Lekarz nie chciał przyjmować pacjentów z „PiS”. Stracił kontrakt z przychodnią, a to nie koniec kłopotów

Lekarz nie chciał przyjmować pacjentów z „PiS”. Stracił kontrakt z przychodnią, a to nie koniec kłopotów

Dodano: 
Kartka na drzwiach gabinetu doktora Wieczorka
Kartka na drzwiach gabinetu doktora Wieczorka / Źródło: Facebook / Wojciech Wieczorek
„W tym gabinecie nie obsługujemy pacjentów z PiS, ponieważ wyposażenie zostało zakupione z dotacji funduszy WOŚP” – kartka o takiej treści miała zawisnąć na drzwiach gabinetu lekarza pracującego w Rumi. Zdjęcie wywołało na tyle duże kontrowersje, że przychodnia zdecydowała się rozwiązać umowę z medykiem.

Fotografię zamieścił na facebookowej grupie „Jestem gorszego sortu!” Wojciech Wieczorek, lekarz pracujący w Przychodni Panaceum w Rumi. „A co, nie mogę” – napisał w komentarzu. Przychodnia szybko odcięła się od swojego pracownika i rozwiązała z nim umowę. „Protestujemy przeciwko niesłusznemu powiązaniu naszej przychodni ze skandalicznym zdjęciem umieszczonym na Facebooku. Informujemy, że wywieszka na drzwiach umieszczona nie pochodzi z przychodni Panaceum” – ogłosiło kierownictwo przychodni w komunikacie.

Post Wieczorka, który pracę w przychodni w Rumi rozpoczął w styczniu 2017 roku, wywołał ogromne poruszenie wśród internautów po tym, jak został rozpowszechniony przez administratorów profilu KOW w KOD na Twitterze. Pytany przez innych internautów o reakcję NZF, lekarz odpowiedział: „To mój prywatny. NFZ może mi razem z PiS pocałować w.”..

Pod wpływem medialnej wrzawy lekarz postanowił jednak zrobić sobie przerwę. Poszedł na dwutygodniowy urlop, z którego wróci dopiero 29 stycznia. Do swojego prywatnego gabinetu zamierza wrócić dopiero, jak sprawa ucichnie. Wieczorkiem zainteresowała się już jednak komisja etyki zawodowej Wojskowej Izby Lekarskie. Wszczęcie postępowania wobec lekarza nakazał też Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej. Na aferę zareagowała także posłanka Jolanta Szczypińska. – Pomorski Oddział NFZ po mojej interwencji już podjął w tej skandalicznej sprawie działania. Będziemy monitorować – napisała polityk PiS.

Czytaj także

Czytaj także