Kim są dzieci „narcystycznie podczepione” do rodziców? „Dzisiaj wszystko można przekuć w content”

Kim są dzieci „narcystycznie podczepione” do rodziców? „Dzisiaj wszystko można przekuć w content”

Dodano: 
Zrozpaczone dziecko
Zrozpaczone dziecko Źródło: Pixabay / rubberduck1951
Zdrowa duma istnieje w relacji. Jest skierowana do dziecka: „widzę cię”, „cieszę się tobą”. Natomiast w narcystycznym podpięciu komunikat jest inny: „zobaczcie mnie – i mój sukces”. Wizerunek dziecka zaczyna zlewać się z wizerunkiem rodzica. Dziecko przestaje być odrębną osobą, a staje się przedłużeniem „ja”. – mówi Katarzyna Wozinska, psycholog, terapeutka specjalizująca się w tematach rodzinnych z ośrodka Centrum Słowa – Psychologia z duszą.

Krystyna Romanowska: Usłyszałam niedawno o dzieciach „narcystycznie podczepionych” do rodziców. Co właściwie kryje się za tym pojęciem?

Katarzyna Wozinska: W skrócie: dziecko narcystycznie „podczepione” to nie dziecko kochane za to, że jest, ale potrzebne po to, żeby dorosły mógł lepiej poczuć się ze sobą.

Chodzi o sytuację, w której przestaje ono być traktowane jako odrębna osoba, a zaczyna pełnić funkcję w psychice i wizerunku rodzica. „Narcystycznie podczepione” znaczy: używane do podtrzymywania poczucia własnej wartości dorosłego poprzez kreowanie jego wizerunku. Dziecko ma potwierdzać, że rodzic jest wyjątkowy, lepszy, mądrzejszy, spełniony, podziwiany. Nie dzieje się to zwykle wprost ani z intencją krzywdzenia – najczęściej dzieje się pod hasłem miłości, dumy, troski i zaangażowania. W takim układzie dziecko nie jest widziane dla siebie, tylko jako przedłużenie „ja” rodzica. Jego sukcesy, wygląd, zachowanie, a nawet problemy emocjonalne stają się częścią narracji dorosłego o sobie samym. To dlatego tak często słyszymy komunikat: „zobaczcie mnie i moje dziecko”, zamiast: „zobaczcie moje dziecko”. Różnica jest subtelna, ale fundamentalna. Media społecznościowe bardzo to wzmacniają, bo nagradzają widoczność, reakcje i emocje. Dziecko staje się więc idealnym nośnikiem uznania: budzi zachwyt, współczucie, identyfikację. Granice dziecka, jego prywatność, wstyd, prawo do bycia zwyczajnym i niewystawionym – przestają mieć znaczenie.

Najważniejszym skutkiem narcystycznego podpięcia jest to, że dziecko uczy się, iż jego wartość zależy od tego, jak jest odbierane przez innych – i jak wpłynęło na sposób odbierania rodzica. Przyniosło wstyd czy dumę? Jego wartość nie zależy od tego, kim jest, ale jak wygląda, co osiąga, jaką historię opowiada – i co to społecznie daje jego rodzicowi. To bardzo obciążający punkt startowy w dorosłość, bo zamiast budować własną tożsamość, dziecko przez lata reguluje cudze ego.

Wydawało się, że po sprawie Ruby Franke (amerykańskiej youtuberki parentingowej skazanej na długoletnie więzienie za znęcanie się nad dziećmi – red.) oraz po publikacji książki jej córki, Shari Franke, „Dom mojej matki” zapał do pokazywania dzieci na Instagramie opadnie – tak się jednak nie stało. Dlaczego?

Artykuł został opublikowany w 1/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.