Lepiej zapobiegać niż leczyć

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Dodano: 
Miażdżyca
Miażdżyca / Źródło: Fotolia / ralwel
Ryzyko przedwczesnej śmierci może zagrażać każdemu z nas. Możesz je znacznie zredukować, jeśli tylko chcesz i masz wystarczająco silną wolę.

Preparaty Ziołowe

Dzięki unikalnemu połączeniu ziół, których właściwości prozdrowotne znane są od wieków, herbaty ziołowe mogą wspierać pracę układu sercowo-naczyniowego. Na szczególną uwagę zasługuje owoc róży, który zawiera dużo witaminy C działającej wzmacniająco na naczynia krwionośne, kwiat głogu, który obniża ciśnienie, poprawia ukrwienie mięśnia sercowego, zwiększa przepływ wieńcowy krwi, przyśpiesza akcję serca i poprawia jego tolerancję na niedobór tlenu, oraz liść pokrzywy, nazywany najlepszą, krwiotwórczą rośliną leczniczą. Innym cenionym ziołem jest ziele bukwicy, które wspomaga pracę układu krążenia, a także ziele serdecznika, które zwiększa wydolność mięśnia sercowego, wpływa na obniżenie ciśnienia krwi, poprawia krążenie. Niesamowite właściwości posiada także ziele jemioły, które rozszerza naczynia krwionośne i obniża ciśnienie krwi. Po zioła możemy sięgać nie tylko w formie naparów, ale również pod postacią gotowych preparatów do picia. Szczególnie polecane są produkty z owocem głogu, który korzystnie wpływa na ciśnienie krwi, pracę serca i elastyczność naczyń wieńcowych. Dodatkowym atutem będą flawonoidy, czyli przeciwutleniacze zawarte w roślinach, które skutecznie walczą z wolnymi rodnikami i zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób serca.

Zdrowe kwasy tłuszczowe

Chcąc uchronić się przed miażdżycą, powinniśmy sięgać wyłącznie po zdrowe kwasy tłuszczowe – omega-3 i omega-6. Dobrym źródłem zdrowych kwasów są wyciągi roślinne, tzw. bioestry oleju lnianego, ponieważ wspomagają utrzymanie prawidłowych funkcji układu krążenia. W ich skład wchodzą dodatkowo inne różne lecznicze wyciągi roślinne, np. z ziela melisy, które wpływa ogólnie tonizująco, ziela pokrzywy, które wspomaga usuwanie nadmiaru wody z organizmu, czy też owocu głogu i aronii – zestawienie to optymalizuje przepływ krwi. Idealnie sprawdzi się również olej kolendrowy, który wspomaga oczyszczanie organizmu, rozszerza naczynia krwionośne i przyspiesza pracę serca, czy też olej z nasion konopi, który pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi. Dzięki dużej zawartości witaminy E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem, wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym.

Arterioskleroza grozi także tobie” – taki nagłówek z pewnością zrobiłby na tobie wrażenie. A „miażdżyca”? Czy miażdżyca brzmi choć trochę strasznie? Dziś już nie, bo słowo to słyszymy co chwila. Lekarze ostrzegają, że to i tamto grozi rozwojem miażdżycy, a ona sama może prowadzić do poważnych problemów z układem krążenia. Słowo miażdżyca w osobistym słowniku schorzeń Kowalskiego plasuje się gdzieś obok zaparcia – każdy ma lub miewa, więc nadmierna ekscytacja nie jest wskazana. To błąd. Miażdżyca jest bardzo poważną chorobą, która prowadzi m.in. do zawału serca czy udaru mózgu. I co najgorsze – jest powszechna.

Profilaktyka!

