Halibut, mintaj, dorsz, flądra – którą rybę wybrać nad morzem?

Halibut, mintaj, dorsz, flądra – którą rybę wybrać nad morzem?

Dodano: 2
Ryba, zdjęcie ilustracyjne
Ryba, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / DanaTentis
Ryby morskie są bogactwem mikroelementów, białka i wartościowych kwasów tłuszczowych. Warto jeść je co najmniej raz w tygodniu dla dobrego zdrowia, także podczas nadmorskiego urlopu. Która jest najlepsza i dlaczego akurat tę najlepiej zjeść na wakacjach?

W zestawieniu ryb, które warto wziąć pod uwagę, znajdą się aż cztery gatunki: halibut, mintaj, dorsz oraz flądra. Warto skupić się przede wszystkim na korzyściach, jakie płyną dla zdrowia z ich spożywania. Mimo to wyróżniają się one nie tylko wartościami odżywczymi, ale także smakiem. Każdej z nich można nadać wyjątkowy walor smakowy w zależności od użytych dodatków.

Dlaczego ryby morskie są zdrowe?

Ryby, zwłaszcza morskie, zawierają wiele składników odżywczych, których brakuje w diecie większości ludzi, takich jak wysokiej jakości białko, jod, witaminy i minerały. Tłuste ryby uważane są za najzdrowsze. Dzieje się tak dlatego, że ich mięso zawiera m.in. witaminę D, rozpuszczalną w tłuszczach substancję odżywczą, którą ciężko jest dostarczyć w codziennej diecie, podczas gdy ryby są jej bogactwem. Podobnie jest w przypadku kwasów tłuszczowych omega-3, które odgrywają istotną rolę w codziennej diecie, zwłaszcza w przypadku chorób serca. Ryby znacznie zmniejszają ryzyko wystąpienia zawału.

Kwasy tłuszczowe omega-3 wpływają ponadto korzystnie na wzrost i rozwój, także jeśli chodzi o wzrok i funkcjonowanie mózgu. Z tego powodu często zaleca się, aby kobiety w ciąży i karmiące piersią spożywały odpowiednie ilości tych kwasów tłuszczowych. Niektóre ryby jednak są bogate w rtęć, co może spowodować problemy rozwojowe mózgu. Dlatego kobiety w ciąży powinny jeść tylko ryby o niskiej zawartości rtęci w ilości nie większej niż 340 gramów tygodniowo. Powinny także unikać ryb surowych, ponieważ czasem pojawiają się w nich mikroorganizmy, które mogą zaszkodzić płodowi. W przypadku osób starszych spożycie ryb poprawia funkcjonowanie umysłu, dzięki czemu możliwe jest uniknięcie choroby Alzheimera, a także utrzymanie optymalnego poziomu istoty szarej, czyli głównej tkanki funkcjonalnej mózgu, która wpływa na pamięć i emocje. Badania wykazały, że ludzie, którzy regularnie jedzą ryby, są także znacznie mniej narażeni na depresję. Kwasy tłuszczowe omega-3 pomagają w walce z depresją i zwiększają skuteczność leków przeciwdepresyjnych. Mogą również działać korzystnie w przypadku innych chorób psychicznych, takich jak choroba afektywna dwubiegunowa.

Czytaj też:
Gofry, smażona ryba, frytki, kiełbasa z grilla – ile kalorii mają wakacyjne frykasy?

Jaką rybę wybrać?

W przypadku halibuta i flądry warto wiedzieć, że należą one do tego samego gatunku. Flądry to ogólna nazwa całej rodziny płastug, w tym turbota, soli, gładzicy i innych. Halibut jest częścią tej rodziny. Halibut to twarda, biała ryba o łagodnym smaku. Może być dobrym wyborem dla osób, które na ogół nie lubią ryb, ale chcą wprowadzić je do swojej diety. Halibut zawiera 18,56 g białka na 100 g mięsa. Jest również dobrym źródłem potasu i witaminy D. Potas wpływa na pracę mięśni, pomaga zachować odpowiednią ilość wody w organizmie i skład masy mięśniowej. Można go przygotować i zjeść na wiele sposobów. Dobrym pomysłem jest marynowanie filetów z halibuta w mieszance oliwy z oliwek, czosnku, soku z cytryny, bazylii i pietruszki, następnie usmażyć lub upiec na grillu i podawać z brązowym ryżem oraz warzywami.

