powszechnie komentowane z powodu tragicznego zdarzenia, jakie miało miejsce kilka lat temu w Norwegii. Dowiedz się więcej na temat zjawiska Purkiniego.

Co to jest zjawisko Purkiniego?

Zjawisko Purkiniego dotyczy postrzegania barw w świetle o różnej długości fali. Oznacza to, że fale światła długiego np. o barwie zielonej lub niebieskiej odbierane są przez ludzki wzrok jako znacznie jaśniejsze, niż są w rzeczywistości. Stają się więc lepiej widoczne niż fale światła krótkiego o barwie czerwonej, które wydają się znacznie ciemniejsze, niż są w rzeczywistości. Ma to związek z koniecznością przystosowania się ludzkiego wzroku do zapadającego zmroku oraz ze zmianą kontrastu widzenia. Zjawisko to można zaobserwować w wielu codziennych sytuacjach, gdy podczas zapadania zmrok usiłujemy skupić wzrok na przedmiotach lub roślinach o różnej barwie. Wówczas możemy zaobserwować, że np. bladozielone w dziennym świetle liście nabierają intensywnej barwy, a czerwone kwiaty stają się niemal czarne i trudno zauważyć je na tle innej roślinności.

Zjawisko Purkiniego a wypadki drogowe

Nawet osoby, których wzrok funkcjonuje w prawidłowy sposób, mogą mieć problem z rozpoznawaniem barw w momencie, gdy zaczyna zapadać zmrok. Ma to związek z koniecznością przystosowania się narządu wzroku do innych warunków i znacznie słabszego oświetlenia, co jest całkowicie normalne i w większości przypadków nie prowadzi do poważnych problemów. Niestety, w przypadku Polaka, który spowodował wypadek w Norwegii, zjawisko Purkiniego okazało się tragiczne w skutkach. Historia nie ma szczęśliwego zakończenia, bo kierowca nie zauważył poruszającego się poboczem pieszego i go potrącił. Tłumaczył się tym, że nie zauważył pieszego i nie mógł odpowiednio wcześnie zareagować, aby uniknąć wypadku. Osoba potrącona zmarła, a adwokat oskarżonego w tej sprawie dowiódł, że jego klient nie mógł uniknąć zderzenia, bo zadziałało w jego przypadku właśnie zjawisko Purkiniego. Sprawa okazała się na tyle nietypowa, że zaburzenia widzenia, które opisał czeski naukowiec, doprowadziły do uniewinnienia naszego rodaka.

O zjawisku Purkiniego powinien wiedzieć każdy kierowca oraz pieszy

Ta tragiczna historia spowodowała, że zaczęto więcej mówić o zjawisku, którego efektem jest zaburzenie widzenia barw w momencie zapadania zmroku. Dotyczy to przede wszystkim barwy czerwonej, która powinna być doskonale widoczna, nawet kiedy na zewnątrz zaczyna robić się ciemno. Podstawą uniewinnienia Polaka był fakt, iż osoba, która poniosła śmierć w wyniku wypadku, miała na sobie czerwoną kurtkę. Zdaniem obrońcy to właśnie kolor ubrania spowodował, że kierowca nie mógł odpowiednio wcześnie zareagować i spowodował śmiertelny w skutkach wypadek. Historia ta ma ogromne znaczenie dla każdego kierowcy, bo większość z osób poruszających się samochodami nie ma pojęcia o tym, że podczas zapadania zmroku ich wzrok może gorzej funkcjonować. Z tego względu trzeba zachować szczególną czujność w obserwowaniu drogi oraz zwrócić wyjątkową uwagę na otoczenie, bo może dojść do wypadku, którego nie będziemy w stanie uniknąć.

Podsumowując, zjawisko Purkiniego może dotyczyć każdego z nas. Okazuje się, że może być ono odpowiedzialne za znaczny odsetek wypadków, do których dochodzi na drogach w momencie zapadania zmroku. W szczególnym niebezpieczeństwie są piesi i rowerzyści, bo to oni padają zwykle ich ofiarami, dlatego tak ważne jest, aby poruszając się po zmroku zawsze mieć na sobie elementy odblaskowe, które mogą uratować życie oraz sprawić, że żaden prawidłowo jadący i przestrzegający ograniczenia prędkości kierowca nie będzie musiał udowadniać swojej niewinności przed sądem i przez resztę życia radzić sobie ze świadomością, że zabił niewinnego człowieka.

Czytaj także:
Koniec papierowych recept. E-recepty obowiązkowe od 8 stycznia

Czytaj także

 0