Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach z dofinansowaniem na trzy projekty

Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach z dofinansowaniem na trzy projekty

Dodano: 
Kolorowe wstążki
Kolorowe wstążki / Źródło: Shutterstock / Jo Panuwat D
Gliwicki oddział Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie otrzymał z Agencji Badań Medycznych (ABM) dofinansowanie dla trzech projektów badawczo-naukowych. Badania dotyczą raka nosogardła, białaczki i radioterapii.

Jak podała w poniedziałek placówka, te trzy projekty znalazły się na liście rankingowej 28 niekomercyjnych badań naukowych, na których realizację ABM przeznaczy prawie 463 mln zł. Gliwicki instytut, jako jeden z zaledwie kilku ośrodków nieakademickich, otrzyma część z tych pieniędzy.

Około 6,5 mln zł dofinansowania otrzyma „Badanie II fazy oceniające skuteczność niwolumabu w leczeniu chorych na raka nosogardła, u których doszło do postępu choroby podczas lub po zakończeniu terapii opartej na pochodnych platyny”. Prowadzi je zespół naukowców pod kierunkiem dr. hab. Tomasza Rutkowskiego.

„Chorzy na raka nosogardła stanowią stosunkowo nieliczną, ale istotną klinicznie grupę chorych na nowotwory regionu głowy i szyi. Spora ich część to ludzie młodzi, często w bardzo dobrym stanie ogólnym i bez dodatkowych schorzeń, co wyróżnia ich spośród pozostałych chorych na nowotwory w tej lokalizacji. Uważa się, że rak nosogardła nieco różni się pod względem klinicznym i biologicznym od typowych raków płaskonabłonkowych, zlokalizowanych w innych częściach gardła, w krtani czy w jamie ustnej. Z tego powodu chorzy na raka nosogardła z reguły nie są włączani do randomizowanych, wieloośrodkowych, międzynarodowych badań klinicznych, których wyniki umożliwiają wprowadzenie do praktyki klinicznej nowych leków” – tłumaczy dr hab. Tomasz Rutkowski.

Zaznaczył, że nowoczesne leczenie onkologiczne coraz częściej wykorzystuje immunoterapię. Jej skuteczność wykazano m.in. u chorych na raka płuca, czerniaka i raka piersi. Od września 2019 r. mogą z takiej terapii skorzystać również chorzy na raka płaskonabłonkowego regionu głowy i szyi w wyszczególnionych, najczęstszych lokalizacjach, poza chorymi na raka nosogardła. Przyczyną wyłączenia tych chorych z programu lekowego jest brak randomizowanego badania klinicznego udowadniającego zysk kliniczny z immunoterapii w tej grupie chorych. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby immunoterapia nie była skuteczna w leczeniu tych chorych, skoro przynosi dobre efekty w tak wielu innych lokalizacjach nowotworu złośliwego.

„Stąd wziął się nasz pomysł na przeprowadzenie badania, które miałoby wykazać, że immunoterapia przynosi korzyści również chorym na raka nosogardła. W naszym projekcie założyliśmy stosowanie leku niwolumab – tego, który jest refundowany w ramach istniejącego programu lekowego dla chorych na raka regionu głowy i szyi” – wskazał Tomasz Rutkowski.

Dwa kolejne projekty realizuje zespół kierownika Kliniki Transplantacji Szpiku i Onkohematologii i wicedyrektora ds. klinicznych gliwickiego instytutu prof. Sebastiana Giebla.

Ponad 3,1 mln Agencja Badań Medycznych przekaże na projekt „Ocena tolerancji i skuteczności napromienienia całego ciała i kladrybiny przed allogeniczną transplantacją komórek krwiotwórczych u chorych na ostrą białaczkę szpikową i zespoły mielodysplastyczne”.

Jak podkreśla prof. Sebastian Giebel, uznaną metodą leczenia wielu nowotworów hematologicznych – w tym ostrej białaczki szpikowej i zespołów mielodysplastycznych – jest transplantacja szpiku. Ważnym elementem tej procedury jest tzw. kondycjonowanie – zastosowanie chemio– lub radioterapii w dużych dawkach, które pozwalają na zniszczenie komórek nowotworowych. Jednak jak dotąd nie udało się ustalić, która z tych form leczenia jest lepsza.

„W Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach opracowaliśmy zupełnie nowy protokół kondycjonowania z zastosowaniem napromieniania całego ciała w skojarzeniu z kladrybiną – chemioterapeutykiem, który jest produkowany w Polsce. W przeprowadzonych uprzednio ogólnopolskich badaniach wykazaliśmy, że zastosowanie tego leku na wcześniejszych etapach terapii zwiększa szanse na wyleczenie chorych na ostre białaczki. Dlaczego więc nie mógłby on działać również jako element kondycjonowania?” – wskazuje prof. Sebastian Giebel.

Wstępne doświadczenia wskazują na dużą skuteczność tego protokołu i bardzo dobrą tolerancję leczenia zaproponowanego przez gliwickich onkohematologów u chorych poddanych transplantacji szpiku. Projekt zakwalifikowany do sfinansowania przez ABM ma objąć większą niż do tej pory liczbę chorych – ok. 40, co pozwoli na dokładniejszą ocenę przydatności nowego protokołu w praktyce klinicznej.

Największe dofinansowanie, w wysokości ok. 14 mln zł, otrzyma projekt „Porównanie skuteczności i bezpieczeństwa obinutuzumabu i rytuksymabu w leczeniu skojarzonym dorosłych chorych na ostrą białaczkę limfoblastyczną z ekspresją CD20”.

Ostra białaczka limfoblastyczna to niezwykle dynamiczny nowotwór, który wymaga stosowania bardzo intensywnej chemioterapii z wykorzystaniem wielu leków. Badania francuskich naukowców wykazały, że dołączenie do chemioterapii leku biologicznego – rytuksymabu – zwiększa skuteczność leczenia chorych na ten typ nowotworu.

„W ostatnich latach opracowano nową generację leków biologicznych. Jednym z nich jest obinutuzumab. Jednak jak dotąd nie badano jego skuteczności u chorych na ostra białaczkę limfoblastyczną” – mówi prof. Sebastian Giebel.

Jego zespół porówna skuteczność i bezpieczeństwo stosowania rytuksymabu i obinutuzumabu w skojarzeniu z chemioterapią.

„Wyniki naszego badania mogą w przyszłości zmienić standard leczenia chorych na ostrą białaczkę limfoblastyczną” – ma nadzieję szef projektu. (PAP)

Autorka: Anna Gumułka

Czytaj także:
Wbrew założeniom badaczy, aspiryna nie zapobiega demencji na starość

Czytaj także

 0

Czytaj także