Seks na urlopie. Na co zwrócić uwagę, żeby później nie było płaczu

Seks na urlopie. Na co zwrócić uwagę, żeby później nie było płaczu

Dodano: 1
Para w łóżku
Para w łóżku / Źródło: Fotolia / Andriy Bezuglov
Lato sprzyja miłosnym uniesieniom, dlatego seks na urlopie nie jest niczym zaskakującym. Wysokie temperatury i brak obowiązków sprawiają, że można oddać się przyjemnościom, które jak się okazuje, nie zawsze wychodzą na dobre. Czy seks na wakacjach może skończyć się źle? Dowiedz się, czemu nawet podczas tych szalonych przygód warto mieć głowę na karku, aby po urlopie pozostały piękne wspomnienia zamiast problemu.

O tym, jak mogą się zakończyć wakacyjne, romantyczne przygody, warto przypominać nie tylko nastolatkom. Wielu dorosłych decydując się na seks podczas urlopu także traci głowę, przez co później muszą mierzyć się z niekoniecznie przyjemnymi sytuacjami. O czym pamiętać, aby odpowiedzialnie podchodzić do współżycia na wakacjach?

Zabezpieczenie przede wszystkim!

Podstawową kwestią, o której należy pamiętać zawsze wtedy, gdy nie planuje się ciąży, jest zabezpieczenie. Istotnym jest, aby kobieta, która stosuje antykoncepcję, a np. podczas urlopu zażywała ją nieregularnie, często piła alkohol, a do tego np. borykała się z pogorszonym samopoczuciem, stosowała dodatkowe zabezpieczenie. Ponadto, jeśli seks na wakacjach nie jest uprawiany ze stałym partnerem, to mimo stosowania środków hormonalnych, zawsze warto używać także prezerwatyw. Trzeba mieć świadomość, że chociaż środki antykoncepcyjne chronią przed niechcianą ciążą, to prezerwatywa chroni także przed chorobami wenerycznymi i zakażeniem wirusem HIV. Tutaj bardzo ważną kwestią jest, aby znać pochodzenie prezerwatywy, wiedzieć w jaki sposób była przechowywana, sprawdzić, czy nie została wcześniej uszkodzona itd. Dlatego też decydując się na przygodny seks na urlopie, warto skorzystać z własnego opakowania prezerwatyw, a nie liczyć na zabezpieczenie nowo poznanego partnera.

Czytaj także:
Wenerolog: „Zaskakujące historie częściej dotyczą kobiet niż mężczyzn”. Jakie objawy powinny wzbudzić niepokój?

Seks w plenerze – czy zawsze to najlepszy pomysł?

Łąka, las bądź plaża to zgodnie z tym, co widzimy na romantycznych filmach, sceneria idealna wakacyjny seks. Jak się jednak okazuje, nie jest to najlepszy pomysł dla alergików. Jeśli któreś z zakochanych będzie uczulone na pylące wtedy rośliny, raczej marne szanse na szaleństwo bez opamiętania. Ponadto, chociaż przyroda maluje piękne krajobrazy, to warto pamiętać, że zakochani będą musieli dzielić ten teren z bytującymi tam zwierzętami, w tym m.in. komarami, chrabąszczami, muchami końskimi, kleszczami itp. Kolejnym mankamentem, ukazującym, że seks w plenerze nie zawsze jest najlepszym pomysłem jest to, że obecnie wszystko można nagrać i wrzucić do sieci – czy faktycznie zakochani potrzebują takiego rozgłosu? Dodatkowo, zabranie ubrań np. parze szalejącej w jeziorze, też może okazać się niewybrednym dowcipem, który raczej ich nie rozśmieszy.

Prawo: Seks w miejscu publicznym – czy jest dozwolony?

Seks na wakacjach kojarzy się także z chęcią przetestowania, nietypowych miejsc. Plaża, wyludniony basen, jezioro, park, las, łąka – to tylko niektóre miejsca, z których zakochani chętnie korzystają. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że chociaż wizja takiego seksu może podniecać, to… grozi mandatem. Zgodnie z obowiązującym w Polsce Kodeksem wykroczeń para uprawiająca seks w miejscu publicznym zgodnie z artykułem 140. za ten „nieobyczajny wybryk podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych lub karze nagany”. Porzucenie pomysłu tej szalonej przygody jest zasadne, gdyż kara aresztu wymierzana jest od 5 do 30 dni, a ograniczenie wolności do miesiąca. Ponadto, jeśli para zakochanych wywoła swoim zachowaniem zgorszenie u osoby trzeciej, to zgodnie z artykułem 51. może otrzymać grzywnę w wysokości nawet 5000 zł. Warto zatem przemyśleć, gdzie uprawiać seks i czy lepiej jednak nie sprawdzi się do tego celu prywatna przestrzeń.

Czytaj także:
17 chorób, które możesz przywieźć z wakacji

Czytaj także

 1
  • No myślę że trzeba korzystać, ale wszystko z umiarem i zabezpieczeniem! Żeby później nie było jakiejś przykrej niespodzianki w postaci wirusa hpv czy jakiejś infekcji czy choroby wenerycznej. Znajoma jedna tak się bawiła, że później właśnie podczas cytologii okazało się że jednak ktoś ją zaraził tym hpv i żeby zapobiec zmianom które wywołuje to miała zalecenie od ginekologa stosować żel papilocare w celu regenracji.
    Dodaj odpowiedź 15 0
      Odpowiedzi: 0