10 złych nawyków, przez które tyjesz w okolicach brzucha

10 złych nawyków, przez które tyjesz w okolicach brzucha

Dodano: 
Otyły człowiek, zdjęcie ilustracyjne
Otyły człowiek, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / staras
Marzysz o pięknym, płaskim brzuchu, ale coś ciągle powstrzymuje cię od osiągnięcia tego stanu. To mityczne „coś” jest szeregiem złych przyzwyczajeń! Istnieje kilka pozornie niegroźnych nawyków, które skutecznie uniemożliwiają ci pozbycie się tłuszczu na dobre. Sprawdź naszą listę i dowiedz się, czego nie powinieneś robić, a już wkrótce poprawi się wygląd twojego brzucha.

10. Sukcesy opijasz lub... objadasz?
Przyjaciel awansował, w końcu przeprowadziłeś się do nowego domu, mama ukończyła kurs szydełkowania? Tak, zdecydowanie warto się z tego cieszyć. Jednak nie oznacza to, że musisz sięgać po szampana i ciasteczka. Tak naprawdę powinieneś zrobić coś odwrotnego. Nagradzanie siebie jedzeniem to czynność, którą można przyrównać do stąpania po grząskim gruncie. Dietetycy sami mówią, że wiedzą o swoich pacjentach, jak to zdarzy im się świętować utratę masy ciała, zajadając serniczek, babeczki lub popijając musujące winko. A to nie służy nikomu. Zamiast tego w nagrodę za ciężką pracę warto pójść na manicure lub kupić sobie nowy sprzęt do ćwiczeń.

9. Zamawiasz kawę i dodajesz do niej wszystko, co masz pod ręką
Marnotrawstwo jest złe, prawda? Jednak, jeżeli przy zamówieniu kawy w ulubionej kafejce możesz odpuścić sobie wykorzystanie tej maleńkiej paczuszki z cukrem, zrób to. A na cukrze z reguły się nie kończy. Jeśli twoja kawa bardziej przypomina lodowy deser, też nie pomaga ci w zachowaniu dobrej sylwetki. Takie dodatki przyczyniają się do wzrostu poziomu cukru we krwi, a w konsekwencji również do przybierania na wadze. Zgodnie z wynikami badania z 2017 roku opublikowanego w czasopiśmie Public Health prawie 70 procent konsumentów kawy pije ją z bardzo kalorycznymi dodatkami, takimi jak cukier i śmietanka. W przypadku tych osób prawie 16 procent dziennego spożycia kalorii pochodziło właśnie z kawy. To 16 procent przekłada się na dodatkowe 70 kalorii dziennie więcej, niż miało to miejsce w przypadku osób, które nie piły takiej ulepszonej kawy. Stosuj zdrowe wzmacniacze smaku. Cynamon lub kakao również dodadzą słodyczy, a nie dostarczą zbyt wiele kalorii.

8. Jedzenie zawsze masz w zasięgu wzroku
Na komodzie w salonie stoi miska z cukierkami. Przychodzisz do kuchni i widzisz owoce, a wszelkie przekąski ukrywają się za szklanymi drzwiczkami szafek. Przezroczystymi. Siadasz przed telewizorem, a na kawowym stoliczku leży paczka ciastek. Można oszaleć, prawda? Nasze domy są pełne ukrytych pułapek na jedzenie. Miejsca pracy też! Badanie przeprowadzone w biurze Google'a w Nowym Jorku wykazało, że umieszczanie popularnych czekoladowych cukierków w nieprzezroczystych pojemnikach przyczyniło się do ograniczenia kalorii płynących ze spożycia tych słodyczy o 3,1 miliona w ciągu zaledwie siedmiu tygodni. Lekcja jest tutaj jasna: usuń przekąski z blatów, półek i stoliczków, aby zacząć tracić na wadze i dokonywać lepszych wyborów żywieniowych.

