Człowiek otyły też może być niedożywiony. Jak planować posiłki w przewlekłej chorobie?

Człowiek otyły też może być niedożywiony. Jak planować posiłki w przewlekłej chorobie?

Dodano: 
Kobieta w sali szpitalnej
Kobieta w sali szpitalnej / Źródło: Fotolia / Rido
Opieka nad osobą przewlekle chorą bywa bardzo trudna i to nie tylko ze względów psychicznych i emocjonalnych. Chorzy często wymagają całodobowej opieki i pomocy przy wykonywaniu najprostszych czynności. Jedną z trudniejszych rzeczy jest też karmienie osoby przewlekle chorej. Szczególnie, gdy z jakichś powodów nie może jeść samodzielnie, musi trzymać się specjalnej diety lub najzwyczajniej nie ma apetytu. O tym, dlaczego żywienie w procesie leczenia jest tak ważne, rozmawiamy z dr n. med. Piotr Wójcikiem, specjalistą w dziedzinie chirurgii ogólnej, Koordynatorem ds. żywienia i Przewodniczącym Zespołu ds. żywienia Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego w Krośnie oraz Konsultantem województwa podkarpackiego w Poradni Żywieniowej Nutrimed Sp. z o. o.

Ewelina Celejewska: Z jakimi niedoborami w organizmie zmagają się najczęściej osoby przewlekle chore?

Dr n. med. Piotr Wójcik: Wiele zależy od tego, z jaką chorobą mamy do czynienia. Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi, która dotyczyłaby każdego schorzenia. W pierwszej kolejności zwykle myślimy o energii i rzeczywiście w wielu chorobach to właśnie niedobór kaloryczny prowadzi do niedożywienia. Przyczyny są różne – od zwiększonego zapotrzebowania wynikającego z samej choroby, po zaburzenia odczuwania głodu. Z pierwszą przyczyną mamy do czynienia np. w przypadku choroby Parkinsona, gdy niekontrolowane drżenie mięśni powoduje wzmożone zużycie energii. Natomiast drugi problem może występować na przykład w zaawansowanym stadium choroby Alzheimera, kiedy chory po prostu nie wie, że jest głodny, a o regularne podawanie posiłków musi zadbać jego opiekun.

Jaką rolę w procesie zdrowienia odgrywa białko?

Jest bardzo potrzebne do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, gojenia ran, czy utrzymania siły mięśniowej. Białko pełni zasadniczą rolę w leczeniu żywieniowym, a w szczególności w przypadku pacjentów z chorobami nowotworowymi, po udarze mózgu oraz przed i po zabiegach chirurgicznych.

Czy niedobory są możliwe nawet wtedy, gdy dieta jest dobrze zbilansowana?

Bywa też, że nawet przy pełnym pokryciu zapotrzebowania na węglowodany, białko i tłuszcze u osób chorych dochodzi do niedoboru wybranych witamin czy składników mineralnych. Spowodowane jest to między innymi zmianami metabolicznymi związanymi z samą chorobą i jej przebiegiem, chorobami, które ograniczają zdolności chłonne organizmu, a także trudnościami z samymi odruchami żywieniowymi, takimi jak gryzienie czy połykanie. Niekiedy dodatkowa potrzeba dostarczenia mikro i makroelementów wynika z zastosowanej farmakoterapii. Przykładem jest choroba Parkinsona, w której często stosuje się lewodopę, zwiększającą zapotrzebowanie na witaminy z grupy B i kwas foliowy.

Czytaj także:
Żeby wygrać z nowotworem, trzeba jeść. A co, jeśli to rak przełyku?

Nam się często wydaje, że tylko osoby skrajnie wychudzone cierpią na niedobory.

Dlatego właśnie należy obalić mit o tym, że osoby z nadwagą bądź otyłe nie mogą być niedożywione. Nie tylko masa ciała determinuje to, czy organizm jest niedożywiony. Mimo rozbudowanej tkanki tłuszczowej pacjentowi może brakować istotnych składników, witamin czy mikroelementów, dlatego dieta musi być zbilansowana i pełnowartościowa, dostosowana do potrzeb pacjenta.

