Nawrót rozterek prezydenta

Nawrót rozterek prezydenta

Dodano: 1
Andrzej Duda
Andrzej Duda / Źródło: Shutterstock / Dagmara_K
Ból głowy państwa wywołuje pytanie: czy oddać telewizji publicznej 2 mld zł, które bardziej przydałyby się pacjentom onkologii?

Prof. Magdalena Środa

Zdawać by się mogło, że prezydent Duda stoi przed naprawdę tragicznym wyborem, ale wszyscy wiemy, że przed takim wyborem stoi prezes Kaczyński, bo prezydent Duda wyboru nie ma: zrobi, co mu każą. Z jednej strony prezes Kaczyński może przeznaczyć miliardy na wielki rozmach machiny propagandowej; w telewizji partyjnej będzie nie tylko więcej Zenka, żołnierzy wyklętych i filmów o naszych historycznych zwycięstwach nad wrogami, Europą i światem, ale przede wszystkim będzie o  jako największym Polaku w dziejach.

Przedsmak tego mieliśmy już podczas rozpoczęcia kampanii, gdzie dowiedzieliśmy się, że zawdzięczamy mu pracę, szczęście, demokrację, emerytury, samochody, dzieci oraz niepodległość i wolność. Przez najbliższe kilka miesięcy (w każdym razie do maja) sławiony w wypasionych mediach PiS prezydent Duda może przebić swoją wielkością Lecha Kaczyńskiego, o Janie Pawle II nie wspominając. Z drugiej strony niepodpisanie ustawy i przekazanie miliardów na leczenie nowotworów uczyni z Andrzeja Dudy prezydenta niezależnego i wielkodusznego, który darzy zainteresowaniem nie tylko zdrowe leśne dziewczęta (na Twitterze), ale też chorych w szpitalach. Grając niezależnego, prezydent nic nie traci, bo partia i tak znajdzie pieniądze na propagandę, która jest dla niej towarem pierwszej potrzeby. Być może nie uda się nakręcić filmu, jak Andrzej Duda zdobywał kosmos, ratował Puszczę Amazońską czy wygrał bitwę pod Wiedniem, ale jego wiekopomny wkład w dobrobyt i zdrowie Polaków udokumentować da się bez trudu. No, ale prezes, jeśli zdecyduje, że jego prezydent nie podpisze ustawy propagandowej, może stracić twarz. A to dla autokraty poważny problem. Jednocześnie podpisanie ustawy przez prezydenta może spowodować utratę popularności partii prezesa, której prezydentem jest Duda, a jak tu rządzić populiście bez popularności? No, ale znów: partyjna telewizja znajdzie sposób i pieniądze na to, by nad popularnością swego prezydenta popracować. Tylko dlaczego prezes musi wszystko zawdzięczać partyjnej telewizji? Niech nie podpisuje… albo niech podpisze…

Jan Wróbel

Logika wskazywałaby na to, że prezydent nie podpisze ustawy o 2 mld zł dla telewizji zaraz po tym, jak wezwał do podniesienia poziomu zachowań polskich polityków i potępił „niektóre” z nich. od lat nadaje wprost z Pucka Lichockiego. Konsekwentnie zatem powinna zostać przystopowana przez nawołującego do przyzwoitości prezydenta… ale kto by tam łączył wypowiadane słowa i czyny. Andrzej Duda nie będzie miał zatem oporów przed tym, aby środkowy palec prawej ręki umaczać w atramencie i podpis złożyć. Ten gest nie będzie oznaczał ani „pogardy dla prawdy” (jak zapewne pokrzyczy opozycja), ani nawet „karnego zamerdania ogonem przed prezesem” (jak napiszą w internetach). Będzie bezgłośnym pytaniem, kto by docenił zawetowanie premii dla TVPiS. Faktycznie – kto? Naturalnym wsparciem dla prezydenta bliskiego prawicy, a zarazem przyzwoitego gościa, byłoby polskie centrum. Plastyczna masa tradycjonalistów, którym zdrowy rozsądek nakazuje widzieć i to, i tamto. W kapitalizmie widzą oni podstawy zdrowego ładu, nie są wszelako doktrynalnie przeciwni, by państwo wprowadzało socjalne zabezpieczenia dla osób nieprzedsiębiorczych. W sądach widzą instytucje budowane przez ludzi, zatem i reformowane przez ludzi – polityków. Nie znaczy to przecież zgody na zastraszanie sędziów i budowanie w sądownictwie ładu partyjnego. Wspierają demokrację i jej konieczny element, czyli partie polityczne, niemniej jednak protestują przeciwko uznawaniu przeciwników politycznych za zwierzynę łowną, szczególnie przez publiczne media. Niestety, wielkim wysiłkiem wielu mediów, nie tylko publicznych, i wielu polityków, nie tylko pisowskich, oraz wszelkiej maści politykierów udających publicystów, centro-liberalno-prawicowo-lewicowa Polska została niemal ze szczętem wypłukana. Duda wetujący nieprzyzwoitą ustawę nie miałby się nawet komu przypodobać.

Okładka tygodnika WPROST: 9/2020
Cały felieton dostępny jest w 9/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  •  
    nie pis zcie jaj
    on ma jeden problem w tej materi
    jakiego koloru uzyc dlugopisa!
    Dodaj odpowiedź 2 2
      Odpowiedzi: 0