Polski przeszczep narządów uznany za najlepszy na świecie

Polski przeszczep narządów uznany za najlepszy na świecie

Dodano: 5
Operacja, zdj. ilustracyjne
Operacja, zdj. ilustracyjne
Przeprowadzony w Centrum Onkologii w Gliwicach złożony przeszczep narządów szyi został uznany przez Amerykańskie Towarzystwo Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej za najlepszy przypadek w dziedzinie chirurgii mikronaczyniowej w 2016 r.

Amerykańskie Towarzystwo Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej (American Society for Reconstructive Microsurgery – ASRM), zrzeszające ponad 500 najlepszych światowych specjalistów z dziedziny chirurgii, przyznało - podczas zakończonego właśnie dorocznego zjazdu - nagrodę w kategorii „best case” prezentacji pt. „Złożona allotransplantacja narządów szyi”, zgłoszonej przez prof. Adama Maciejewskiego i dr hab. Łukasza Krakowczyka, jedynych w Polsce czynnych członków ASRM. Praca, wybrana spośród około 300 zgłoszonych prezentacji z całego świata, została uznana za najlepszy przypadek w dziedzinie chirurgii mikronaczyniowej w 2016 roku.

Przeszczep trwał 17 godzin

Przeszczep przeprowadzony przez zespół pod kierownictwem prof. Adama Maciejewskiego u 37-letniego wówczas pacjenta objął krtań, tchawicę, gardło, przełyk, tarczycę z przytarczycami, struktury mięśniowe oraz powłokę skórną przedniej ściany szyi. Biorca przeszczepu w 2001 r. przeszedł przeszczep nerki z powodu nefropatii, w związku z tym stale przyjmuje leki immunosupresyjne. W 2006 r. zachorował na ostrą białaczkę szpikową, a w 2009 r. zdiagnozowano u niego zaawansowanego raka krtani. Mężczyzna był leczony radioterapią. Konieczne było usunięcie krtani oraz stała tracheostomia. Nastąpiły powikłania - martwica dolnego gardła i przełyku, rozległa przetoka skórna. Po nieudanych próbach odtworzenia drogi pokarmowej i zamknięcia przetoki założono mu gastrostomię, przez którą chory się odżywiał. Z powodu braku tarczycy i przytarczyc musiał też stale przyjmować hormony tarczycy i wapń.

 W 2013 r. chory po raz pierwszy trafił do Centrum Onkologii w Gliwicach. W 2014 r. lekarze odtworzyli u mężczyzny drogę pokarmową, wykorzystując mikronaczyniowy płat jelitowy. Usunięto gastrostomię, przywracając anatomiczną drogę pokarmową. W 2015 r. zakwalifikowano go do allotransplantacji narządów szyi. Jak tłumaczyli lekarze, za zabiegiem przemawiał brak cech nawrotu chorób nowotworowych, zła jakość życia oraz fakt, że tak czy inaczej pacjent musiał przyjmować leki przeciwko odrzutom. –Pod tym względem był idealnym kandydatem – tłumaczył wówczas prof. Maciejewski. Przeszczep trwał 17 godzin i przebiegł zgodnie z precyzyjnie przygotowanym planem. Lekarze usunęli struktury bliznowate szyi i zaimplantowali przeszczep, odtworzyli też drogi pokarmową i oddechową.

 Kolejne wyróżnienie dla lekarzy z Gliwic

To kolejne wyróżnienie dla lekarzy z Gliwic, przyznane przez Amerykańskie Towarzystwo Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej. Kilka lat temu pierwszy przeprowadzony w Polsce przeszczep twarzy został uznany za najlepszy na świecie zabieg rekonstrukcyjny 2013 r. Był to pierwszy na świecie przeszczep twarzy ze wskazań życiowych. 33-letni pacjent miał wypadek w pracy - maszyna do cięcia kamieni amputowała mu większą część twarzy. Ze względu na rozległość obrażeń, utrudniających oddychanie i jedzenie oraz duże ryzyko infekcji bez przeszczepu w dłuższej perspektywie nie miałby szans na przeżycie.

 Zespół pod kierownictwem prof. Adama Maciejewskiego przeprowadził też przeszczep twarzy u 26-letniej kobiety, od dzieciństwa cierpiącej na nerwiakowłókniakowatość - łagodny nowotwór o podłożu genetycznym, który rozrastając się może jednak zagrażać życiu i jest uznawany za jedno z głównych wskazań do przeprowadzenia przeszczepu twarzy.

Czytaj także

 5
  • kridtos IP
    Wyróżnienia wyróżnieniami tylko potem większość tych znakomitych lekarzy ucieka za granicę a pacjenci do przeszczepów umierając czekając w wieloletnich kolejkach. Taka polska rzeczywistość. G..wno zostaje go..wnem choć na nim kwiatek wyrośnie
    Dodaj odpowiedź 2 6
      Odpowiedzi: 0
    • internautka IP
      Bezmózga ciemnota uzna, co im pasuje. Gdy proces asymilacji odbywa się bez gryzienia i trawienia, wg takich bezmózgów proces ten nie jest przyswajaniem, czyli żywieniem, czyli jak jedna osoba pochłania mięso innej tego samego gatunku, to nie jest to kanibalizm. Ciekawe, jak można powypaczać rozumienie różnych pojęć, taka żydowska hipokryzja. Wystarczy przeskoczyć jakiś etap procesu i proszę, bezmózgie małpy rozumieją to już jako coś innego, jedno jako potworność, owszem, a po ominięciu jednego czy dwóch etapów jest już to tak zupełnie coś innego, że to nawet chwalebne osiągnięcie.
      Dlaczego nazywa się więc Elizabeth Batory wampirką, skoro ona kąpała się w krwi, a zatem, również z pominięciem etapu połykania i rozkładania na elementy składowe i ponownej syntezy z nich swoich tkanek. Krew ta miała pewnie przenikać przez skórę i wypełniać jej zmarszczki. Również bez trawienia!
      Jak dalece ten świat uległ zgniliznie, skoro nikt już nie protestuje przeciw kanibalizmowi.
      Dodaj odpowiedź 0 7
        Odpowiedzi: 0
      • internautka IP
        To straszne, że nikt nie pomoże powstrzymać tych aktów kanibalizmu, bezczeszczenia zwłoki i tworzenia potworów - Frankensteinów. Czy chociaż uregulowano prawnie te procedery? Czy ten składak będzie miał 3 dowody osobiste, 3 nazwiska i imiona? Czy dawcom wystawiono fałszywy akt zgonu? Skoro nie umarli, to jakim prawem wystawia się im akt zgonu, dokonuje się oszustwa? Jakim prawem zmienia się nazwiska tych osób dawców na nazwisko biorcy? To straszne, że muszę żyć w takim kraju, gdzie poczwary robią co chcą i wśród takich potworności z najczarniejszego horroru.
        Dodaj odpowiedź 0 7
          Odpowiedzi: 0
        • Ryfka IP
          I pomyśleć, że gdyby nie lewacy, nie byłoby żadnych przeszczepów...:)Kościół najgłośniej się im przeciwstawiał.
          Dodaj odpowiedź 9 16
            Odpowiedzi: 1