7. Jeździsz windą, zamiast korzystać ze schodów
Twoje biuro znajduje się na piątym piętrze, a ty zawsze dojeżdżasz tam windą. Popełniasz ogromny błąd! Korzystanie ze schodów pozwala ci spalić dwa razy więcej kalorii. Nadal nie jesteś przekonany, że powinieneś zmienić swoje nawyki? Osoba, która waży 68 kg może stracić około 2,7 kg rocznie dzięki chodzeniu po schodach, jak podaje University of New Mexico Health Science Center. Nie tylko powinieneś porzucić korzystanie z windy, ale znaleźć także inne sposoby, aby pochodzić trochę po schodach. Korzystaj z łazienki piętro niżej lub z kuchenki mikrofalowej, która jest na najniższym piętrze biura. Na początku może być ciężko, ale prędzej czy później zobaczysz rezultaty i okaże się, że było warto.

6. Jesz zbyt szybko
Twój organizm (i nie tylko twój) ma jedną bardzo poważną wadę. Potrzebuje aż 20 minut, aby żołądek wysłał sygnał do mózgu, że ma dość. Badanie przedstawione w Journal of the American Dietetic Association wykazało, że osoby, które jedzą wolno, dostarczają o 66 kalorii mniej w pojedynczym posiłku. Jednak te same osoby w porównaniu z szybko jedzącymi rówieśnikami czuły się, jakby jadły więcej. 66 kalorii, tak? Pomyśl, że po roku redukcji kalorycznej każdego posiłku taki zabieg zaowocuje zaoszczędzeniem nawet 9 kilogramów.

5. Nie korzystasz z wszystkich zmysłów przy jedzeniu
Spójrz na tę zupę. Czy czujesz unoszący się nad nią piękny zapach? Ciepły, kojący zapach cynamonu, zwęglone paski na grillowanej piersi z kurczaka, chrupnięcie przy gryzieniu soczystego jabłka… Eksperci twierdzą, że zwracanie uwagi na takie pozorne, wydawać by się mogło, aspekty jedzenia jest prostym sposobem na rozpoczęcie świadomego odżywiania, które może przyczynić się do gubienia nadliczbowych kilogramów. Badanie przedstawione w czasopiśmie Flavour wykazało, że uczestnicy, którzy włożyli pewien trud w docenienie aromatu posiłku, jedli znacznie mniej potraw, które pachniały silniej, niż pachnących delikatnie. Drugie badanie wykazało, że osoby, które spożywały posiłki, powiedzmy, monochromatyczne, jedli o 22 procent więcej niż ci, którzy otrzymywali bardziej atrakcyjny wizualnie posiłek, który składał się z większej liczby kontrastujących ze sobą kolorów. Liczy się także tekstura. Naukowcy z Florydy odkryli, że ludzie mają tendencję do spożywania większej ilości miękkich pokarmów, które są zwykle bardziej tłuste niż te twarde. W jednym z badań uczestnicy spożywali więcej miękkich kawałków ciastek niż twardych kawałków brownie, dopóki nie poproszono ich o skupienie się na zawartości kalorii.

4. Jesteś na zbyt restrykcyjnej diecie
Jeśli właśnie zacząłeś stosować dietę paleo czy niskowęglowodanową, postępuj ostrożnie! Często bywa tak, że diety, które eliminują całe grupy żywności, nie pozwalają na zachowanie równowagi i umiaru. Jednak to właśnie tych czynników potrzebujemy, aby przestrzegać zdrowego, trwającego całe życie planu żywieniowego. Poza tym osoby, które wprowadzają diety eliminacyjne, mogą być narażone na potencjalnie niebezpieczne niedobory żywieniowe. Mogą też po prostu znudzić się swoją mocno ograniczoną dietą i... skończyć z miseczką lodów między posiłkami. Jeśli taka dieta zaczęła cię przytłaczać, a w pewnym momencie dopadł cię zastój w odchudzaniu i nie straciłeś już więcej tłuszczu z brzucha, rozważ przynajmniej chwilowe przerwanie diety. Zgodnie z badaniem niedawno opublikowanym w International Journal of Obesity, osoby, które zrobiły sobie dwutygodniową przerwę od swojego niskokalorycznego planu posiłków, straciły na wadze więcej niż ci, którzy konsekwentnie stosowali dietę.

