Strach, trudności w kontakcie z lekarzami, opóźnione zabiegi. Dla pacjentów kardiologicznych zaczyna się dramat

Strach, trudności w kontakcie z lekarzami, opóźnione zabiegi. Dla pacjentów kardiologicznych zaczyna się dramat

Dodano: 1
Szpital, zdj. ilustracyjne
Szpital, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Spotmatik Ltd
W wielu miejscach Polski jest źle, jeśli chodzi o możliwość wizyt u lekarza. Jeśli specjaliści przyjmują, to i tak pacjenci często nie mogą się do nich dostać, bo nie mogą dostać skierowania od lekarzy rodzinnych. Pacjenci nadal obawiają się też wzywać pogotowie, nawet przy podejrzeniu zawału serca – mówi Agnieszka Wołczenko, pacjentka kardiologiczna, prezes Stowarzyszenia EcoSerce.

Kilka miesięcy przychodnie były zamknięte z powodu koronawirusa, funkcjonowały tylko teleporady. A dziś pacjent kardiologiczny może dostać się do lekarza?

Jeśli chodzi o lekarzy specjalistów, to poradnie kardiologiczne w miarę wcześnie się „odblokowały” – wcześniej niż gabinety podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Do dziś w wielu miejscach w Polsce POZ udzielają jedynie teleporad, wizyta osobista u lekarza jest praktycznie niemożliwa. A dla wielu starszych osób, a takimi często są pacjenci po zawale serca czy z niewydolnością serca, teleporada to nie jest normalna wizyta u lekarza. Nie zawsze potrafią opowiedzieć przez telefon o swoich dolegliwościach. A przez telefon nie da się zdiagnozować pacjenta czy zmienić mu leczenia.

Artykuł został opublikowany w 29/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1
  • bez-nazwy   IP
    Czysta prawda. Emeryci umierają z braku dostępu do opieki medycznej. Płacą bez sensu składki, skoro u schyłku życia nawet nie mogą pójść do lekarza przez koronaściemę. Kaszpirowski leczył przez tv, NFZ przez telefon. Żałosne...
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także