O czym należy pamiętać, przygotowując posiłki osobom, które wykazują niewielką aktywność ruchową w ciągu doby?

Przede wszystkim o odpowiednim rozłożeniu proporcji poszczególnych składników odżywczych. Mitem jest, że każdy pacjent leżący potrzebuje małej ilości kalorii i innych składników odżywczych. Na przykład po operacji, chociaż często nie wstajemy z łóżka, to organizm potrzebuje energii, białka i innych składników odżywczych do regeneracji, gojenia ran, utrzymania odporności na odpowiednim poziomie, by nie dopuścić do powikłań. Dlatego odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna – wszystko zależy od tego, w jakim momencie choroby czy leczenia jest pacjent, jaki jest jego ogólny stan zdrowia, czy na ten moment jest odpowiednio odżywiony itd. Musimy spojrzeć na sytuację pacjenta kompleksowo i indywidualnie.

Z jednej strony dostosowujemy dietę do aktywności chorego, z drugiej – odżywianie bardzo mocno wpływa na sprawność fizyczną, siłę mięśniową i ogólne samopoczucie. W przypadkach niedożywienia utrudnione jest podjęcie rehabilitacji.

Czytaj także:
Endokrynolog: Rodzinne występowanie Hashimoto 28-krotnie zwiększa ryzyko zachorowania u rodzeństwa

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

W przypadku chorób przewlekłych ważna jest nie tylko kaloryczność posiłków, ale też sposób ich podaży. Na przykład we wspomnianych chorobach neurologicznych głównie występują zaburzenia połykania, a w chorobach onkologicznych, szczególnie nowotworach układu pokarmowego, niekiedy żywienie doustne jest niewystarczające lub wręcz niemożliwe. Wszystko to prowadzi do potrzeby wdrożenia żywienia dojelitowego bezpośrednio do żołądka lub jelita przez specjalny zgłębnik. Taka metoda żywienia jest dla pacjenta bezpieczniejsza, a jednocześnie dzięki specjalnym preparatom żywieniowym mamy pełną kontrolę nad tym, jaką ilość energii i składników odżywczych podajemy. Obecnie żywienie dojelitowe bezpośrednio do żołądka lub jelita może być stosowane także w domu pod opieką poradni żywieniowej.

Czy zła dieta może zaostrzyć chorobę?

Jeśli pod pojęciem złej diety rozumiemy taką, która nie zapewnia wymaganej ilości wszystkich składników odżywczych, to zdecydowanie może ona negatywnie wpłynąć na kondycję i stan pacjenta. Niedożywienie i wyniszczenie, bez względu na przyczynę jego wystąpienia, pogarsza rokowanie, wyniki leczenia i wydłuża czas rekonwalescencji. Precyzyjnie mówiąc, nieodpowiednie odżywienie organizmu przyczynia się do spadku odporności, zwiększenia ryzyka rozwoju zakażeń, pojawienia się powikłań, problemów z gojeniem ran i odnową uszkodzonych komórek, wydłużenia pobytu w szpitalu, a tym samym spadku jakości życia.

Wspominałem o metodzie podaży żywienia i odnoszę się do tego także teraz, bo niekiedy sam sposób odżywiania może wpływać na pogorszenie stanu pacjenta. Na przykład przy zaburzeniach połykania istnieje duże ryzyko przedostania się pokarmu do dróg oddechowych, co może prowadzić do zachłystowego zapalenia płuc, a w konsekwencji nawet do zgonu. Dlatego tak istotne jest u tych pacjentów odpowiednie zagęszczanie produktów specjalnymi preparatami, a w przypadku zaawansowanych zaburzeń – wprowadzenie żywienia dojelitowego. W przypadku choroby przewlekłej odpowiednie wsparcie żywieniowe powinno stanowić integralny element leczenia i powinno się je wdrażać już na wczesnym etapie, zanim pojawią się pierwsze objawy niedożywienia.

Czytaj także:
Od czego może się uzależnić twoje dziecko i co ma do tego depresja?

Czytaj także