Dr. Dawid Serafin: SERAFIN CLINIC i jego przełomowa metoda Dewedge leczenia kobiet w każdym wieku.

Dr. Dawid Serafin: SERAFIN CLINIC i jego przełomowa metoda Dewedge leczenia kobiet w każdym wieku.

Dodano: 
Kobieta, zdjęcie ilustracyjne
Kobieta, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: 123RF

Co to jest labioplastyka i jakie niesie korzyści?

Zacznijmy od początku. Labioplastyka to zabieg wykonywany u kobiet borykających się z problemem przerostu warg sromowych mniejszych. Dotyczy on bardzo wielu kobiet w różnym wieku. Wiele moich pacjentek to osoby młode, które marzą o tym, by móc podejmować dla innych zwyczajne, codzienne aktywności. Nie mogą tego robić, bo przerost warg uniemożliwia im normalne funkcjonowanie.

Przerośnięte wargi wywołują bolesne otarcia okolic intymnych, czasem nawet pęknięcia. Niemożność noszenia bielizny, dyskomfort odczuwany nawet w czasie tak zwyczajnych czynności jak jazda na rowerze. To problem, który bardzo często wyłącza kobiety z normalnego funkcjonowania. A do tego duże obciążenie psychiczne. Skrępowanie, gdy trzeba założyć kostium kąpielowy. Wstyd i niemożność cieszenia się bliskością partnera w czasie współżycia. Często pojawia się także problem z odczuwaniem przyjemności, gdyż duża ilość tkanki w okolicy napletka łechtaczki może spowodować mniejszą jej wrażliwość.

Mówił pan, że to częsty problem. Jak częsty?

Z doświadczeń mojej 12-letniej już praktyki wynika, że problem przerostu warg może dotyczyć nawet 60-70 proc. kobiet. Choć niewiele się o tym mówi. Ponieważ problem dotyczy kwestii bardzo intymnej, kobiety bardzo często zostają z nim same. Brakuje edukacji, przez co temat przerostu jest trochę tematem tabu. Matki nie rozmawiają o tym z córkami. Kobiety boją się szukać pomocy. A jeśli już próbują np. u lekarza ginekologa, ten często jedynie rozkłada ręce i mówi np. że tak już musi być. Skalę problemu doskonale widać np. na forach internetowych, gdzie kobiety się spotykają, gdzie szukają pomocy i gdzie opowiadają o swoich problemach. Bardzo często dopiero tam dowiadują się, że nie są same, że są też inne cierpiące na to samo kobiety.

Na forach kobieta dowiaduje się, że nie jest sama, szuka pomocy, zabiegu, który może pomóc. Rozumiem, że nie zawsze trafia w dobre ręce... Problem nie tyle dotyczy „rąk”, co metody, którą te ręce stosują. Najprostszym, a przez to i bardzo niedoskonałym zabiegiem, obarczonym dużym ryzykiem, jest amputacja, czyli obcięcie warg. To niestety najczęściej stosowana metoda. Najczęściej stosowana, choć niestety, bardzo niedoskonała.

Zagrożenie polega na... ?

Kobieta, które przychodzi do ginekologa plastyka nie daje jasnych instrukcji. Chce, żeby było ładnie. Żeby po zabiegu była zadowolona. Często kobiety po operacji mówią mi „Nie myślałam, że to może wyglądać aż tak dobrze!”. Wtedy wiem, że spełniłem swoje zadanie. A amputacja? To tylko cięcie, czyli zdecydowanie za mało.

Amputacja może doprowadzić także do resekcji najważniejszej części wargi mniejszej, czyli jej brzegu. Brzeg wargi jest jak opuszek palca. To jej najbardziej wrażliwa, najbardziej unaczyniona, najistotniejsza cześć. Kolejnym problem są blizny po cięciu, miejsca,w których często dochodzi do przeczulicy i zaburzeń czucia. Bardzo wiele kobiet po zabiegu amputacji nie może nosić np. bielizny, bo wystarczy najmniejszy dotyk, by wywołać silny ból.

