Daniel Obajtek o życiu z zespołem Tourette'a: Ta choroba mnie wzmocniła

Daniel Obajtek o życiu z zespołem Tourette'a: Ta choroba mnie wzmocniła

Dodano: 
Daniel Obajtek
Daniel Obajtek / Źródło: WPROST.pl
– Ludzie czasem pytają mnie, skąd we mnie taka odporność. Moja choroba zdecydowanie mnie wzmocniła. Nauczyła, bym szedł do przodu, zamiast oglądać się za siebie – mówi w rozmowie z Wprost Daniel Obajtek, dyrektor generalny PKN Orlen. Jakie umiejętności zyskał dzięki zespołowi Tourette'a?

Zespół Tourette'a (ZT) to zaburzenie neurologiczne charakteryzujące się powtarzającymi się, mimowolnymi ruchami i wokalizacjami zwanymi tikami. Nazwa schorzenia pochodzi od dr Georgesa Gillesa de la Tourette, francuskiego neurologa, który w 1885 roku po raz pierwszy opisał schorzenie u 86-letniej francuskiej szlachcianki.

Wczesne objawy są zwykle zauważane po raz pierwszy w dzieciństwie, a ich początek zaczyna się średnio między 3. a 9. rokiem życia. Chociaż zespół Tourette'a może być stanem przewlekłym z objawami trwającymi przez całe życie, większość osób z tym doświadcza najgorszych objawów tików we wczesnych latach nastoletnich, z poprawą występującą u późnych nastolatków i utrzymującą się w wieku dorosłym.

Dzieciństwo z zespołem Tourette'a

To właśnie czasy dzieciństwa Daniel Obajtek wspomina najgorzej. Dziś społeczeństwo jest już nie tylko bardziej wyedukowane, ale jest w nas też więcej tolerancji. 30-40 lat temu dziecko z objawami Tourette'a było traktowane nie jak chore. Niekontrolowane gesty, słowa czy dźwięki sprzyjały dokuczaniu przez rówieśników.

– Oczywiście, że wiele razy cierpiałem z powodu mojej choroby. Te śmiechy, uśmieszki, docinki... Jednak mimo wszystko, z perspektywy czasu widzę, że to wszystko mnie zahartowało – powiedział w rozmowie z redaktorem naczelnym Wprost Daniel Obajtek.

Obajtek o życiu z zespołem Tourette'a: Pomaga mi widzieć inne rzeczy

Jak się okazuje, z każdej sytuacji można wyciągnąć jakieś pozytywy. Obajtek w rozmowie z Robertem Felusiem podkreślił nie tylko zahartowanie i odporność psychiczną. Wspomniał także o pracy nad sobą, kontrolowaniu układu nerwowego i... pewnych plusach choroby.

– Pomaga mi widzieć inne rzeczy. Pomaga mi być bardziej czułym, a także dostrzegać to, czego inni nie dostrzegają. Pozwala mi widzieć i rozpoznawać pewne rzeczy w ludziach, które są dla mnie ważne i dzięki temu mogę ich dobierać do odpowiednich zadań – zdradził Daniel Obajtek. Te umiejętności z pewnością przyczyniły się do jego sukcesów w biznesie.

– Wszystkie moje dotychczasowe przejścia nauczyły mnie, że nigdy nie wolno się poddawać. Nigdy – podkreślił.

Obejrzyj całą rozmowę na temat zespołu Tourette'a z Danielem Obajtkiem:

Źródło: WPROST.pl
+
 Bądź pierwszy!

Czytaj także