Flądra jest doskonałym źródłem białek – w ugotowanej porcji o wadze ok. 200 g znajdują się go aż 24 gramy! Stanowi również doskonałe źródło aminokwasów i kwasów tłuszczowych omega-3. Charakteryzuje się też niską zawartością tłuszczu. Flądra jest bogata w fosfor, magnez i witaminy z grupy B, które są niezbędne do wytwarzania energii w organizmie i pomocne w produkcji czerwonych krwinek. Magnez zawarty w mięsie flądry pomaga w kontrolowaniu ciśnienia krwi i poziomu cukru. Fosfor ma korzystny wpływ na zdrowie kości i zębów.

Pora na dorsza?

Dorsza polubią zwłaszcza miłośnicy ryb o nienachalnym smaku i bardzo chudym mięsie. Ryba ta jest bogata w białko, za to ma niską zawartość kalorii, tłuszczu i węglowodanów. 85-gramowa porcja gotowanego dorsza atlantyckiego ma tylko 90 kalorii i około 1 g tłuszczu, za to aż 19 g białka. Taka sama porcja gotowanego dorsza pacyficznego dostarcza około 85 kalorii, mniej niż 1 g tłuszczu i 20 g białka. Oba gatunki zawierają też wysoką dawkę witamin z grupy B oraz niacyny. Oprócz witamin dorsz jest źródłem ważnych minerałów, w tym selenu. Selen bierze udział w tworzeniu DNA.

Czytaj też:
Zastąp nimi mięso. Twój organizm ci podziękuje

Niedoceniany mintaj

Mintaj jest zdrową rybą i zawiera duże ilości składników odżywczych, a przy tym dostarcza niewiele kalorii: 100 g tej ryby ma tylko 92 kalorie i aż 19 g białka. Zawiera ponadto witaminy z grupy B, fosfor, selen i magnez. Jest źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Smakuje doskonale w towarzystwie masła czosnkowego. Oprócz niewątpliwych walorów związanych z utrzymaniem dobrego poziomu cholesterolu i cukru we krwi, mięso mintaja może mieć wpływ także na leczenie anemii. W przekonaniu wielu ludzi niedokrwistość wiąże się z niedoborem żelaza. Mintaj zawiera zaledwie śladowe ilości tego pierwiastka. Jest jednak bogatym źródłem witaminy B, której niedobory również mogą przyczynić się do zachorowań na anemię. Zarówno witamina B6, jak i witamina B12 przyczyniają się do wytwarzania czerwonych krwinek i hemoglobiny oraz utrzymania żelaza na właściwym poziomie. Innym czynnikiem związanym z niedokrwistością są wysokie poziomy homocysteiny. Ten aminokwas przerywa proces syntezy hormonalnych steroidów i transportu tlenu do poszczególnych komórek krwi. Niacyna pomaga obniżyć poziom homocysteiny. Dobrym źródłem tego składnika jest właśnie mintaj.

Czytaj też:
Chcesz lepiej się odżywiać i przy okazji schudnąć? Zrób rewolucję w swojej kuchni

Źródło: healthline.com, fishingbooker.com, globalseafoods.com
 2
  • ja w tym roku wreszcie pojadę nad mrze to pierwsze co polecę na dorsza, może taki ze smażalni nie jest najzdrowszy ale chyba raz na jakiś czas można sobie pozwolić na odrobinę rozpusty :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    •  
      ja do dziś pamiętam smak halibuta z pieca z My Fish jak byłem w Kołobrzegu, tak dobrze przyrządzonej ryby to chyba nigdy nie jadłem, a sporo miejsc nad morzem odwiedziłem
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0

      Czytaj także