Liposomalna witamina C, dlaczego uwiódł mnie Altrient LivOn Labs

Liposomalna witamina C, dlaczego uwiódł mnie Altrient LivOn Labs

Dodano: 
Katarzyna Grabowska dystrybutor marki Altrient w Polsce
Katarzyna Grabowska dystrybutor marki Altrient w Polsce / Źródło: Altrient LivOn Labs
Kilka pytań do Katarzyny Grabowskiej, dystrybutora marki Altrient w Polsce.

Ostatnio sporo słyszy się o witaminie C i nowej formie suplementacji, którą jest forma liposomalna. Co różni ją od normalnej tabletki, kapsułki czy proszku?

Chciałabym zacząć od tego, że temat witaminy C w ostatnich latach wywołuje sporo dyskusji, i jak żadna inna witamina ma ona zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ponieważ nie jestem ekspertem oraz nie posiadam wykształcenia medycznego, nie chcę brać udziału w tej dyskusji, natomiast w kontekście swojego zdrowia lubię wiedzieć więcej i cechuje mnie spora ciekawość. Dla mnie jako osoby biorącej pełną odpowiedzialność za to, czym karmię swoje komórki, witamina C to po prostu kolejny składnik odżywczy. Pełni ona konkretne i istotne funkcje w moim organizmie, a lista jej właściwości jest długa i wspaniała. Dlatego lubię, gdy jest w zasięgu ręki oraz gdy mam pewność, że dostarczam organizmowi jej odpowiednią ilość. Szczególnie od kiedy przekroczyłam 40. rok życia.

O liposomalnej formie tej witaminy dowiedziałam się w 2014 roku w dość smutnych okolicznościach związanych ze stanem zdrowia bliskiej mi osoby. Nie będę ukrywać, że zafascynowało mnie rozwiązanie, jakie daje technologia enkapsulacji liposomalnej LET. Wtedy właśnie odkryłam laboratoria LivOn Labs™, które pierwsze wprowadziły na światowy rynek suplement diety z witaminą C z wykorzystaniem tej technologii. Za powstaniem tych preparatów stała osobista potrzeba i intencja wsparcia zdrowia założyciela firmy, Lessa Nachmana. To było dla mnie istotnym elementem, ponieważ wierzę, że w taki właśnie sposób powstają wyjątkowe odkrycia i innowacje.

Po wnikliwym przeszukaniu internetu spostrzegłam, że to właśnie LivOn i ich patent na formułę liposomalną są powodem wręcz lawiny pozytywnych opinii i komentarzy, a nawet reportaży telewizyjnych na temat liposomalnej witaminy C.

Zacznę jednak od początku. Witaminy i minerały to paliwo dla naszych organizmów. Powinny pochodzić głównie z pożywienia. Tak zaprojektowała to natura i jest to fakt, z którym trudno dyskutować. Jednakże jest wiele powodów, z których tego paliwa jest zbyt mało lub jest ono słabej jakości bądź nasz organizm nie przyswaja go tak, jak powinien. Dlatego podstawą i głównym założeniem suplementacji składnikami odżywczymi jest uzupełnienie niedoborów w organizmie po to, by organizm mógł prawidłowo funkcjonować, a decyzja o wprowadzeniu planu suplementacyjnego powinna być spowodowana obserwacją symptomów niedoborów, badaniami lub wywiadem ze specjalistą, a nie reklamą w radiu czy telewizji.

Altrient

Wtedy powinniśmy pomyśleć o formie suplementacji?

Tak, właśnie. Dotychczas witaminy suplementowano za pomocą tabletek, kapsułek czy wlewów dożylnych. Natomiast technologia liposomalna przenosi suplementację na wyższy poziom, a liposom zaprojektowany przez LivOn – o jakieś 20 lat w przyszłość. To, co zrobili założyciele LivOn, to wprowadzenie dotychczas stosowanej tylko w medycynie klinicznej technologii do powszechnego użytku.

Głównym celem tej technologii jest przekraczanie barier. Natura wyposażyła nasze organizmy w sporą liczbę mechanizmów, które mają za zadanie chronić nasze zdrowie i utrzymywać nas przy życiu. Niestety, są one też powodem degradacji składników odżywczych podczas procesów trawiennych i wchłaniania.

Zarówno pożywienie, tabletka czy kapsułka, jak i proszek ulegają tym procesom, i słusznie, ponieważ nierzadko zawierają sporo substancji niepotrzebnych, czasem o szkodliwym potencjale, które należy usunąć. Następnie, to co pozostało, dostaje się do krwiobiegu i tam musi jeszcze znaleźć odpowiedni transporter, który dostarczy składnik odżywczy do komórki, co w przypadku witaminy C nie jest prostym zadaniem. Witamina C nie ma swojego transportera w organizmie i musi korzystać z transportera glukozy. Jeśli w tabletce jako substancja dodatkowa wystąpił cukier bądź inna substancja słodząca, witamina C, będąc drugą w kolejce, "odpada z jazdy” w kierunku celu, którym jest potrzebująca jej komórka.

Jeśli witamina znajdzie się jednak szczęśliwie w pobliżu komórki, musi jeszcze pokonać jedną barierę; proces wnikania przez membranę komórki, co wymaga dodatkowej energii z mitochondriów. Ma to znaczenie w przypadku osób osłabionych i w bardzo złej kondycji zdrowotnej.