3. Jesz w towarzystwie
Kiedy siadamy do posiłku z innymi ludźmi, spożywamy średnio o 44 procent więcej jedzenia niż w przypadku jedzenia w pojedynkę. Badania opublikowane w czasopiśmie Nutrition wykazały, że posiłek spożywany w towarzystwie jednej osoby był o 33 procent większy niż ten jedzony w samotności. Później robi się już tylko gorzej. Jesz obiad z dwójką przyjaciół? Twój posiłek będzie aż o 47 procent większy. Spożywanie różnorakich pyszności z czwórką, szóstką lub ósemką przyjaciół było związane z powiększeniem posiłków odpowiednio o 69, 70 i 96 procent. Chociaż częściową winę ponosi za to wydłużony czas, który spędzamy przy stole z naszymi współbiesiadnikami, pojawiło się inne badanie, które skutecznie obala pewne mity. Eksperyment czasopisma Appetite wykazał, że ludzie, którzy spędzali więcej czasu na jedzeniu, ponieważ przykładowo jednocześnie czytali, nie wykazali spożycia znacząco większych ilości posiłków. Dlatego też czas nie jest tutaj bardzo istotnym czynnikiem.

2. Pijesz... napoje dietetyczne
To logiczne założenie: przejście z ulubionego napoju na bazie cukru na taki bez dodatku tej popularnej substancji słodzącej powinno przyczynić się do poprawy zdrowia, a może nawet pomóc schudnąć. I chociaż pod względem kalorii wersja zero może faktycznie być lepsza, napoje dietetyczne naszpikowane są typowymi dla nich niebezpieczeństwami, dlatego ich spożywanie niesie pewne skutki uboczne. W pewnym badaniu naukowcy z University of Texas Health Science Center przez 10 lat nadzorowali 475 dorosłych osób. Po tym czasie, na podstawie zebranych informacji stwierdzili, że uczestnicy, którzy pili napoje dietetyczne, odnotowali wzrost obwodu talii aż o 70 procent większy, niż miało to w przypadku tych, którzy odmówili sobie tej wątpliwej przyjemności. To jednak nie wszystko. Niektórzy uczestnicy eksperymentu, którzy wypijali więcej niż dwa napoje dietetyczne dziennie, zauważyli nawet 500-procentowy przyrost w tej okolicy. Powiesz, że to niemożliwe? A jednak. Naukowcy przeprowadzili osobne badanie na myszach, które wskazuje, że powodem takich anomalii może być aspartam, przyczyniający się do wzrostu masy ciała. Aspartam podnosi też poziom glukozy we krwi do punktu, w którym wątroba nie może sobie z nim poradzić. Wtedy nadmiar glukozy jest przekształcany w tłuszcz.

1. Nie wysypiasz się
Według badaczy Wake Forest, osoby, które próbują schudnąć, ale jednocześnie w ciągu doby przesypiają pięć godzin lub nawet mniej, przybierają na wadze. I to aż 2,5 razy bardziej, zwłaszcza w okolicach brzucha, niż ma się to do tych osób, które śpią ponad osiem godzin. Tacy ludzie również mają szansę przytyć, ale mniej. Dlatego też, jeśli kładziesz się do łóżka, postaraj się spać mniej więcej 6-8 godzin w ciągu doby. Wówczas kontrolowanie wagi stanie się znacznie łatwiejsze. Amerykańscy specjaliści z National Sleep Foundation sugerują nawet od siedmiu do ośmiu godzin snu w przypadku zdecydowanej większości dorosłych.
Czytaj także:
10 rzeczy, które możesz zrobić już dziś, by mieć płaski brzuch

Źródło: eatthis.com

Czytaj także

 0