Lubisz banany? Ten grzyb niszczy plantacje na całym świecie. „To bananowy odpowiednik COVID-19”

Lubisz banany? Ten grzyb niszczy plantacje na całym świecie. „To bananowy odpowiednik COVID-19”

Dodano: 
Dojrzałe banany
Dojrzałe banany / Źródło: Shutterstock
Banan, ulubione źródło potasu wielu z nas, może mieć kłopoty. Według niedawnego raportu bananowy odpowiednik COVID-19 rozprzestrzenia się po całym świecie.

Tropical Race 4 (TR4) to grzyb, który panoszy się na plantacjach bananów od 30 lat. Infekuje bananowce przez glebę i skutecznie je niszczy, blokując ich układ naczyniowy.

Tropical Race 4 (TR4) – co to jest?

TR4 jest pochodną choroby panamskiej, która sparaliżowała przemysł bananowy w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia. W tamtym czasie najczęściej sprzedawaną odmianą był banan „Big Mike” (Gros Michel). Jednak z powodu epidemii grzyba producenci zostali ostatecznie zmuszeni do zaprzestania sprzedaży tej odmiany. Ta sytuacja doprowadziła do powstania banana Cavendish. Banany Cavendish stanowią obecnie 99 proc. eksportowanych bananów i prawie połowę całkowitej światowej produkcji.

Dlaczego banany są tak wrażliwe na tego pasożyta?

Ponieważ banany Cavendish są monokulturą, co oznacza, że nie występuje wśród nich różnorodność genetyczna zauważalna w przypadku większości innych owoców i warzyw. Jeden rodzaj grzyba może zdziesiątkować uprawy bananów w całych krajach, a nawet na kontynentach. W tym przypadku TR4 to „zagłada” dla bananów. W ciągu ostatniej dekady epidemia TR4 przyspieszyła, rozprzestrzeniając się z Azji do Australii, Bliskiego Wschodu, Afryki, a ostatnio Ameryki Łacińskiej, skąd pochodzi większość spożywanych przez nas bananów.

García-Bastidas, naukowiec z Uniwersytetu w Wageningen, powiedział, że powodem, dla którego TR4 jest tak zabójczy, jest to, że podobnie jak COVID-19 rozprzestrzenia się poprzez „transmisję w ukryciu”, choć w różnych skalach czasowych. Chora roślina będzie wyglądać zdrowo nawet przez rok, zanim zacznie wykazywać charakterystyczne oznaki w postaci poplamionych żółtych, zwiędłych liści. Innymi słowy, zanim ją zauważysz, jest już za późno, gdyż choroba prawdopodobnie rozprzestrzeniła się już przez zarodniki w glebie na butach, roślinach, maszynach lub zwierzętach.

Rozwiązanie problemu za milion dolarów

Jednym z możliwych rozwiązań byłoby wprowadzenie większej różnorodności do upraw bananów, aby były one bardziej odporne na epidemie chorób, takich jak TR4, jak mówi García-Bastidas. Wskazuje na setki bananów, które mogą być uprawiane na całym świecie. Mówi, że w krajach takich jak Indie, Indonezja i Filipiny ludzie jedzą dziesiątki różnych odmian bananów, z których każdy ma inny smak, zapach i rozmiar.

– Mamy setki odmian jabłek – podkreśla. – Dlaczego by nie zacząć produkować różnych odmian bananów?

Najlepszą nadzieją na uniknięcie całkowitej eliminacji bananów ze świata jest to, że w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat miałby pojawić się kolejny odporny na epidemie gatunek banana. Ale to nie jest takie proste. Po stawieniu czoła nie jednej, ale dwóm pandemiom w ostatnim stuleciu, tym razem branża bananów musiałaby wziąć pod uwagę więcej aspektów niż tylko konieczność wprowadzenie kolejnej odmiany owocu.

Czytaj też:
Co jest zdrowsze: jabłko czy banan? Starcie owocowych gigantów
Czytaj też:
8 sposobów na wykorzystanie dojrzałych bananów z twojej kuchni

 0

Czytaj także