Kolejne spotkanie ministra zdrowia ze związkowcami. "Jesteśmy zawiedzeni po rozmowach"

Kolejne spotkanie ministra zdrowia ze związkowcami. "Jesteśmy zawiedzeni po rozmowach"

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł / Źródło: Newspix.pl / KAROL SEREWIS
27 września w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” minister zdrowia Konstanty Radziwiłł spotkał się z przedstawicielami związków zawodowych wchodzących w skład Porozumienia Zawodów Medycznych.

Podczas spotkania Radziwiłł przedstawił program reformy systemowej Narodowa Służba Zdrowia. Minister przyznał, że dużym problemem są niskie wynagrodzenia części pracowników oraz znaczne dysproporcje płacowe występujące w systemie ochrony zdrowia.

Zapowiedział, że przygotowano regulacje, które będą określać zasady ustalania najniższych wynagrodzeń zasadniczych pracowników służby zdrowia. Radziwiłł podkreślił, że wszelkie kwestie związane z systemem służby zdrowia w Polsce powinny być analizowane w drodze racjonalnego dialogu, dlatego też poprosił związki zawodowe o czynny udział w konsultacjach projektów ustaw przygotowywanych w ministerstwie zdrowia i nadsyłanie swoich propozycji i uwag.

Pomimo zapewnień ministra, przedstawiciele związków z Porozumienia Zawodów Medycznych z nie są zadowoleni z rozmów. Jak informuje RMF FM, medyczni związkowcy chcą spotkania z premier Beatą Szydło i są "bardzo zawiedzeni po rozmowach z ministrem". Jarosław Biliński z Porozumienia Lekarzy Rezydentów ostrzegał, że jeżeli nakłady na ochronę zdrowia nie wzrosną, to w 2-3 lata "zginie kilkanaście tysięcy osób".

Źródło: Wprost.pl, RMF FM
 6
  • Paluch   IP
    Ja też jestem zawiedziony po rozmowie z szefem. Kolejny raz
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • karol kretynek   IP
      Wywalić dziecioroba , potrafił tylko pyszczyć jak był działaczem związku nierobów czyli izb lekarskich. nie spada do tych abonamentowych swoich zozów w warszawce- zozów dla bogatych firm i bogatych klientów. Łysy spadaj wymiotować się chce na twój widok trutniu.
      Dodaj odpowiedź 9 2
        Odpowiedzi: 0
      • Diagnosta   IP
        Jestem diagnostą laboratoryjnym - to są tacy ludzie z wyższym wykształceniem pracujący w laboratoriach medycznych.
        Ukończyłam studia analityka medyczna na akademii medycznej, mam dwie specjalizacje (które kosztowały kilkanaście tysięcy złotych - pomogli mi je opłacić rodzice - tzn kursy, staże, egzaminy. Lekarze mają to wszystko za darmo). Dzięki specjalizacjom zajmuję się skomplikowanymi badaniami ratującymi życie, każdy wynik autoryzuję swoim nazwiskiem biorąc za niego prawną odpowiedzialność. Pracuję pod presją czasu, często w dużym stresie, w nocy również w dni wolne, święta. Lubię to co robię, staram się wykonywać swoje obowiązki zawodowe rzetelnie.
        Od 10 lat nie dostałam podwyżki. Zarabiam nieco ponad 2000/rękę. To jest upokarzające. Też mam rodzinę.

        Służba zdrowia to nie tylko lekarze i pielęgniarki.
        Moja grupa zawodowa jest bardzo mała więc mało kto o niej słyszał i kogokolwiek interesuje. Bez diagnostów nie będzie diagnostyki ani leczenia.

        Pozdrawiam :)
        Dodaj odpowiedź 12 0
          Odpowiedzi: 1
        • jupik   IP
          Problem z lekarzami jest taki, że oni wykorzystują potrzebę współczesnych ludzi do ratowania życia za wszelką cenę.Pokaż lekarzu co masz w garażu i pacjent wyleczony profit utracony to przysłowia dobrze oddające sytuację.Są lekarze wybitni, są dobrzy ale znaczna część z nich to konowały co traktują człowieka jak zepsute radio - jak się nie uda naprawić to się wyrzuci. Wykształcili się za pieniądze podatników, prywatne praktyki prowadzą na szpitalnym sprzęcie, i drą z ludzi ile się da. To jest biała mafia.
          Dodaj odpowiedź 15 8
            Odpowiedzi: 0
          • Polonus   IP
            Nie ma sensu rozmawiać z cichodajkami politycznymi POpaprańców, ich walka to nie jest o lepszy byt, godziwsze zarobki, bo robiłyby to już za PO, ale jest to kasta zdominowana przez parę pub babcie co z zawodu pielęgniarki wraz z PO zrobiły sobie swój osobisty biznesik. Do pracy , a nie strajkowania, macie podwójną obsadę na jedno łużko w porównaniu z KAŻDYM zachodnim państwem. Tutaj macie ogromne oszczędności! No i Lidl czy Aldi straci na ilości sprzedawanej kawy.
            Dodaj odpowiedź 10 10
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także