Mazowiecki Urząd Marszałkowski przeznaczy 17 mln zł na pomoc osobom z Alzheimerem. „To ścieżka pracy z pacjentem”

Mazowiecki Urząd Marszałkowski przeznaczy 17 mln zł na pomoc osobom z Alzheimerem. „To ścieżka pracy z pacjentem”

Dodano: 
Para osób w starszym wieku
Para osób w starszym wieku / Źródło: Fotolia / Phase4Photography
17 milionów złotych – to kwota, jaką w ramach pilotażowego projektu Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego przeznaczy na finansowanie sześciu ośrodków dziennego pobytu dla chorych z Alzheimerem. Jak zapowiedziała podczas konferencji członkini zarządu woj. mazowieckiego Elżbieta Lanc, czas trwania projektu przewidziany jest na trzy lata.

– Najwyższa Izba Kontroli przygotowała raport, który mówi jednoznacznie: coraz więcej osób po 65. roku życia potrzebuje takiego wsparcia – poinformowała Elżbieta Lanc. – Coraz więcej osób ma problemy z chorobą otępienną. Coraz więcej osób choruje na Alzheimera. Ta choroba pojawia się nagle, a kiedy choruje ktoś w rodzinie, choruje cała rodzina.

Potrzeba profesjonalnej pomocy

O możliwość realizacji tego pilotażowego projektu Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej zabiegało od dwóch lat. Początkowo plany obejmowały utworzenie ośrodka dziennego pobytu w Ząbkach, jednak finalnie budżet w wysokości 17 milionów złotych zostanie rozdysponowany pomiędzy sześć ośrodków. To jednak nie jest koniec. – Mamy pewność, że ten program pilotażowy posłuży do tego, że taką siecią dziennych domów pobytu obejmiemy w dalszej perspektywie całe województwo – powiedziała Lanc.

– Jeżeli zajmiemy się pacjentami w sposób zaplanowany, profesjonalnie: przy udziale psychologów, terapeutów, ze specjalnym żywieniem, aktywnością ruchową – a to jest cała ścieżka obecności i pracy z pacjentem – to mamy pewność, że choroba się opóźni – dodała prelegentka.

Program ma też wymiar edukacyjny, którego wagę podkreśliła Lanc. – Pokazujemy, że ten problem istnieje. Pokazujemy, że to nie jest takie oczywiste, że wszyscy sobie z tym problemem poradzą. Pokazujemy, że absolutnie możemy tę chorobę opóźnić.

Czytaj także:
Dlaczego więcej kobiet niż mężczyzn ma Alzheimera? Nie chodzi tylko o dłuższe życie

„Otępienie przebiega po paraboli”

Ta szczególna dbałość o osoby zmagające się z Alzheimerem ma szczególne uzasadnienie. Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Geriatrycznego, psychiatra i psychogeriatra prof. dr hab. n. med. Tadeusz Parnowski wyjaśnił, że otępienie przebiega po paraboli, która w najwyższym miejscu osiąga płaskość – to miejsce na wykresie oznaczałoby zatem osoby z małymi funkcjami poznawczymi, ale nie tylko. Znajdują się tam również osoby z lekkimi zaburzeniami funkcji poznawczych: młodsze, około 50. roku życia, które praktykują palenie tytoniu i nadużywają alkoholu, prowadzą nocny tryb życia i doświadczają dużego stresu.

Okazuje się ponadto, że zachowanie funkcji poznawczych nie zawsze oznacza wolność od zachorowania. – Choroba Alzheimera zaczyna się około 20 lat przed wystąpieniem objawów klinicznych – a więc są to osoby, które, skarżąc się na niewielkie pogorszenie pamięci jeszcze przy sprawnym funkcjonowaniu, już są chore – zaznaczył profesor.

Następny punkt na omawianej paraboli stanowi otępienie o nasileniu lekkim. – Jest to stan, w którym człowiek wszystko rozumie, może funkcjonować, może wszystko załatwiać, ale z rozlicznymi trudnościami. Te trudności głównie dotyczą aktywności złożonych, skomplikowanych – wyjaśnił specjalista. Jako przykład obrazujący problem, prof. Parnowski podał wypełnianie deklaracji podatkowych. Kolejny etap to otępienie umiarkowane, które nie przebiega według schematu.

Jak podkreślił profesor, parabola oznacza, że osoby z wielkimi zaburzeniami funkcji poznawczych mogą przeżyć od pięciu do siedmiu lat. Długość życia zależy od chorób współwystępujących oraz „statusu rodzinnego”. – Osoby, które mają otępienie o nasileniu lekkim żyją od dwóch do czterech lat i na tym etapie widać wyraźnie przyspieszenie choroby – podał specjalista. Ważne są tutaj zatem te dwie grupy chorych, ponieważ osoby, które zaliczają się do nich, „przemykają pomiędzy różnymi sytuacjami społecznymi”: rodzinnymi, ekonomicznymi. – Są to osoby, które wymagają wsparcia i pomocy. Tej pomocy nie ma – podkreślił profesor. – Po drugie są to osoby, które wskutek postępującej choroby doznają zmian w swoim funkcjonowaniu zewnętrznym i wewnętrznym. Częściej się denerwują, są bardziej drażliwe, wybuchają, czasem występuje u nich agresja, czasem występuje depresja. Są to osoby trudne do opanowywania i pomocy w środowisku domowym.

Czytaj także:
Alzheimer: Nowy gen może powodować wczesne zmiany w mózgu
Czytaj także:
Przyczyny zapominania, które nie mają nic wspólnego z chorobą Alzheimera

Czytaj także

 0