Chipsy na odchudzanie?

Chipsy na odchudzanie?

Dodano: 
Czy można schudnąć jedząc słodzone i słone przekąski, czyli tzw. śmieciowe jedzenie, zdecydowanie odradzane przez dietetyków? Okazuje się, że tak. Co więcej, taka dieta może nawet doprowadzić do poprawy wskaźników zdrowotnych, takich jak poziom złego cholesterolu.
Do takich wniosków doszedł amerykański dietetyk, prof. Mark Haub, z Uniwersytetu Stanowego w Kansas, który postanowił sprawdzić, czy w odchudzaniu liczy się zawartość kalorii, czy też wartość odżywcza pożywienia. Naukowiec jadł co trzy godziny ciastka, chipsy i słodzone płatki zbożowe, zmieniając tylko ich marki, uzupełniając tę dietę pastylkami multiwitaminowymi, napojami proteinowymi i niewielką ilością warzyw. W ten sposób zjadał jednak tylko1 800 kalorii dziennie, podczas gdy człowiek z jego wagą zjada średnio 2 600 kalorii. Rezultat?  Schudł 12 kilogramów w ciągu dwóch miesięcy.

I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo zjadał mniej kalorii niż spalał, ale zadziwiające były zmiany innych wskaźników zdrowia. Zły cholesterol LDL u prof. Hauba spadł o 20 proc., dobry cholesterol HDL wzrósł również o 20 proc., a poziom trójglicerydów, obniżył się o 39 proc.

Profesor Haub nie zaleca jednak takiej diety, bo jak mówi – ma za mało informacji, by twierdzić, że jest ona zdrowa.

Dietetyczkę z Dawn Atlanty, Jackson Blatner, nie zaskoczyły wyniki badań Hauba. Problemy zdrowotne, których sygnałem są złe wskaźniki, takie jak wysokie ciśnienie, czy wysoki poziom cholesterolu, powoduje nadwaga. - Tracąc zbędne kilogramy, niezależnie od metody, zazwyczaj poprawia się ogólny stan zdrowia - oznajmiła. Jednak również ona nie zalecała diety prof. Hauba.  Trudno bowiem bez wystarczającej ilości badań ocenić długoterminowy wpływ na zdrowie człowieka, stosującego dietę tak ubogą w warzywa i owoce, m.in. na ryzyko zachorowania na raka.

Warto dodać, że przed podjęciem diety "śmieciowej" prof. Mark Haub stosował jadał zdrowe produkty - pełne ziarna, produkty bogate w błonnik, owoce i warzywa, ale jak przyznał jadł ich za dużo. Teraz planuje podnieść dzienne spożycie o ok. 300 kcal.

em, cnn.com

Czytaj także

Czytaj także