Gdzie się leczyć? Ranking szpitali urologicznych i ginekologicznych

Gdzie się leczyć? Ranking szpitali urologicznych i ginekologicznych

Dodano: 2
Gdzie się leczyć?
Gdzie się leczyć?
Ginekolodzy i urolodzy stają się powoli lekarzami pierwszego kontaktu. Przedstawiamy szpitale, gdzie leczą oni najlepiej.

MediRatyW trzeciej części naszego rankingu szpitali prezentujemy najlepsze oddziały w dziedzinach bodaj najistotniejszych dla kobiet i mężczyzn, również w wieku 60+. Ponieważ to osób w starszym przedziale wiekowym przybywa w Polsce najszybciej (dziś jest ich 22 proc. – 8,5 mln, a w 2025 r. stanowić oni będą 10 mln Polaków), lekarze tych specjalności nie będą mogli narzekać na brak zajęcia. Zdaniem prof. Piotra Chłosty, prezesa Polskiego Towarzystwa Urologicznego (PTU) i szefa zwycięskiego w naszym rankingu Oddziału Klinicznego Urologii i Urologii Onkologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie – Katedry i Kliniki Urologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, za 25 lat urolog zrówna się z lekarzem pierwszego kontaktu – zarówno mężczyźni, jak i kobiety będą go odwiedzali równie często, co dziś medyka rodzinnego. Rak prostaty zajmuje dziś drugie miejsce wśród nowotworów złośliwych u mężczyzn (13 proc. wszystkich nowotworów) i szacuje się, że choruje na niego ponad połowa Polaków w wieku 60-70 lat. Z kolei co trzecia kobieta po pięćdziesiątce doświadcza jakiejś formy nietrzymania moczu.

Urolog ze skalpelem

PTU pracuje nad przywróceniem rzetelnego obrazu urologa, o którym wielu pacjentów, ale i spora grupa lekarzy, wciąż myśli jako o specjaliście od leczenia problemów z pęcherzem u starszych panów. – Tymczasem urolog to chirurg zajmujący się rozpoznawaniem i leczeniem chorób układu moczowego u obu płci i układu moczopłciowego u mężczyzn. Jego rola jest rozległa – od leczenia chorych na raka, co często obejmuje rozległe operacje otwarte, przez pobieranie od dawców żywych i martwych i przeszczepianie nerek czy pęcherza, po finezyjne operacje endoskopowe – tłumaczy prof. Chłosta. Jego oddział specjalizuje się w tych ostatnich. Nieinwazyjne zabiegi endoskopowe w 80 proc. zastąpiły w Krakowie operacje otwarte, obarczone większym ryzykiem powikłań i zmuszające chorego do dłuższego pobytu w szpitalu i rekonwalescencji. Zespół prof. Chłosty wykonuje też rozległe operacje onkologiczne, polegające na wycinaniu czopów nowotworowych, czyli raków np. nerki wrastających do serca. Operacje, obarczone dużym ryzykiem zgonu okołoi pooperacyjnego, wykonywane są tu najczęściej w kraju i klinika dysponuje największym materiałem i najlepszymi wynikami w tym względzie. Dyrekcja szpitala i Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego patrzą na nie ze zrozumieniem, choć to procedury wybitnie niedoszacowane i szpital na nich nie zarabia.

Z rozległych operacji onkologicznych słynie też Klinika Urologii Ogólnej, Czynnościowej i Onkologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Jej kierownik prof. Henryk Zieliński przyznaje, że do szpitala przy ulicy Szaserów trafiają pacjenci w zaawansowanych stadiach nowotworu nerek czy pęcherza, kwalifikujący się wyłącznie do operacji metodami tradycyjnymi. Jak tłumaczy prof. Zieliński, wykorzystuje się technikę embolizacji [zamknięcia dopływu krwi – red.] układu tętniczego – tętnicy nerkowej w przypadku zaawansowanych rozsianych nowotworów nerek lub tętnicy biodrowej wewnętrznej w rozległym raku pęcherza. Taki zabieg, wykonany przez chirurgów naczyniowych i poprzedzający operację urologiczną, pozwala ograniczyć śródoperacyjną utratę krwi. Pacjenci przyjeżdżają do Krakowa czy na Szaserów z najodleglejszych regionów kraju. Wiedzą, że tu znajdą się w najlepszych rękach. Profesor Piotr Chłosta podkreśla, że członkowie PTU podzielili się kompetencjami: – Nie rywalizujemy ze sobą, ale staramy się uzupełniać ofertę leczniczą tak, by polski pacjent miał dostęp do wszystkich technik leczenia – tłumaczy.

