„Święta są tylko dla szczęśliwych ludzi”. Co psychologom z telefonu zaufania mówią dzieci?

„Święta są tylko dla szczęśliwych ludzi”. Co psychologom z telefonu zaufania mówią dzieci?

Dodano: 
Zdj. ilustracujne
Zdj. ilustracujne / Źródło: Shutterstock
Dzieci próbują coś powiedzieć tylko mimochodem albo w żartobliwy sposób, by sprawdzić, jak rodzice zareagują. Czyli na przykład przy przygotowywaniu posiłku rzucają „lepiej by było, gdyby mnie nie było”, „może jak skoczę z mostu, to sztućce będą ładniej poukładane”. A rodzice to bagatelizują, biorą to za niestosowny żart. Bardzo często odpowiadają: „Co ty za głupoty gadasz?!” – mówi Paula Włodarczyk, psycholożka, koordynatorka Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. O czym nierozumiane w domach dzieci mówią dzwoniąc do specjalistów? – Pamiętam dziewczynkę, która powiedziała, że „święta są tylko dla szczęśliwych ludzi” – dodaje.

Powiem pani szczerze – planowałam inaczej zacząć tę rozmowę. Ale przeczytałam państwa raport „Pomoc online dzieciom w trudnych sytuacjach” z 2015 roku, a w nim cytaty z wiadomości, które dostajecie: „piszę tutaj, ponieważ nie mam osoby, której mogłabym to wszystko opowiedzieć”, „na pewno by mnie wyśmiała, „czuję się niechciana i odrzucona”, „boję się porozmawiać o tym z rodzicami”. Jak czytam takie wypowiedzi, to na przemian zalewa mnie wściekłość i zdumienie. Ale najbardziej dojmujący jest smutek.

To są prawdziwe wiadomości, które dostajemy, prawdziwe słowa dzieci. Ale, jak pani sama zauważyła, to raport sprzed pięciu lat. Teraz jest jeszcze trudniej, specyfika problemów dzieci i młodzieży mocno się zmieniła, czasami są wręcz na skraju wyczerpania. Wiele młodych osób jest w kryzysie psychicznym, cierpią na depresję, zaburzenia lękowe, mają myśli samobójcze, nie chcą dłużej żyć, bo nie widzą sensu. Takich wiadomości otrzymujemy teraz całe mnóstwo, przez co zastanawiamy się, co jest nie tak z naszym systemem i nami dorosłymi, że nie potrafimy odpowiedzieć na potrzeby i problemy dzieci.

To z jakimi konkretnie problemami zgłaszają się młodzi ludzie do Telefonu Zaufania? Bo kryzys psychiczny, depresja, myśli samobójcze to problem sam w sobie, ale też i konsekwencja innych, nierozwiązanych trudności.

Na pierwszym miejscu już od dawna plasuje się bardzo szeroka kategoria zdrowia psychicznego i psychospołecznego, czyli trudności związane z samopoczuciem i emocjami, zaburzenia odżywiania, depresja, myśli i próby samobójcze, samookaleczenia.

Do niedawna drugim najczęstszym powodem kontaktu z nami były kwestie związane z relacjami z rówieśnikami, a trzecim – z rodzicami. Pandemia spowodowała, że pozamieniały się one kolejnością, częściej słyszymy i czytamy o kłótniach z rodzeństwem i rodzicami, pomiędzy nimi, ich uzależnieniach i chorobach psychicznych, a także przemocy w rodzinie.

Relacje rówieśnicze wciąż są bardzo istotne: przyjaźnie, trudności z akceptacją, pierwsze zakochanie, pierwsze związki. To także dotyczy tematów seksualności i dojrzewania, coraz liczniej: orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.

Artykuł został opublikowany w 49/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także