Potrzebna strategia walki z otyłością

Potrzebna strategia walki z otyłością

Dodano: 
Słodzony napój, zdjęcie ilustracyjne
Słodzony napój, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: 123RF
Rozmowa z dr n. ekon. Małgorzatą Gałązką-Sobotką.

Ponad pół roku od wprowadzenia opłaty cukrowej wciąż otwarte jest pytanie: na co te środki zostaną przeznaczone?

Zgodnie z zapisami ustawy wprowadzającej opłatę cukrową powinny być przeznaczone na prewencję chorób cywilizacyjnych, związanych m.in. z konsumpcją cukru, a w szczególności na rozwiązanie problemu nadwagi i otyłości. W tej kwestii jest konsensus wielu środowisk. Kolejne badania naukowe potwierdzają wzrost liczby osób z nadwagą i otyłością we wszystkich grupach wiekowych w okresie pandemii COVID-19, a wiemy, że otyłość jest poważną chorobą, której skutkami są liczne powikłania, bardzo dotkliwe zarówno z punktu widzenia zdrowia, jak finansów publicznych. To przede wszystkim cukrzyca, choroby kardiologiczne, nefrologiczne, nowotwory: ze wzrostem ich liczby będziemy musieli się zmierzyć w kolejnych dekadach, jeśli nie zajmiemy się pierwotnym problemem, którym jest nadwaga i otyłość.

Na tę chwilę niepokoją nikłe komunikaty zarówno z Ministerstwa Zdrowia, jak i z NFZ, jeśli chodzi o konkretne działania, które będą przypisane do tego nowego źródła finansowania. Opinia publiczna oczekuje, że ministerstwo i NFZ precyzyjnie zakomunikują, jakie konkretne interwencje zostały zainicjowane i sfinansowane z tego źródła. Pierwszym działaniem miał być program KOS-BAR (kompleksowej opieki specjalistycznej nad pacjentami z otyłością olbrzymią leczonych bariatrycznie). Od kilku miesięcy czekamy na wdrożenie pilotażu.

Już dziś nawet 25 proc. dorosłych Polaków cierpi na otyłość. Jak powinna być zorganizowana opieka nad pacjentami z otyłością, by przyniosła efekt?

Otyłość to choroba, która skutkuje pojawieniem się wielu negatywnych następstw, dlatego opieka musi być kompleksowa, z zaangażowaniem interdyscyplinarnego zespołu złożonego m.in. z lekarza internisty czy diabetologa lub endokrynologa, dietetyka, psychoterapeuty, fizjoterapeuty. W Polsce nie ma specjalizacji obesitologia, ale wielu specjalistów rozwija swoje umiejętności w leczeniu otyłości i to oni powinni być liderami zespołu terapeutycznego.

Bardzo ważne jest postrzeganie leczenia otyłości w dłuższym horyzoncie czasu. Rozwija się ona latami i jest chorobą, z którą niełatwo się zmierzyć w krótkim czasie. Plan terapii powinien być rozpisany na co najmniej 12 miesięcy, gdyż nie sposób szybciej osiągnąć zadowalających wyników. To jednak nie koniec, musi być też jasno określona rola lekarza rodzinnego, który kwalifikuje pacjenta do leczenia specjalistycznego oraz przejmuje opiekę nad pacjentem po jego zakończeniu. W przypadku leczenia chirurgicznego nadzór nad pacjentem musi być dłuższy: KOS-BAR przewiduje, że powinien on trwać co najmniej 18 miesięcy po operacji chirurgicznej. Nauczenie pacjenta zdrowego stylu życia wymaga czasu. Otyłość może być chorobą uleczalną, wymaga jednak rozpisanego i rozłożonego w czasie procesu terapii, po którym niezbędne jest wsparcie lekarza rodzinnego.

Ważną częścią programów jest monitorowanie efektów leczenia, a także premiowanie ich przez płatnika.

Poradnie leczenia otyłości powinny obejmować opieką nie tylko chorych na otyłość olbrzymią?

Problemem nadwagi powinien się zająć lekarz rodzinny, gdyż zespół POZ jest odpowiedzialny za profilaktykę, a nadwaga oznacza ryzyko pojawienia się choroby otyłościowej. Wszystkie środowiska zajmujące się problemem otyłości apelują, by w zespole POZ już na stałe znalazł się dietetyk. Nie będziemy w stanie zatrzymać „tsunami” choroby otyłościowej poprzez nawet najbardziej doskonały system opieki specjalistycznej. Musimy to zjawisko zatrzymać na poziomie skutecznej profilaktyki i wczesnej diagnostyki z kluczową rolą lekarza rodzinnego.