Bardzo wiele kobiet, które do mnie trafiają, to także pacjentki po zabiegu amputacji. Szukają pomocy, bo odczuwają bardzo duży dyskomfort spowodowany tym, że podczas zabiegu wargi zostały zbyt mocno wycięte albo że ich brzegi są nierówne lub, co gorsza, że ich po prostu nie ma. Po amputacji często pojawia się także tzw. mikropenis, czyli efekt przerośniętego napletka łechtaczki.

Amputacja to prosty zabieg. W mojej ocenie zbyt prosty. To tylko odcięcie brzegu wargi. A chirurgia plastyczna to sztuka, wymaga znacznie więcej niż tylko sprawnej, dzierżącej skalpel ręki i szybkiego cięcia. Odpowiednio dobrane proporcje, zachowanie odpowiedniej krzywizny. To bardzo ważne. I trudne.

Dr Dawid Serafin

Alternatywa dla amputacji?

Moja autorska metoda operacyjna, czyli Dewedge Technique. Pozwala zachować brzeg wargi, najważniejszy nie tylko dla odczuć, ale także dla zachowania naturalnego wyglądu warg po operacji. Dewedge eliminuje także ryzyko, chyba najgroźniejszego powikłania związanego z operacją, rozejścia się rany i martwicy, czyli obumarcia fragmentu tkanki.

To metoda, za którą otrzymał pan w 2019 roku nagrodę ISCG. Pierwszy ginekolog z Polski, wyróżniony główną nagrodą Światowego Kongresu Ginekologii Estetycznej. To brzmi dumnie.

Dziękuje. Proszę sobie wyobrazić, że niewiele brakowało, a nie odebrałbym tej nagrody. Światowy Kongres Ginekologii Estetycznej (ISCG) odbywa się co roku w USA. To konferencja, na którą najwięksi światowi eksperci zgłaszają swoje najtrudniejsze przypadki. Specjalna komisja ocenia, który przypadek został wykonany najlepiej. Problem w tym, że ogłoszenie zwycięzców i wręczenie nagród odbywa się już po zakończeniu konferencji, a ja miałem wkrótce lot i bardzo się bałem spóźnienia. Wielka ranga imprezy, wokół same sławy. Pomyślałem, że nie będę czekał na rozdanie nagród, bo pewnie ja, skromny chłopak z Gliwic, i tak nic nie dostanę. Na szczęście koleżanka zatrzymała mnie i przekonała, że bez względu na efekt trzeba poczekać. Było warto. Główna nagroda w kategorii „Plastyka warg sromowych i napletka łechtaczki”. Nagroda za zabieg wykonany moją autorską techniką Dewedge!

To był rok 2019. Nagrody ISCG „zgarnął” pan też w 2020 i 2021 roku. To chyba przesada! Koledzy wciąż z panem rozmawiają? Nie zazdroszczą?

Raczej gratulują. Naprawdę szczerze. W 2020 roku otrzymałem nagrodę w chyba najtrudniejszej kategorii, czyli „Najlepsza rekonstrukcja po nieudanej labioplastyce”. W 2021 roku ponownie. Jako pierwszy ginekolog z Polski i jedyny w Europie, a zarazem najmłodszy ze wszystkich dotychczasowych laureatów na świecie.

Tegoroczna nagroda jest także nagrodą za rekonstrukcję?

Tak. Przypadek, który przedstawiłem do oceny komisji, był szczególnie trudny. Zrekonstruowałem, czyli wytworzyłem na nowo, wargi sromowe z kompletnie amputowanych warg. Pacjentka po amputacji nie miała zupełnie warg sromowych. Udało się jej pomóc. Z doskonałym efektem.

Rekonstrukcjami zajmuje się niewielu specjalistów?

