Marszałek Sejmu nie zezwolił niepełnosprawnym na wyjście na spacer?

Marszałek Sejmu nie zezwolił niepełnosprawnym na wyjście na spacer?

Dodano: 
Kuba i Adrian
Kuba i Adrian / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Dziennikarze Radia ZET donoszą, że Adrian i Kuba, którzy biorą udział w proteście opiekunów osób niepełnosprawnych, nie dostali pozwolenia na wyjście z budynku Sejmu na spacer.

Protest prowadzony w Sejmie przez opiekunów osób niepełnosprawnych trwa już blisko miesiąc. Rządzący po spełnieniu pierwszego postulatu Komitety Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych nie chcą pójść na dalsze ustępstwa. W związku z obecnością w budynku manifestantów, Kancelaria Sejmu wstrzymała wydawanie jednorazowych przepustek. Z tego powodu dostęp do gmachu parlamentu jest mocno ograniczony dla dziennikarzy, ale również dla wycieczek i ekspertów, którzy do tej pory brali udział w posiedzeniach sejmowych komisji. Zmiana zasad wstępu na teren kompleksu sejmowego obowiązuje od środy 25 kwietnia. Niedawno głośno było o tym, że do Sejmu nie wpuszczono uczestniczki Powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej. Do niepełnosprawnych nie dostała się także szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska.

Tym razem, według Radia ZET, ograniczenia dotyczące poruszania się po kompleksie sejmowym dotknęły także dorosłych dzieci protestujących w Sejmie opiekunów. „Protestujący: Adrian i Kuba dostali od Marszałka Sejmu zakaz wyjścia na spacer” – komunikat o takiej treści możemy przeczytać na profilu twitterowym Radia ZET. 24-letni Kuba i 22-letni Adrian poruszają się na wózkach. Pomimo pełnoletności nadal potrzebują opieki, dlatego domagają się od rządu większego wsparcia finansowego.

Protest w Sejmie

Protest niepełnosprawnych i ich rodziców trwa w Sejmie od 18 kwietnia. W środę 9 maja Sejm przyjął ustawę o podniesieniu renty socjalnej o 165 złotych. Teraz świadczenie będzie więc wynosić 1030 złotych. Nadal natomiast nie ma decyzji ws. realizacji drugiego postulatu protestujących w Sejmie: chodzi o przyznanie niepełnosprawnym dodatku rehabilitacyjnego w wysokości 500 złotych.

Czego domagają się protestujący?

Opiekunowie osób niepełnosprawnych dopominają się od PiS realizacji obietnic z 2014 roku, kiedy to protestowali przez kilkanaście dni. W liście do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych poinformowali o odwieszeniu protestu. Mają dwa główne postulaty. Pierwszy z nich to wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia, w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego.

Drugi postulat dotyczy zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Rodzice niepełnoletnich osób niepełnosprawnych apelują również o stopniowe podwyższanie tej kwoty do wartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

Czytaj także

Czytaj także