Drogie leczenie za granicą
Materiał partnera

Drogie leczenie za granicą

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gdy wybierasz się w podróż – kup polisę turystyczną. Ale zanim to zrobisz, sprawdź, czy jej wysokość wystarczy, by pokryć koszty ewentualnego leczenia.

Ubezpieczenie podróżne daje nam pewność, że w razie nagłej choroby, wypadku czy innych nieprzewidzianych wydarzeń możemy wybrnąć z kłopotów bez większych problemów i ponoszenia gigantycznych kosztów. Suma ubezpieczenia to kwota, do której ubezpieczyciel pokryje koszty w przypadku zaistnienia określonych w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU) zdarzeń podczas naszego zagranicznego wyjazdu. O jej wysokości decydujemy my – w momencie zawierania ubezpieczenia. Ubezpieczenie PZU Wojażer pokrywa koszty:

  • leczenia nagłych zachorowań lub następstw nieszczęśliwych wypadków: konsultacji i badań lekarskich, zabiegów i operacji, pobytu w szpitalu, leków i środków opatrunkowych, transportu między placówkami medycznymi oraz do miejsca zakwaterowania;
  • poszukiwania i ratownictwa w przypadku zaginięcia osoby ubezpieczonej, czyli udzielenia odnalezionej osobie doraźnej pomocy i transportu jej do punktu medycznego;
  • transportu chorego ubezpieczonego do kraju

Warto sprawdzić, czy suma ubezpieczenia będzie w stanie pokryć koszty pomocy lekarskiej w przypadku poważniejszych problemów zdrowotnych. Jeśli koszty pomocy przekraczają sumę ubezpieczenia, resztę będziemy musieli pokryć z własnej kieszeni. W krajach Unii podstawową ochronę zapewni nam EKUZ, czyli Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Warto się zastanowić, czy taki pakiet będzie dla nas wystarczający, np. jeśli planujemy górskie wędrówki lub uprawianie sportów wodnych, a także gdy cierpimy na przewlekłe choroby. Na przykład w rejonie Morza Śródziemnego koszty ratownictwa i poszukiwania turystów, którzy uprawiają sporty wodne, sięgają nawet 20 tys. zł. Najdroższe jest zaangażowanie do takich akcji helikoptera, co zwykle kosztuje 3-4 tys. euro. Jest to jednak najszybszy i jedyny sposób transportu poszkodowanych do placówki medycznej w celu ratowania życia. Leczenie ambulatoryjne, np. we Włoszech, to wydatek nawet do 125 euro, a w Grecji 150 euro dziennie. W przypadku wyjazdu poza Europę warto sprawdzić, ile kosztują usługi medyczne w miejscu, do którego się udajemy. Wybierając sumę ubezpieczenia, pomyślmy o najgorszym scenariuszu. W przypadku poważnych problemów może się okazać, że nasz stan zdrowia nie pozwala na bezpieczny transport do kraju i musimy w miejscowym szpitalu spędzić nawet kilka tygodni. Dzień podstawowego leczenia ambulatoryjnego w USA czy Kanadzie to aż 540 dolarów. Wysokość kosztów pomocy medycznej i hospitalizacji w krajach afrykańskich i azjatyckich może być jeszcze wyższa. Rosną one drastycznie, gdy trzeba przetransportować pacjenta do innej, lepiej wyposażonej placówki medycznej. Istotnym kosztem w procesie organizacji pomocy jest transport pacjenta do kraju. Na przykład koszty transportu pacjenta „air ambulance”, czyli specjalnie przystosowanym samolotem medycznym z Kenii lub Kanady do Polski, mogą wynieść 250 tys. zł. Dlatego kwestia kosztów transportu do kraju to jeden z kluczowych elementów, na które trzeba zwrócić uwagę, wybierając ubezpieczenie turystyczne. W przypadku ubezpieczenia PZU Wojażer koszty transportu do kraju pacjenta lub zwłok są poza limitem sumy ubezpieczenia – bez względu na ich wysokość zawsze zostaną pokryte przez ubezpieczyciela. Ta zasada nie obowiązuje w przypadku kosztów leczenia i transportu do placówki medycznej na miejscu. Tutaj suma ubezpieczenia jest górnym limitem kosztów, jakie zapłaci ubezpieczyciel. A te mogą być wysokie, co pokazują przykłady klientów ubezpieczonych w PZU. Koszty hospitalizacji w Kanadzie po wypadku podczas uprawiania kolarstwa górskiego wyniosły 588 tys. zł. Trzydniowa hospitalizacja na oddziale kardiologicznym w USA kosztowała ponad 350 tys. zł. Na hospitalizację i operację tętniaka mózgu w Indiach PZU wyłożył 94 tys. zł. Niekiedy to nie pobyt w szpitalu kosztuje najwięcej. Za transport helikopterem pacjenta z udarem słonecznym z Doliny Śmierci, słynnej pustyni w Kalifornii, do oddalonej o ponad 250 km specjalistycznej placówki medycznej w Las Vegas, PZU zapłacił 180 tys. zł. W tym przypadku koszt samego leczenia ambulatoryjnego był stosunkowo niewielki i wyniósł ok. 4 tys. zł. Przygotowując się do wyprawy marzeń, nie możemy zapominać o dobrym ubezpieczeniu i ustaleniu odpowiedniej jego sumy. Dlatego warto sprawdzić koszt PZU Wojażer na Pzu.pl/wojazer. Informacje o wyłączeniach i ograniczeniach odpowiedzialności PZU SA są zawarte w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU PZU Wojażer), stanowiących wzorzec umowy, dostępnych w oddziałach PZU i na stronie Pzu.pl.

Artykuł został opublikowany w 30/2016 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także