To duży problem, a pacjentek po nieudanej amputacji jest coraz więcej. Jeszcze pięć lat temu pacjentki po nieudanych zabiegach stanowiły około 5 proc. moich klientek. Dziś to już prawie 15 proc. wszystkich operowanych przeze mnie kobiet.

Ile trwa zabieg?

Sam zabieg, wykonywany w znieczuleniu miejscowym, to kwestia 1,5 do 2 godzin. Ból po operacji łagodzimy lekami, często następnego dnia jest on już znacznie słabszy lub po prostu ustępuje. Po pięciu-siedmiu dniach panie powracają do pełnej aktywności poza współżyciem i jazdą na rowerze. To następuje po czterech tygodniach, czyli po ostatniej konsultacji.

Jak to jest z autorską metodą. Inni lekarze mogą z niej korzystać?

Oczywiście. Moja technika jest znana. Dzielę się nią bezpłatnie po to, by pomagać kobietom. To dla mnie najważniejsze. Stworzyłem tę technikę dla kobiet i ich bezpieczeństwa. Cieszę się, gdy korzystają z niej inni lekarze.

Jeden z moich znajomych na kongresie w Kairze spotkał niedawno lekarkę z Iranu. Kazała mu mnie pozdrowić i przekazać, że odkąd stosuje moją technikę, skończyły się u niej powikłania u pacjentek po labioplastykach.

Ile zabiegów miesięcznie pan wykonuje?

Staram się każdy dzień dzielić na rozmowy, konsultacje online i zabiegi, rocznie pomagam kilkuset pacjentkom. Często trafiają do mnie pacjentki z Anglii, Irlandii czy Niemiec. Niedawno wykonywałem zabieg u pacjentki z Włoch. Były też pacjentki ze Stanów Zjednoczonych. Bardzo wiele kobiet przyjeżdża do mnie ze Szwecji i Norwegii. Lista oczekujących jest bardzo długa. Obecnie czas oczekiwania na zabieg po konsultacji to około sześć miesięcy.

Zła wiadomość na koniec rozmowy. Niedobrze.

Zakończmy więc dobrą. Przyjmuję w Gliwicach i w Warszawie. Dla 30 pacjentek oferuje bezpłatne konsultacje online. Można porozmawiać o problemie przerostu warg i o każdym innym problemie intymnym. Wysiłkowe nietrzymanie moczu, problemy związane ze źle zagojoną raną po nacięciu krocza, problemy po współżyciu po porodzie naturalnym. Jeśli któraś z pań chciałaby zasięgnąć mojej opinii, zapraszam.

Plany na przyszłość?

Chciałbym, żeby problem przerostu warg sromowych mniejszych przestał być tematem tabu. To ważne. Chciałbym, żeby kobiety nie musiały się wstydzić. Żeby wiedziały gdzie w razie potrzeby szukać pomocy. Dlatego planuję spotkania autorskie z kobietami w całej Polsce. Będę mówił na nich nie tylko o problemie przerostu warg czy swojej metodzie. To będą spotkania, na których będzie można porozmawiać o wszelkich dręczących kobiety problemach intymnych. To dla mnie bardzo ważny projekt. W przyszłości chciałbym także napisać książkę.

Gdy już powstanie, poproszę o kolejny wywiad.

Z przyjemnością.

Artykuł powstał we współpracy z Serafin Clinic.

Dr Dawid Serafin

Dr Dawid Serafin
Specjalista ginekologii i położnictwa z 12-letnim stażem. Autor techniki operacji warg sromowych mniejszych Dewedge Technique. Międzynarodowy wykładowca światowych kongresów poświęconych ginekologii plastycznej i uroginekologii. Szkoleniowiec lekarzy z zakresu ginekologii plastycznej i rekonstrukcyjnej w kraju i za granicą.
Serafin Clinic
44-100 Gliwice, ul. Daszyńskiego 34
tel (32) 701 9000
http://serafinclinic.pl/
Artykuł został opublikowany w 43/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także