Czujesz zimno w nosie? Możesz być bardziej podatny na infekcje

Czujesz zimno w nosie? Możesz być bardziej podatny na infekcje

Dodano: 
Zimno.
Zimno. Źródło: Pexels / Kristin Vogt
Obniżenie temperatury w nosie może sprzyjać osłabieniu mechanizmów obronnych przed wirusami, stąd infekcje częściej atakują nas jesienią czy zimą – podkreśliła wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

Ekspertka przypomniała, że mechanizmy odpornościowe jamy nosowej chronią nas przed patogenami, jednak wpływ na ich skuteczność może mieć temperatura.

Ile wynosi temperatura w nosie?

„Na przykład, gdy temperatura otoczenia wynosi 4 st. Celsjusza to wewnątrz nosa mamy ok. 32℃. Badania wykazały, że niższe temperatury prowadzą do osłabienia odpowiedzi immunologicznej komórek jamy nosowej na wirusy, co wyjaśnia, dlaczego ludzie są bardziej podatni na infekcje górnych dróg oddechowych jesienią i zimą” – wyjaśniła prof. Szuster-Ciesielska.

Przytoczyła wyniki badań z lat 60. XX wieku, kiedy podczas hodowania w laboratorium rotawirusów zaobserwowano, że namnażają się one silniej w temperaturach nieco niższych (33–35℃. niż w wyższych temperaturach ciała. „Wykryto również, że przyczyną lepszej replikacji wirusów jest po prostu osłabienie naszych mechanizmów odpornościowych, a w tym przypadku chodziło konkretnie o niższą produkcję interferonu, tj. nasze naturalne białko przeciwwirusowe” – sprecyzowała ekspertka.

Powołując się na kolejną pracę naukową, przekazała, że opisywała ona mechanizm odpornościowy w jamie nosowej, który polega na złuszczaniu przez komórki pęcherzyków. Wyjaśniła, że jest to naturalny proces fizjologiczny. „Te pęcherzyki przenoszą różny ładunek między komórkami np. białka, kwas nukleinowy, enzymy – tworzą taką sieć komunikacyjną. Natomiast mogą też chwytać w pułapkę wirusy i je unieruchamiać, powodując, że wirusy nie trafiają do innych zdrowych komórek. Okazało się, że w niższej temperaturze odsetek uwalnianych pęcherzyków był zdecydowanie mniejszy” – przekazała. Podsumowując, prof. Szuster-Ciesielska podkreśliła, że obniżenie temperatury w nosie może sprzyjać osłabieniu mechanizmów obronnych przed wirusami, stąd infekcje częściej atakują nas w jesień czy zimę.

Wzrost infekcji najnowszym wariantem koronawirusa

Zapytana o najnowszy wariant koronawirusa znany jako omikron BF.7 przekazała, że chociaż jest on obecny w wielu krajach, to właściwie tylko w Chinach odpowiada za gwałtowny wzrost infekcji.

„Wydaje się, że przyczyną tego, iż występuje na tak szeroką skalę w Chinach jest poluzowanie obostrzeń w tym kraju. Teraz dopiero Chińczycy się orientują, że jednak nie był to dobry krok. Należy też pamiętać, że w Chinach stosowane są znacznie mniej skuteczne szczepionki inaktywowane a 120 mln seniorów jest jeszcze niezaszczepionych. To wszystko razem powoduje tak szybką transmisję BF.7” – zwróciła uwagę wirusolog.

Jak podkreśliła, wariant BF.7 ma najsilniejszą wśród dotychczasowych wariantów Omikronu zdolność transmisji, krótszy okres inkubacji i większą zdolność do infekowania ludzi, którzy już mieli kontakt z wcześniejszą wersją wirusa lub byli zaszczepieni. „Wskaźnik reprodukcji wirusa waha się od 5 a 12. Oznacza to, że jedna osoba może zakazić nawet 10-12 osób. Pierwsze warianty Omikronu miały wskaźnik 5” – podała dla porównania.

Ekspertka dodała również, że objawy zakażenia BF.7 nie odbiegają szczególnie od wcześniejszych wersji Omikronu. Może pojawić się gorączka, kaszel, ból gardła, katar i zmęczenie, a u niektórych zaburzenia gastryczne, takie jak wymioty i biegunka.

Czytaj też:
Czym grozi niska temperatura? Jest niebezpieczna zwłaszcza dla astmatyków i cukrzyków
Czytaj też:
Objawy infekcji? Zrób combo test na grypę, RSV i COVID-19

Źródło: Nauka w Polsce PAP / Gabriela Bogaczyk
 0

Czytaj także