Zdrowie seksualne osób chorych na raka – o tym warto rozmawiać

Zdrowie seksualne osób chorych na raka – o tym warto rozmawiać

Dodano: 
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock
Pacjenci z diagnozą nowotworu zmagają się z całą listą problemów seksualnych związanych z leczeniem. Są przerażeni chorobą, tym co ich czeka, a do tego tracą swoje dotychczasowe życie, w tym często bliskość z osobą, z którą dzielą życie.

O często przemilczanych, a ważnych problemach w trakcie leczenia opowiada psycholożka Marta Banout, zajmująca się m.in. pacjentami na oddziale onkologicznym szpitala specjalistycznego nr 3 w Rybniku.

Po co rozmawiać o seksie z pacjentem chorym na raka? Taka osoba ma przecież wtedy wiele innych problemów...

A to może być jeden z nich, dla niektórych osób nie mniej ważny od samej choroby onkologicznej. Zresztą WHO definiuje zdrowie jako stan dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego, możliwość realizowania potrzeb, a nie tylko brak choroby czy niepełnosprawności, więc troska o zdrowie pacjentów z chorobą nowotworową to również dbałość o ważne dla nich aspekty życia.

W kontekście aktywności seksualnej na przykład obniżenie nastroju związane z chorobą może wpływać na to, że pacjent nie będzie miał ochoty na współżycie. Podjęcie tego tematu podczas wizyty to dla obu stron furtka do porozmawiania o tym, czy jest to chwilowa przerwa w życiu intymnym, czy coś, co trwa od dłuższego czasu, oraz czy stanowi to dla pacjenta problem. Otwarta rozmowa pozwoli także zorientować się, czy to nie jeden z objawów depresji. Zadanie pacjentowi takiego pytania to też możliwość edukacji, a proszę mi wierzyć – wiele osób nie wie, czy może podjąć współżycie w trakcie leczenia, czy dopiero po jego zakończeniu, ponieważ nikt z nimi o tym nie rozmawiał.

Chciałabym jednak na samym początku podkreślić jedną ważną rzecz: w sytuacji choroby nowotworowej, tak samo jak w każdym innym momencie życia, pacjenci mają prawo angażować się w aktywność seksualną lub z niej rezygnować, z wielu różnych powodów – dopóki nie stanowi to dla nich źródła cierpienia, nie jest to problemem czy anomalią.

Czasem brak ochoty na seks wynika z zupełnie innych niż choroba powodów: aseksualności, zmian związanych z wiekiem, problemów hormonalnych, konfliktów w relacji i tak dalej… Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą doświadczać różnych trudności związanych ze sferą płciowości, relacji i aktywnością seksualną, ale sam fakt chęci czy przeciwnie – braku chęci współżycia w trakcie choroby nie jest powodem do obaw czy interwencji.

Czytaj też:
Samobadanie piersi lub jąder może być twoim najważniejszym postanowieniem noworocznym. Sprawdź, jak je przeprowadzić

Dlaczego rozmowa o seksualności to problem? Wydawałoby się, że dotyczy przecież normalnych spraw w życiu człowieka.

Powodów może być co najmniej kilka. Społecznie dyskusje o seksualności to ciągle tabu i dla wielu osób to krępujący temat, więc jeśli ktoś z personelu medycznego nie rozpocznie takiej rozmowy, to najczęściej pacjent sam nie zapyta. Brak edukacji seksualnej sprawia, że kłopotem bywa brak znajomości adekwatnego nazewnictwa, nieumiejętność dobrania słów umożliwiających opisanie sytuacji. Może pojawić się lęk przed stereotypami i stygmatyzacją, zwłaszcza u osób nieheteronormatywnych. Czasem chorzy obawiają się, że zostaną potraktowani jak ktoś, kto nie podchodzi poważnie do swojej choroby, że usłyszą coś w rodzaju: „Masz raka, a tylko seks ci w głowie; to nie czas na takie pytania”.

