5 powszechnych i nieprawdziwych twierdzeń dotyczących koronawirusa, z którymi rozprawiła się nauka

5 powszechnych i nieprawdziwych twierdzeń dotyczących koronawirusa, z którymi rozprawiła się nauka

Dodano: 
Kobieta w maseczce
Kobieta w maseczce / Źródło: Shutterstock / Tomas Ragina
Koronawirus COVID-19 swym rozprzestrzenianiem się wywołał najpierw powszechny niepokój, a później obrósł w wiele nieprawdziwych teorii. Oto najgroźniejsze z nich.

„Rozpowszechnienie się nieprawdziwych teorii na temat koronawirusa może być równie niebezpieczne jak sama choroba” – stwierdził Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia. Niestety, wraz z rozprzestrzenianiem się COVID-19 po całym świecie pojawiło się też mnóstwo nieprawdziwych teorii, które – co gorsza – zdobywają coraz większą liczbę zwolenników. Naukowcy postanowili rozprawić się z 5 najgroźniejszymi z nich.

1. Tylko starsze osoby chorują na koronawirusa

Koronawirus dotyka osób w każdym wieku. To prawda, że na zakażenie i na śmierć spowodowaną tą chorobą szczególnie narażone są osoby starsze, ponieważ mają zazwyczaj gorszą odporność i cierpią na choroby współistniejące. Jednak wirus zagraża wszystkim. Jak wynika z najnowszych danych opublikowanych przez CDC, czyli amerykańską agencję rządową, będącą częścią Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej, młodzi dorośli w wieku od 20 do 29 lat stanowili w USA 20 procent wszystkich zakażonych w czerwcu, lipcu i sierpniu. Był to najwyższy odsetek wśród wszystkich grup wiekowych. Z kolei National Center for Health Statistics doliczyło się 1800 zgonów wśród osób poniżej 35. roku życia. Młodzi też mogą cierpieć na choroby współistniejące czy mieć obniżoną odporność.

2. Noszenie maseczki nie chroni przed koronawirusem

Maseczki są koniecznością z dwóch ważnych powodów. Po pierwsze, nie zawsze wiemy, czy ktoś ma koronawirusa, u danej osoby objawy mogły jeszcze nie wystąpić, ale ten ktoś wirusa już rozprzestrzenia, a maseczka to rozprzestrzenianie ogranicza. Po drugie, wirus najprawdopodobniej rozprzestrzenia się w powietrzu w małych kropelkach zwanych aerozolami, a nie tylko poprzez kontakt z zakażonymi powierzchniami czy dużymi kroplami z dróg oddechowych. Dr Anthony Fauci, ekspert ds. chorób zakaźnych podkreśla, że nawet 45-50 procent osób zaraża się od ludzi, u których wirus przebiega bezobjawowo. Maseczki chronią inne osoby przed wirusami uwalnianymi przez osobę noszącą maseczkę w czasie kaszlenia, kichania, czy nawet oddychania. Niektóre z badań wskazują, że maseczki N95 zmniejszają ilość kropelek wdychanych przez człowieka nawet o 90 procent. Należy jednak unikać maseczek z zaworami, które uwalniają niefiltrowane powietrze, więc osoba je nosząca może zarazić innych.

Czytaj też:
Jaki jest prawdziwy cel szczepionki na koronawirusa?

3. Koronawirusem można się zarazić tylko po bliskim kontakcie z osobą, która ma objawy

W pewnym chórze w Waszyngtonie tylko jedna z 61 osób do niego należących miała objawy koronawirusa. Mimo to w ciągu 2,5 godzin prób przez dwa kolejne dni aż 87 procent osób z chóru było już nosicielami koronawirusa. To dowód na to, że wirus rozprzestrzenia się nie tylko przed duże krople i zakażone powierzchnie, ale również aerozole, które mogą utrzymywać się w powietrzu przez wiele godzin i przemieszczać się na odległość większą niż 2,5 m. Dlatego bezpieczniej jest przebywać na zewnątrz niż w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie jest większe ryzyko recyrkulacji. Co więcej, badania wykazały, że 80 procent zakażeń zostało wywołanych jedynie przez 10 do 20 procent osób.

4. Koronawirus to to samo, co grypa

Zarówno grypę, jak i koronawirusa wywołują wirusy układu oddechowego. Część objawów jest również wspólna: gorączka, zmęczenie, kaszel. Tym, co je różni jest współczynnik śmiertelnych zakażeń – w przypadku koronawirusa u osób poniżej 50. roku życia jest bardzo niski, ale już u tych, które mają więcej niż 50 lat wynosi 0,5 procent, a u osób powyżej 70. roku życia – 5,4 procent. Ogólne ryzyko zgonu spowodowanego grypą wynosi natomiast 0,1 procent.

Według statystyk CDC koronawirus wyląduje w USA na liście głównych przyczyn zgonów w każdej grupie wiekowej. Bardzo możliwe, że uplasuje się na niechlubnym podium, zaraz za chorobami sercanowotworami.

5. Każdy będzie mógł się zaszczepić już tej zimy

Wszelkie spekulacje dotyczące daty pojawienia się szczepionki na rynku amerykańskim są niepewne. Jednak nawet wprowadzenie szczepień nie będzie równoznaczne z możliwością rezygnacji z maseczek i innych środków ochrony przed wirusem, jak mycie rąk. Co więcej, wprowadzenie szczepionki na rynek nie gwarantuje, że wystarczy jej na początku dla każdego. O tym, że najprawdopodobniej nie uda się jej szybko dostarczyć w odpowiednich ilościach informuje Moncef Slaoui, nadzorujący program Warp Speed, inicjatywę rządu amerykańskiego mającą na celu jak najszybsze wprowadzenie szczepionki na COVID-19 na rynek. Sam Slaoui zaznacza, że i jego cieszy perspektywa powszechnego dostępu do szczepionek na koronawirusa, jednak należy najpierw skupić się na tym, co każdy może zrobić sam: unikaniu publicznych zgromadzeń, noszeniu maseczek, myciu rąk.

Czytaj też:
„Nudging” i „boosting”. Psychologiczne triki na koronawirusa

Opracowała:
Źródło: CNN
 0

Czytaj także