Wzrok dziecka

Wzrok dziecka

Dodano: 
Niemowlę (zdj. ilustracyjne)
Niemowlę (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Fotolia / Alexandr Vasilyev
Rozszerzona rzeczywistość wkracza do okulistyki. Dzięki niej będziemy wkrótce korygować zeza i niedowidzenie – mówi dr PIOTR JAWORSKI, okulista, kierownik Centrum Diagnostyki i Mikrochirurgii Oka dla Dzieci i Dorosłych OPTOMED w Chorzowie.

Czym przede wszystkim zajmuje się Klinika OPTOMED?

Tym, co nas wyróżnia spośród innych ośrodków w Polsce, to sposób, w jaki zajmujemy się najmłodszymi pacjentami. Mamy skierowaną do nich ofertę diagnostyczną i terapeutyczną i otaczamy ich wyjątkową troską. Dzieci są przecież szczególnie wymagającymi pacjentami, a wady skorygowane za młodu pozwalają im się prawidłowo rozwijać w przyszłości. Staramy się, aby nasza placówka prezentowała najwyższy światowy poziom. Zajmujemy się m.in. kontrolą najczęściej występujących wad wzroku u najmłodszych – krótkowzroczności i zeza.

Jak najlepiej koryguje się wady wzroku u dzieci? Lepsze są okulary czy soczewki?

Większość produkowanych opraw okularowych dla dzieci spełnia kryteria mody, ale nie wymogi prawidłowego leczenia. Okulary zsuwają się ze słabo wykształconej nasady dziecięcego nosa, co sprawia, że dziecko patrzy poza oprawą. A to często prowadzi do całkowitego braku efektu korekcji wady. Taka sytuacja jest niedopuszczalna, dlatego w naszym ośrodku stosujemy specjalne dziecięce oprawy okularowe. Jeśli to możliwe, zaleca się jednak stosowanie soczewek kontaktowych – miękkich, twardych czy ortosoczewek – soczewek korygujących wadę nocą. Po pierwszych chwilach niepewności czy lęku spowodowanego nową formą korekcji dzieci szybko odkrywają, że soczewki są dużo wygodniejsze i mniej kłopotliwe niż okulary. Dotyczy to zwłaszcza dużych wad. Szczególnie ważne jest stosowanie soczewek kontaktowych u dzieci z zezem wywołanym nadwzrocznością. Umożliwiają one szybkie i dokładne wyrównanie wady, zmniejszenie kąta zeza lub nawet pozwalają na odstąpienie od planowanego zabiegu operacyjnego. Z kolei w krótkowzroczności soczewki zapobiegają niedowidzeniu i często ograniczają prędkość powiększania się wady wzroku. Leczymy również niedowidzenie u dzieci po operacji zaćmy wrodzonej – praktycznie zawsze odbywa się to za pomocą soczewek kontaktowych twardych. Opracowaliśmy własną procedurę dopasowania takich soczewek. Dzięki niej skuteczność oraz precyzja dopasowania zarówno kształtu, jak i mocy jest bardzo wysoka. Bezwzględna dyscyplina w prowadzeniu leczenia dzieci po zabiegu zaćmy daje szansę na widzenie w przyszłości.

Jaki sposób leczenia zeza preferuje pan u dzieci?

Zez jest spowodowany nieprawidłową pracą mięśni poruszających okiem. Podobnie jak na siłowni, stałe ćwiczenie pozwala zmniejszyć zeza i niedowidzenie w każdym wieku. Im częstsze, systematyczne ćwiczenia, tym efekty są lepsze i trwalsze. Pozwala to uniknąć operacji. Jesteśmy u progu zrewolucjonizowania rodzimego rynku okulistycznego za sprawą urządzenia, które nabyliśmy dla naszych pacjentów. Czekamy jedynie na zainstalowanie tej aparatury, jedynej w Polsce i jednej z niewielu na świecie. Opatentowana przez amerykańską firmę metoda przy użyciu rozszerzonej rzeczywistości pozwala za pomocą gier korygować zeza i niedowidzenie. To zupełnie nowa koncepcja leczenia, która stanowi połączenie możliwości wydajnych komputerów, układów śledzących gałkę oczną i możliwości prezentowania niezależnych obrazów dla prawego i lewego oka.

Jak to będzie działać?

