Prawdziwa historia, która zainspirowała twórców serialu „Niewiarygodne”. Co myśli o nim prawdziwa Marie?

Prawdziwa historia, która zainspirowała twórców serialu „Niewiarygodne”. Co myśli o nim prawdziwa Marie?

Dodano: 
Kadr z serialu „Niewiarygodne”
Kadr z serialu „Niewiarygodne” / Źródło: Netflix
Serial „Niewiarygodne” (ang. „Unbelievable”) Netflixa jest adaptacją artykułu dziennikarzy T. Christiana Millera i Kena Armstronga „An Unbelievable Story of Rape”, za który otrzymali nagrodę Pulitzera. Opowiada o prawdziwej historii 18-letniej Marie, która została brutalnie zgwałcona w swoim domu, a później oskarżona przez policję o składanie fałszywych zeznań na temat ataku. O sprawie wypowiedziała się już też kobieta, którą zagrała w serialu aktorka Kaitlyn Dever.

Uwaga! Artykuł zawiera spoilery dotyczące serialu „Niewiarygodne” . Polecamy przeczytać go już po obejrzeniu serii.

W pierwszym odcinku serialu, 18-letnia kobieta ze stanu Waszyngton zgłasza policji, że została zgwałcona. Od razu pada podejrzenie, że zmyśliła całą sprawę. Serial jest zainspirowany artykułem „An Unbelievable Story of Rape” (pol. „Niewiarygodna historia gwałtu”) stworzonym w 2015 roku przez reporterów portalu ProPublica T. Christiana Millera i Kena Armstronga. Szczegółowo opisują oni w tekście nagrodzonym Pulitzerem, z jakim wyobcowaniem, niezrozumieniem i smutkiem musiała zmagać się Marie (drugie imię kobiety), która oskarżona została o składanie fałszywych zeznań i zmyślenie ataku. „Nikt nie stawił się z nią tego dnia (na policji – red.) oprócz jej obrońcy” – czytamy w artykule o chwili, gdy Marie składała zeznania. Cytowany jest także raport jednego z ekspertów, który po pięciu godzinach przesłuchiwania Marie pisze, że kobieta „pamięta, jak z głodu musiała jeść karmę dla psów” i że była „wykorzystywana seksualnie i psychicznie” w dzieciństwie.

Marie zgłosiła atak na policję w 2008 roku. Mieszkała wtedy sama w Lynnwood na przedmieściach Seattle. Powiedziała funkcjonariuszom, że napastnik włamał się do jej mieszkania, które otrzymała w ramach dofinansowania z programu, mającego na celu pomoc nastolatkom wychowującym się w rodzinach zastępczych. Zgłosiła, że podczas gwałtu miała zakryte oczy, jednak wie, że atakujący miał prezerwatywę. Serial Netfliksa zaczyna się w kilka godzin po gwałcie, kiedy Marie zmuszona jest kilkanaście razy opisywać atak detektywom, którzy widzą nieścisłości w jej opowieści, są napastliwi i ostatecznie sugerują, że wszystko zmyśliła. Armstrong, współautor artykułu ProPublica, po obejrzeniu serialu napisał na : „Dla mnie Marie nie jest postacią. Jest kimś, kto mi zaufał ze swoją historią, chociaż było to niezwykle bolesne”. Pochwalił serial i stwierdził, że pokazuje on „jak śledztwo może stać się traumą” dla ofiary. Reporter pochwalił także scenarzystkę Susannah Grant, pisząc, że „pozwoliła faktom mówić samym za siebie”.

W serialu pojawia się wątek dwóch zastępczych matek Marie, z którymi kobieta utrzymywała bliskie relacje, jednak miały one wątpliwości co do tego, czy stała się jej krzywda. Jedna z nich posunęła się nawet do tego, że zgłosiła prowadzącemu śledztwo, że możliwe jest, iż Marie zmyśliła całą historię.

Jeżeli oglądaliście już produkcję wiecie, że Marie ostatecznie wycofała się ze swoich zeznań, pod presją śledczych i ciągłych przesłuchań. Straciła przyjaciół i zaryzykowała utratą mieszkania. Była oczerniana, zarówno w mediach, jak i w bliskim otoczeniu, a sytuacja pogorszyła się, gdy dziennikarze opublikowali jej imię i nazwisko. Nie mogła liczyć na nikogo i niezdolna była do tego, aby samodzielnie poradzić sobie ze złożoną traumą. Zwolniła się z pracy. W serialu jest także scena, w której kobieta pojawia się na moście, rozważając popełnienie samobójstwa. Ostatecznie rezygnuje z tego. W artykule ProPublica kobieta opowiada: „To prawdopodobnie jedyny raz w moim życiu, kiedy naprawdę chciałam umrzeć”.

Akcja serialu następnie przenosi się do 2011 roku i Kolorado, gdzie dochodzi do gwałtu na studentce. Okoliczności zdarzenia są podobne do tych, które opisała Marie. Dwie detektyw Karen Duvall (Merritt Wever) i Grace Rasmussen (Toni Collette) podejmują współpracę dochodząc do wniosku, że mają do czynienia z seryjnym gwałcicielem. Historię zakrojonego śledztwa opisują reporterzy ProPublica. Ostatecznie w sprawie aresztowany zostaje Marc O'Leary, który robił zdjęcia wszystkim swoim ofiarom. Wśród dramatycznych fotografii, śledczy znajdują też Marie. O'Leary przyznał się ostatecznie do 28 gwałtów. Otrzymał maksymalną karę – 327,5 roku więzienia. Marie ostatecznie pozwała miasto i otrzymała 150 tys. dolarów zadośćuczynienia. Później opuściła stan, wcześniej konfrontując się z detektywem, który prowadził jej sprawę. Powiedział jej, że „bardzo mu przykro i przeprasza”.

Armstrong napisał na Twitterze, że prawdziwa Marie oglądała serial i uważa, że jest „doskonały”, chociaż nie raz „wywołał u niej łzy”. Reporter zdradził też, że najbardziej Marie uderzyła scena, w której jest przesłuchiwana przez policjantów i ostatecznie decyduje się wycofać ze złożonych zeznań. „Ta scena była idealna” – miała przekazać mu Marie. Wrażenie na niej zrobiła także ostatnia scena, w której detektyw ją przeprasza. „Widząc to, jak się wycofuje (z tego, co zrobił). To było dla mnie zamknięcie” – powiedziała.

Czytaj także:
„Matka robi z ciebie kur** za 500 dolarów”. Demi Moore opowiedziała o tym, jak została zgwałcona

Galeria:
Serial „Niewiarygodne”
Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / propublica.org, Washington Post

Czytaj także

 0