Czy batony zbożowe rzeczywiście są zdrowe?

Czy batony zbożowe rzeczywiście są zdrowe?

Dodano: 1
Baton zbożowy
Baton zbożowy / Źródło: Shutterstock
Batony zbożowe są przekąską, którą uważa się za bardzo zdrową. Czy tak jest w rzeczywistości?

Batony zbożowe zrobiły karierę jako zdrowe zamienniki tradycyjnych batonów czekoladowych. Mają o wiele mniej kalorii, prostszy skład i najczęściej zawierają orzechy, miód, bakalie. Jednak czy rzeczywiście można je spożywać, nie martwiąc się o liczbę kalorii i wpływ na zdrowie?

Czym są batony zbożowe?

W sklepach spożywczych marketach, a nawet drogeriach znajdziemy szeroką ofertę batonów zbożowych. Są reklamowane jako zdrowe i pożywne przekąski idealne do szkoły, pracy czy na uczelnię. Ich podstawę stanowią zboża - owies, pszenica, ryż, proso. Są one uzupełniane różnymi dodatkami, które mają podbić ich walory smakowe i zdrowotne.

Takie batony często zawierają płatki owsiane, orzechy, żurawinę, morele, bakalie, olej rzepakowy, owoce. Są to zdrowe składniki, które dostarczają błonnika, witamin i mikroelementów. To, czy taki baton będzie zdrowy, jest zależne jednak od pozostałych składników użytych do produkcji wyrobu. A te mogą być różne.

Co zawierają batoniki?

W składzie batonów mogą znaleźć się:

  • syrop glukozowy, który jest zamiennikiem cukru
  • olej palmowy, który może być zdrowy, jeśli nie jest olejem utwardzonym
  • sól
  • emulgatory
  • cukier (inulina, maltodekstryna)
  • mleko w proszku

Jak często można je spożywać?

Batony zbożowe nie powinny stanowić stałego elementu diety. Nie należy traktować ich jako alternatywy drugiego śniadania czy podwieczorku. Można za to po nie sięgnąć w sytuacji, w której mamy ochotę na coś słodkiego, ale zależy nam, by produkt nie dostarczał jedynie pustych kalorii i tłuszczy utwardzonych.

Jest to bardzo ważne – słodkie wyroby cukiernicze, takie jak zwykłe czekoladowe batony, zawierają tłuszcze trans, które oddziałują negatywnie na układ sercowo-naczyniowy. Mogą wpływać na poziom cholesterolu we krwi i przyczyniać się do odkładania w naczyniach frakcji złego cholesterolu.

Warto sobie uświadomić, że czekoladowe batoniki czy czekolada z dodatkami mogą mieć równie niekorzystny wpływ na organizm co okryte złą sławą słone przekąski. Zawierają bowiem te same tłuszcze utwardzone.

Na co zwrócić uwagę?

Kupując batony zbożowe, warto zwracać uwagę na to, czy produkt ma krótki i czytelny skład. Im będzie on krótszy, tym większą możemy mieć pewność, że mamy do czynienia rzeczywiście z wartościowym produktem. Istotne są pierwsze pozycje w składzie, bo informują one konsumenta o tym, co stanowi podstawę wyrobu. Jeśli są to zboża, to właśnie tak powinno być w batoniku zbożowym.

Warto zawsze sprawdzać, czy w batonie nie występuje wiele źródeł cukru. Może on ukrywać się pod różnymi nazwami, np. wspomnianą wyżej inuliną. Jeśli tak jest, lepiej odłożyć taki produkt na półkę albo kupić go ze świadomością, że to po prostu słodka przekąska.

Kolejną rzeczą, na którą trzeba zwrócić uwagę jest to, czy baton nie zawiera tłuszczy utwardzonych. Producent powinien informować konsumenta o tym, czy np. olej palmowy, który znajduje się w składzie, jest utwardzony czy nie. W praktyce jednak rzadko to robi.

Jakie produkty kupować?

Wybierając batony zbożowe, warto zwracać uwagę na to, by batony były wieloskładnikowe. Płatki różnego rodzaju (owsiane, ryżowe, jęczmienne), orzechy (laskowe, włoskie, nerkowca), suszone owoce dostarczą energii, błonnika oraz witamin. Na długo zapewniają uczucie sytości, ponieważ ze względu na obecność błonnika są stopniowo trawione.

Dobrze, by w składzie batona znajdował się też naturalny miód zamiast różnych źródeł cukru. Wyroby z dobrym składem będą na długo zaspokajały głód i stopniowo uwalniały energię. Stanowią dobrą przekąskę, wspierającą pracę mózgu i jelit.

Oczywiście, najzdrowsze i najlepsze są batoniki przygotowywane w domu. Można je zrobić w kilkanaście minut, zapiekając płatki owsiane z ulubionymi suszonymi owocami i miodem.

Czytaj też:
Jak spożycie owsa wpływa na skórę? To powinna wiedzieć każda fanka pielęgnacji

 1

Czytaj także