Dziecko założy specjalne gogle i będzie ćwiczyć wzrok, grając. Zaangażowanie grającego i intensywność samego ćwiczenia będą oczywiście nieporównywalnie większe niż przy klasycznych, wypracowanych w początkach XX w., technikach. Tamte ćwiczenia dla naszych dzieci, od kołyski oswojonych z komputerami i komórkami, są po prostu nudne. Amerykańskie urządzenie umożliwia również ćwiczenie widzenia obuocznego, co jest bardzo ważne w leczeniu zeza i zapewnia trwałe efekty leczenia. Ta aparatura pomoże również w leczeniu niedowidzenia u dorosłych, co wcześniej wydawało się niemożliwe. Nową technikę wymyślił zresztą niedowidzący, który uparł się, że nauczy się widzieć. Ta technologia stanie się przełomem w rehabilitacji wzroku u dzieci i dorosłych. To prawdziwe novum w leczeniu zeza i niedowidzenia. W połączeniu z precyzyjną korekcją wad wzroku, zwłaszcza przy użyciu soczewek kontaktowych twardych, otwiera nowe możliwości terapii nawet u pacjentów, u których stwierdzono brak możliwości poprawy widzenia. Dla pacjentów zamieszkałych w odległych miejscowościach zakupiliśmy sprzęt przenośny. Dzięki niemu ćwiczenia rozpoczęte w naszym ośrodku pacjent będzie mógł kontynuować w domu. Same operacje zeza są u nas wykonywane w trybie jednego dnia – dzieci nie muszą pozostawać na oddziale i nie tracą praktycznie kontaktu z rodzicami. Taki system znacznie ogranicza nieprzyjemne doznania psychiczne u małych pacjentów.

Wspomniał pan o ortosoczewkach. Czym są? Na czym polega ortokorekcja?

To jedyna udokumentowana metoda hamowania postępu krótkowzroczności u dzieci i dorosłych. Pozwala zresztą wyrównać nie tylko krótkowzroczność, lecz także astygmatyzm. Jest bardzo ważna w przypadku osób prowadzących aktywny tryb życia, uprawiających sporty, zwłaszcza wodne, i zalecana szczególnie dla tych, którym wykonywana praca nie pozwala na inną formę korekcji – policjantów, strażaków, żołnierzy, funkcjonariuszy służb specjalnych oraz górników czy pilotów. Same ortosoczewki są dopasowywane za pomocą specjalistycznego oprogramowania i nowoczesnego wideokeratografu o wysokiej rozdzielczości. Zakłada się je przed snem na noc. Przez delikatny ucisk powodują zmianę kształtu rogówki – przedniej części oka, przez którą patrzymy, tym samym korygując krótkowzroczność i astygmatyzm. Korekcja pojawia się już po pierwszej przespanej nocy w soczewkach, po kilku nocach zwykle osiąga pełną zaprojektowaną wartość. Metoda ta jest w pełni odwracalna, to znaczy po zaprzestaniu jej stosowania powracamy do punktu wyjścia.

To również sposób na hamowanie postępu krótkowzroczności u dzieci?

Polecaną metodą jest właśnie ortokorekcja. W przypadku skomplikowanych wad stosuje się soczewki twarde, które również mają potwierdzony wpływ na hamowanie, a w niektórych przypadkach na zatrzymanie postępu wady wzroku. Należy pamiętać, że wysoka krótkowzroczność niesie ryzyko dla dziecka, nie tylko w formie złego widzenia, ale też zwiększonego ryzyka odwarstwienia siatkówki i tym samym znacznego pogorszenia widzenia.

Najbardziej popularne są soczewki kontaktowe miękkie. A soczewki twarde? Czy należy się obawiać ich noszenia?

Soczewki twarde charakteryzują się najlepszą znaną optyką, wyrównującą wady wzroku. Umożliwiają dobre i stabilne widzenie nawet w bardzo skomplikowanych wadach. Przepuszczają dużą ilość tlenu, zapewniając dobrą fizjologię oka. Rzadko powodują powikłania. Jedynym mankamentem jest długi okres adaptacji, lecz po tym czasie użytkowanie nie powinno powodować dyskomfortu. Soczewki kontaktowe wieloogniskowe twarde pozwalają na znacznie większy zakres korekcji wad wzroku. Umożliwiają też dopasowanie drugiego ogniska do bliży, uwalniając tym samym pacjentów od konieczności posiadania dwóch par okularów: do dali i do bliży. Nowoczesne soczewki twarde nie są czymś gorszym od soczewek kontaktowych miękkich. Prawidłowo dobrane dają dobre, stabilne widzenie i nie pogarszają choroby. Są dopasowywane na podstawie topografii rogówki. Zwykle można nosić je bez ograniczeń w ciągu dnia nawet przez dziesiątki lat. Należy jednak co sześć miesięcy – o ile lekarz nie zaleci częściej – badać stan soczewek oka i topografię rogówki. Taka kontrola pozwala uniknąć poważnych problemów, których pacjent może sam nie zaobserwować. Pamiętajmy, że prawidłowa korekcja wady wzroku, ćwiczenia zeza i niedowidzenia pozwalają w wielu wypadkach na uniknięcie operacyjnej korekcji zeza.


Optomed Centrum Okulistyki dla Dzieci i Dorosłych Chorzów, ul. Katowicka 50, tel. 32 241 00 00

Dr n. med. Piotr Jaworski

Autor prac poświęconych kontaktologii i chirurgii okulistycznej. Wraz z zespołem lekarzy z Centrum Optomed pierwszy w Polsce wprowadził technologię indywidualnego dopasowania miękkich i twardych soczewek kontaktowych.

Okładka tygodnika WPROST: 13/2017
Artykuł został opublikowany w 13/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0