Czas na dobrą wiadomość – możesz zmniejszyć ryzyko wystąpienia miażdżycy. Co więcej, możesz zrobić to w prosty sposób – poprzez zmianę codziennych nawyków, modyfikację diety, wprowadzenie odpowiednich suplementów i regularne badania. Cała sztuka polega na tym, by zacząć poważnie myśleć o swoim zdrowiu i skutkach podejmowanych każdego dnia decyzji. Profilaktyka, choć bywa nudna, jest kluczem do sukcesu. Oczywiście, genów nie oszukamy. Na środowisko zewnętrzne, zanieczyszczenia, wiek, płeć czy historię rodzinną też nie mamy większego wpływu. Ale możemy modyfikować wiele innych czynników, które zwiększają lub zmniejszają szanse zachorowania na daną chorobę. Mowa m.in. o aktywności fizycznej, diecie, odpoczynku, sięganiu po używki. Dopiero gdy uświadomimy sobie, jak wiele zależy tylko od nas i naszych codziennych wyborów, złapiemy się za głowę. Przeciwdziałanie miażdżycy to nic innego, jak zdrowy styl życia. Tylko i aż. Niestety, dla większości z nas „aż”. Tak, zdrowy styl życia to kolejne hasło, o którym każdy z nas słyszał, ale nie potrafi wcielić w życie. Lubimy wymówki, czyż nie?

Ustalmy fakty

Miażdżyca może rozwijać się latami. Nie boli tak jak złamana kość i nie irytuje tak jak cieknący nos, więc można ją ignorować. A potem – zawał serca, udar mózgu, niedrożna tętnica. Gdyby człowiek regularnie się badał, to wiedziałby, że dzieje się coś niedobrego. Lekarza zaniepokoiłby np. wysoki poziom złego cholesterolu. Po takiej informacji możemy albo wziąć się za siebie, albo ją zbagatelizować i żyć jak wcześniej. Potem pojawią się zadyszka, niedokrwienie kończyn dolnych, niedokrwienie mózgu czy choroba wieńcowa. Wystarczy mieć odrobinę wyobraźni, żeby zdawać sobie sprawę z tego, jakie konsekwencje może mieć zwężenie naczyń krwionośnych lub kompletne zatkanie ich przez skrzep. W skrócie: stany zagrożenia życia, czyli zawał lub udar, zbliżają się wielkimi krokami.

Zmiany, zmiany, zmiany

Masz wpływ na wiele czynników, od których zależy rozwój miażdżycy. Przede wszystkim musisz zadbać o zachowanie optymalnej masy ciała. Ułatwi to regularna aktywność fizyczna (przynajmniej 150 min tygodniowo), która również korzystnie wpływa na pracę układu krążenia. Rzuć palenie, zacznij kontrolować ciśnienie krwi i poziom cukru. Zmiana diety jest konieczna. Najważniejsza zasada brzmi – spożywaj produkty o niskiej zawartości tłuszczów nasyconych i cholesterolu oraz unikaj tłustych potraw. Brzmi jasno. Dieta bogata w tłuszcze pochodzenia zwierzęcego, żywność wysoko przetworzoną i cukier sprzyja rozwojowi miażdżycy. W restauracji lepiej wybrać tłustą rybę niż stek. Dlatego też warto postawić na zdrowe kwasy tłuszczowe omega-3, bioestry. Dobrą alternatywą mogą okazać się oleje konopny i kolendrowy. Jeśli w najbliższej rodzinie występowała miażdżyca, cukrzyca czy nadciśnienie, a także w sytuacji, gdy lekarz zwrócił uwagę na podwyższony poziom złego cholesterolu we krwi, warto zastosować naturalne środki zaradcze w postaci ziół. Mieszanka odpowiednio wyselekcjonowanych ziół może wzmocnić naczynia krwionośne, poprawić ukrwienie mięśnia sercowego, obniżyć ciśnienie czy też poprawić tolerancję na niedobór tlenu w komórkach. Na rynku nie brakuje naturalnych preparatów, po które warto sięgnąć, zanim choroba da o sobie znać. Chociaż brzmi to banalnie, zapobieganie rozwojowi miażdżycy jest jednym z najlepszych sposobów leczenia tej choroby. Wiesz, że ją masz? Czy może jeszcze nie wiesz, że chorujesz? A może to ostatni dzwonek, by uchronić się przed rozwojem miażdżycy?

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 38/2018
Artykuł został opublikowany w 38/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

Czytaj także