Najważniejszy lekarz kobiety

Ginekolog, podstawowy lekarz kobiet młodych, staje się najważniejszy również dla pań po pięćdziesiątce. Zgodnie z opublikowanymi przez Ministerstwo Zdrowia mapami potrzeb zdrowotnych, które mają być podstawą kontraktowania usług medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w latach 2010-12 nowotwory ginekologiczne leczono u 76 tys. pacjentek. W 2012 r. rak trzonu macicy zajmował dziewiąte miejsce pod względem liczby zachorowań na nowotwory złośliwe, jajnika – 12., a szyjki macicy – 13. To miejsca wysokie, bo choroby dotyczą tylko kobiet, a lista – obu płci. Lekarz chorób kobiecych zyskuje na znaczeniu nie tylko ze względu na choroby nowotworowe, ale również, a może przede wszystkim, na leczenie problemów związanych z nietrzymaniem moczu. Ocenia się, że taki problem ma w różnym stopniu nawet co trzecia kobieta po 50. roku życia. Te dolegliwości, przez wiele lat stanowiące tabu, przyjmowane przez kobiety jako konsekwencja wieku, dziś coraz częściej są leczone operacyjnie lub farmakologicznie. Dzięki działalności organizacji pacjenckich i marketingowi szeptanemu coraz więcej pacjentek z nietrzymaniem moczu czy wypadaniem narządu rodnego zgłasza się do ginekologa i otrzymuje fachową pomoc, znacznie poprawiając swój komfort życia.

Nietrzymaniem moczu, czyli – fachowo – zaburzeniami statyki narządu rodnego, od lat zajmuje się zwycięzca rankingu oddziałów ginekologicznych – Oddział Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Zespół prof. Kazimierza Pityńskiego, kierownika Katedry Ginekologii i Położnictwa Collegium Medicum UJ, dysponuje najnowocześniejszym sprzętem diagnostycznym i operacyjnym. – W leczeniu zaburzeń statyki narządu rodnego stosujemy metody z użyciem tkanek własnych organizmu i materiału sztucznego. W badaniach naukowych wykorzystujemy komórki macierzyste – mówi prof. Pityński. Nowoczesne, nieinwazyjne techniki zespół wykorzystuje także w leczeniu nowotworów. – Stosujemy też procedurę węzła wartowniczego, w którym najczęściej lokalizują się przerzuty. Węzłów poszukujemy przy użyciu nowoczesnego sprzętu z zastosowaniem metody fluorescencyjnej – dodaje prof. Pityński. Również Klinika Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego (trzecie miejsce w rankingu) leczy za pomocą technik jak najmniej inwazyjnych. Zespół kierowany przez prof. Pawła Kamińskiego stara się zwiększyć liczbę operacji wykonywanych drogą pochwową, m.in. w przypadku histerektomii, czyli wycięcia macicy. Pozwala to uniknąć wielu powikłań i skraca hospitalizację. Nowoczesne, innowacyjne metody są stosowane również w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie (numer drugi w rankingu, czytaj str. 44). To tu po raz pierwszy w kraju zastosowano nowatorską metodę krioprezerwacji. Jest jedyną szansą na naturalne zajście w ciążę dla kobiet po chemioterapii lub radioterapii. Ginekolodzy podkreślają, że operacje, szczególnie nietrzymania moczu, wymagają sporego doświadczenia i sprawności, a pacjentki powinny wybierać renomowane ośrodki z najlepszymi wynikami, w których takie zabiegi wykonywane są najczęściej. Zdaniem prof. Piotra Chłosty każdy pacjent powinien zapytać chirurga, czy umie wykonać daną operację, ile ich wykonał, czy instytucja, w której pracuje, umie zapobiegać powikłaniom i jakie ma ona wyniki. Zwycięzcy i laureaci naszych rankingów na wszystkie te pytania udzielają odpowiedzi zadowalającej.

Pełen ranking szpitali tygodnika "Wprost" dostępny na stronie internetowej.

Małgorzata Kwiatkowska

Artykuł został opublikowany w 20/2017 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2

Czytaj także