Natomiast właściwie zaprojektowany liposom ma za zadanie ominięcie tych wszystkich barier, dotarcie do krwiobiegu, limfy i w efekcie do wnętrza komórki, by przenieść tam składnik odżywczy w stanie nienaruszonym. Ogromne znaczenie ma w tym przypadku czystość i jakość produktu, ponieważ nie chcemy przecież wprowadzać do komórek czegoś, co mogłoby nam zaszkodzić.

LivOn Labs w swoim produkcie Altrient C zawarł tylko cztery istotne składniki. Nie ma żadnych substancji słodzących, sztucznych konserwantów ani zbędnych dodatków. Są nimi: woda, fosfolipidy, witamina C i roślinny, farmaceutyczny etanol. Każdy z nich ma do spełnienia ważną rolę. I mimo iż jest to suplement diety, producent w swoim oświadczeniu gwarantuje najwyższe farmaceutyczne standardy produkcji. Sekretem sukcesu jest opatentowana przez LivOn metodologia oraz zastosowana technologia tworzenia liposomów.

Sam liposom zbudowany jest z najwyższej jakości miksu fosfolipidów niezbędnych, czyli takich, jakie stanowią element budulcowy membrany każdej komórki w naszym organizmie. Fosfolipidy (inaczej lecytyna sojowa) użyte do produkcji formuł Altrient są poddawane procesowi puryfikacji, podczas którego usuwane są alergizujące białka oraz inne substancje szkodliwe, które mogą znaleźć się w soi. Producent gwarantuje użycie soi niemodyfikowanej genetycznie.

Fosfolipidy mają kilka zadań; użyte w odpowiedniej ilości i w połączeniu z dejonizowaną wodą tworzą stabilne liposomy – maleńkie pęcherzyki, które po wypełnieniu witaminą C mają zdolność przenoszenia jej do krwiobiegu. Drugim zadaniem jest stworzenie śliskiej, podobnej do miodu konsystencji BEZ użycia substancji żelujących po to, by prześlizgnąć się przez żołądek do miejsca wchłaniania, czyli do jelita cienkiego. Trzecim zadaniem jest transport witaminy C przez krwiobieg i limfę z pominięciem transportera glukozy. Czwartym – łatwe i eleganckie, bez użycia energii wniknięcie przez błonę komórkową do wnętrza komórki, gdzie finalnie uwalniania jest transportowana witamina. Piątym zadaniem jest wsparcie i regeneracja wszystkich komórek w organizmie, szczególnie w organach, które potrzebują choliny i kwasów omega, bo to one stanowią główny skład fosfolipidów. Czyż to nie jest fenomenalne odkrycie?!

Tak, to prawda. Czy marka Altrient to tylko preparat z witaminą C?

Na szczęście dla wielu osób z niedoborami tak nie jest. Naukowcy z LivOn Labs opracowali w sumie już sześć formuł, z których pięć dostępnych jest w Europie. Mam nieodparte wrażenie, że preparaty tworzone są nadal bardzo osobiście, ponieważ wszystkie są niezbędne dla zachowania zdrowia układu nerwowego i mózgu, serca oraz są istotnymi przeciwutleniaczami odpowiedzialnymi za spowolnienie procesów starzenia, a jak można się domyślać, dla naukowców z misją i pasją to najważniejsze obszary wymagające troski. Pojawił się więc preparat z glutationem, z kwasem alfa-liponowym R-ALA, z kompleksem witamin z grupy B wzbogaconym o cynamon oraz minerały, tj. cynk, chrom czy selen, acetylo L-karnityna. Wszystkie potrzebne, szczególnie w trudnych momentach życia. Wszystkie genialne!

Altrient®

Obserwując rynek suplementów, znajdujemy wiele różnych preparatów liposomalnych. Dlaczego mielibyśmy wybrać Altrient?

W odpowiedzi na to pytanie mogę wyrazić tylko i wyłącznie własną opinię, ponieważ mamy wolny rynek i każdy powinien kierować się osobistą potrzebą. Ja zaufałam LivOn Labs z kilku powodów. Po pierwsze, to od sukcesu saszetek LivOn rozpoczął się ten nowy trend w suplementacji, po drugie – ich formuły powstają w odpowiedzi na osobiste potrzeby twórców, po trzecie LivOn Labs są laboratoriami w pełni wyspecjalizowanymi w technologii liposomalnej i bardzo dbają o transparentność. Po czwarte, nie znalazłam jeszcze produktu, który choć w niewielkim stopniu oferowałby to, co otrzymuję, stosując Altrient, włączając doskonały i czysty skład, co ma dla mnie ogromne znaczenie. I po piąte, od sześciu lat wraz z całą moją rodziną sięgamy po Altrient w sytuacjach widocznych niedoborów. Jeszcze się nie zawiedliśmy. To mi wystarcza do tego, aby z czystym sumieniem polecać i udostępniać te preparaty Polakom.

Więcej informacji o marce i technologii znajdziesz na stronie:

VitalLabs

https://vitallabs.pl/nasze-marki/altrient-livon-labs/

Źródło: Altrient LivOn Labs
+
 0

Czytaj także