Przeniesienie ciężaru rozpoczęcia takiej rozmowy na osobę przeprowadzającą wywiad przynosi im ulgę, daje im poczucie komfortu i normalizuje temat. Pytając o aktywność seksualną dowiadujemy się też innych rzeczy o życiu pacjenta: czy jest w związku, czy ma jakieś wsparcie w chorobie, jak sobie radzi. To pokazuje nam złożoność sytuacji życiowej, w której nasz pacjent się znajduje i może być dla nas sygnałem, że potrzebuje pomocy czy choćby skierowania do psychologa. Pytanie o aktywność seksualną może też sprawić, że pacjent podzieli się z nami objawami wcześniejszych schorzeń, o których nie mówiłby, gdybyśmy nie podjęli tego tematu, a które są dla niego problemem i mogą mieć znaczenie dla przebiegu leczenia onkologicznego.

Dlaczego wobec tego lekarze nie zadają takich pytań?

Niektórzy zadają, ale kiedy tego nie robią, mają z pewnością wiele powodów. Może nie wydaje im się to istotne? Może sami się krępują? Czasami z góry zakładają, że konkretnego pacjenta takie sprawy nie dotyczą, a pytanie o to wywoła skrępowanie; np. rezygnują z poruszania tematu seksualności z pacjentami starszymi, podczas gdy badania pokazują, że dla wielu osób w wieku senioralnym aktywność seksualna nadal jest istotna i satysfakcjonująca.

Dlatego trzeba pamiętać, by potraktować ten temat jak każdy inny – zupełnie normalnie – i nawet jeśli reakcja pacjenta będzie dziwna, nietypowa, przykładowo wybuchnie on śmiechem, to rolą lekarza jest normalizowanie tematu. To daje przestrzeń do tego, by pacjent, jeśli tylko ma taką potrzebę, mógł podzielić się wątpliwościami czy obawami.

Czego konkretnie dotyczą te rozmowy?

Pacjenci i pacjentki zmagają się z całą listą problemów seksualnych związanych z chorobą i leczeniem. Trzeba jednak pamiętać, że seksualność to nie jest tylko aktywność seksualna, współżycie; to znacznie szersze pojęcie, które dotyczy zarówno poczucia tożsamości płciowej, orientacji psychoseksualnej, jak i różnych innych obszarów życia, podejmowanych ról społecznych, relacji międzyludzkich i całej sfery emocjonalnej.

Jednym z najczęstszych problemów związanych ze współżyciem, które spotykają pacjentów w trakcie leczenia onkologicznego lub po nim, jest spadek popędu seksualnego spowodowany otrzymywanymi cytostatykami lub lekami antydepresyjnymi. Czasem to efekt fizycznych objawów choroby, które odczuwają pacjenci, np. nasilenia dolegliwości bólowych lub bólu przy współżyciu (co może wynikać z przebiegu choroby lub zmian hormonalnych spowodowanych leczeniem). Częstym problemem u kobiet, związanym bezpośrednio z przyjmowanymi lekami jest suchość pochwy – warto wtedy edukować na temat lubrykantów, które mogą wspomóc i ułatwić współżycie.

Czytaj też:
Dr. Dre trafił do szpitala z powodu tętniaka mózgu. Potentat muzyczny napisał do swoich fanów

Wiele osób podczas leczenia onkologicznego, w wyniku obniżonej odporności, zmaga się z dodatkowymi problemami i infekcjami intymnymi, utrudniającymi kontakt seksualny i wymagającymi leczenia. U niektórych pacjentów pojawiają się problemy z erekcją (co samo w sobie powoduje często stres, nawet jeśli nie uniemożliwia współżycia). Dodatkowo niektóre zabiegi, jak np. radykalna prostatektomia, mogą spowodować trwałą impotencję.

Warto zaznaczyć, że u części pacjentek pojawiają się zmiany okołomenopauzalne. Jednak co najważniejsze: większości tych problemów można zaradzić, ale żeby to zrobić, trzeba o nich mówić. Dlatego zachęcam też wszystkich pacjentów, aby nawet wtedy, kiedy lekarz nie porusza tematu, samodzielnie rozpoczęli rozmowę i uzyskali pomoc w ważnych dla siebie sprawach. W razie potrzeby można również skorzystać z pomocy seksuologów.

+
 0

Czytaj także