Gdy pojawia się otyłość (a kryteria tej choroby są ściśle określone: BMI > 30), pacjent powinien być kwalifikowany do kompleksowej diagnostyki i opieki w ośrodku z interdyscyplinarnym zespołem specjalistów. Jeśli choroba jest bardzo zaawansowana i wymaga leczenia chirurgicznego, pacjent powinien być przekierowany do najwyższego pod kątem stopnia referencyjności centrum kompleksowego leczenia otyłości. Powinniśmy mieć trzy poziomy leczenia. Pierwszy to POZ z dietetykiem; drugi to AOS, koncentrujący się na leczeniu zachowawczym; trzeci – kompleksowe ośrodki, w których jest możliwe prowadzenie także leczenia chirurgicznego. Taka ścieżka obejmowałaby wszystkich pacjentów, bez względu na stopień zaawansowania choroby.

Długiem zdrowotnym pandemii COVID-19 jest przede wszystkim otyłość. Priorytetem w pierwszym roku obowiązywania opłaty cukrowej powinny być działania nakierowane na profilaktykę i leczenie otyłości. Potrzebujemy długoterminowej strategii i konsekwentnego działania.

Dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka

Dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Okiem klinicysty

Prof. Leszek Czupryniak

Opłata cukrowa została wprowadzona z dwóch powodów. Pierwszy: chodziło o zmniejszenie spożycia słodkich napojów, które przyczyniają się do nadwagi, otyłości i ich konsekwencji, w tym m.in. cukrzycy. To w pewnym sensie się udało, ponieważ sprzedaż słodzonych napojów spadła. Drugi powód: chodziło o takie spożytkowanie pieniędzy z opłaty cukrowej, by zmniejszył się problem otyłości. Opłata cukrowa to pewne zobowiązanie społeczne, ponieważ została wprowadzona pod hasłem działania na rzecz dobra społecznego.

Pojawił się postulat rozszerzenia refundacji leków stosowanych w leczeniu otyłości i cukrzycy czy systemów ciągłego monitorowania glikemii. To jest potrzebne, jednak pieniądze z opłaty cukrowej powinny być też wydane na działania profilaktyczne, w tym np. na szeroko pojętą edukację, m.in. na poziomie POZ, edukację w szkołach. Pacjent z nadwagą i otyłością powinien mieć możliwość skorzystania z kompleksowej i długotrwałej pomocy. Wymaga to opracowania programu i wykształcenia ludzi, którzy będą realizować program. To byłby optymalny sposób wydania środków z opłaty cukrowej.

Obecnie zaawansowane są prace nad programem KOS-BAR i jego finansowaniem. To ważny program, powinien jednak być elementem większej całości. Wpływy z opłaty cukrowej od stycznia do lipca br. przekroczyły 500 mln zł, zapewne za 2021 r. będzie to ponad miliard złotych, gdyż sprzedaż napojów rośnie latem. W gremiach, w których na ten temat dyskutujemy, opieramy się na kompleksowym programie opracowanym przez Instytut Zarządzania Uczelni Łazarskiego pod kierunkiem dr n. ekon. Małgorzaty Gałązki-Sobotki, pokazującym, jak efektywnie wykorzystać środki z opłaty cukrowej. W leczeniu zachowawczym otyłości rośnie znaczenie analogów GLP-1, wkrótce należy się spodziewać rejestracji w Europie jednego z tych preparatów – semaglutydu (jest już zarejestrowany w USA). W badaniach prezentowanych w tym roku wykazano, że pacjenci z otyłością (bez cukrzycy), z wyjściową masą ciała 105 kg, w ciągu roku tracili na wadze 16–17 kg bez istotnych objawów niepożądanych. Takich leków na otyłość nigdy nie mieliśmy. Byłoby znakomicie, gdyby były dostępne dla osób chorujących na otyłość z pewną refundacją.

Jest więc na co wydawać pieniądze. Leczenie otyłości w dużym stopniu polega na zmianie stylu życia, a tego nie da się zrobić bez edukacji pacjenta. W wielu krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii, opracowano już strategię walki z otyłością. W Polsce też powinna powstać. Eksperci na ten temat rozmawiają, jednak to Ministerstwo Zdrowia powinno powołać grupę roboczą, która opracuje strategię. Problem polega na tym, że otyłość jest najtrudniejszą do leczenia i kontrolowania chorobą przewlekłą, dlatego taka strategia musi być rozpisana na dekady. Koncepcję opłaty cukrowej również należałoby rozwijać, kształtując ceny innych niezdrowych rzeczy, np. tłustych, z dużą ilością sztucznych dodatków, wpływając w ten sposób na strukturę spożycia. Aby jednak uzyskać na to zgodę społeczną, trzeba społeczeństwu pokazać, że pieniądze pozyskiwane dziś z opłaty cukrowej są wydatkowane zgodnie z obietnicą, czyli na interwencje celowane, przynoszące efekt w postaci ograniczenia epidemii nadwagi i otyłości.

Prof. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych WUM


  • Partner serwisu
  • Boehringer Ingelheim
 0

Czytaj także