Bezpłatne in vitro dla 15 tys. par rocznie. Do sejmu trafił projekt ustawy

Bezpłatne in vitro dla 15 tys. par rocznie. Do sejmu trafił projekt ustawy

Dodano: 
Kobieta przed porodem
Kobieta przed porodem / Źródło: Shutterstock
Grupa posłów Lewicy złożyła w Sejmie projekt ustawy, zmieniającej ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. W Polsce jest ok. 1,5 mln par z problemem niepłodności – wynika z danych zgromadzonych przez Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii.

Problem niepłodności dotyka w Polsce około 20 proc. par w wieku reprodukcyjnym. Stwierdzono, że niekorzystnie wpływa na relacje społeczne i jest jedną z przyczyn kryzysu demograficznego. Zdaniem projektodawców nowych rozwiązań konieczne są zmiany w obecnie obowiązujących przepisach.

Na czym polega propozycja posłów Lewicy?

Posłowie proponują dodanie w ustawie z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych artykułu 48ac.

Artykuł wskazuje, że „Minister Zdrowia jest zobowiązany do opracowania, wdrożenia, realizacji i sfinansowania programu polityki zdrowotnej leczenia niepłodności poprzez procedury medycznie wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe prowadzone w ośrodku medycznie wspomaganej prokreacji, o których mowa w ustawie z dnia z dnia 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności”.

Taka zmiana, zdaniem grupy posłów Lewicy, wyznaczałaby minimalny poziom wydatków w ramach programu na 300 mln zł rocznie, co odpowiada wsparciu dla ok. 15 tys. par na rok (przy założeniu kwoty 20 tys. zł dla jednej pary). Złożony projekt nowego aktu trafił już pod ocenę Biura Legislacji i Biura Analiz Sejmowych.

Pierwszy program in vitro - 5 tysięcy dzieci

Wprowadzony przez rząd PO-PSL pierwszy program In vitro był realizowany od lipca 2013 r. do 2016 r. Dzięki wsparciu programu urodziło się 5 tys. dzieci. Wkrótce po objęciu urzędu minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zadecydował o unieważnieniu kolejnej edycji programu. „Założenie, że procedura in vitro jest jedynym albo podstawowym sposobem załatwiania problemu płodności jest po prostu niezgodna ze stanem wiedzy medycznej” – oceniał ówczesny szef resortu zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Po zakończeniu rządowego programu wiele miast, w tym Częstochowa, Słupsk, Poznań czy Wrocław, zdecydowało się na dofinansowanie procedury in vitro z własnych środków.

Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego

Po wygaszeniu programu In Vitro w 2016 roku rząd wprowadził Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego, który jest obecnie kontynuowany w edycji na lata 2021–2023. Zdaniem posłów Lewicy okazał się on nieskuteczny w realizacji prokreacyjnego celu i „wbrew szumnym zapowiedziom nie doprowadził do poprawy dzietności”.

Czytaj też:
Niepłodność i bezpłodność nie są tym samym. Gdzie tkwi różnica?

Źródło: Rynek Zdrowia
 0

Czytaj także