Zadbaj o oczy

Zadbaj o oczy

Dodano: 
Niektóre choroby oczu w początkowym stadium nie dają objawów. Dlatego osoby dorosłe powinny chodzić do okulisty co najmniej raz na dwa lata – mówi prof. Iwona Grabska-Liberek, prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

Jakie choroby oczu najczęściej dotykają Polaków?

Nasze społeczeństwo starzeje się, ale też wzrasta średnia długość życia, podobnie jak to się dzieje w innych krajach Europy. Dlatego najczęściej dotykają nas choroby wzroku związane z wiekiem: zaćma, AMD, czyli zwyrodnienie plamki żółtej. Mamy również do czynienia z epidemią jaskry – która jest mniej związana z wiekiem, a więc występuje również u osób młodych. Ostatni problem to znaczący wzrost krótkowzroczności, której przyczyną jest korzystanie ze zdobyczy elektroniki: tabletów, smartfonów.

Jaskra i AMD mogą być przyczyną utraty wzroku i często są zbyt późno diagnozowane. To wyzwanie dla okulistów?

Wyzwaniem dla okulistów jest większa edukacja pacjenta tak, aby wiedział, że okulistę należy odwiedzać co najmniej raz na dwa lata – dotyczy to osób dorosłych. W takim cyklu kontroli jesteśmy w stanie zauważyć pierwsze objawy jaskry lub AMD, zanim jeszcze choroba będzie odczuwana przez pacjenta.

Jaskry na początku pacjent nie jest w stanie sam zauważyć?

To groźna choroba, która nie daje objawów w początkowym stadium. Są osoby bardziej na nią narażone – te, u których jaskra występuje rodzinnie czy mające niskie ciśnienie tętnicze. Warto wtedy regularnie kontrolować wzrok. Podobnie jak pacjenci z wysoką krótkowzrocznością, u których nie wystarczy zmiana okularów raz na jakiś czas, ale potrzebna jest kontrola ciśnienia i stanu siatkówki co najmniej raz na rok.

Jakie objawy ze strony układu wzrokowego powinny zaniepokoić?

Na pewno każde pogorszenie widzenia powinno skłonić nas do wizyty u okulisty. Czasem nawet banalna wada wzroku pojawia się w wyniku długiej pracy przy komputerze i trzeba ją skorygować. Podobnie jak wszystkie problemy związane z zaczerwienieniem oczu, uczuciem piasku pod powiekami – nieleczone suche oko może prowadzić do poważnych powikłań, choćby erozji rogówki lub powstania wrzodu. A to już długo i ciężko się leczy.

Epidemia krótkowzroczności u dzieci i młodzieży to ogólnoświatowe zjawisko. Czy można jej jakoś przeciwdziałać?

Chcielibyśmy zmniejszyć tę plagę, ale tu niestety jest trudno, bo elektronika jest powszechnie dostępna, a dzieci i młodzież spędzają za dużo czasu ze smartfonem czy tabletem w dłoni. Dzieciom zalecałabym więcej ruchu na świeżym powietrzu, który wymusza ćwiczenia oczu – patrzenie w dal, patrzenie na przedmioty blisko położone. Nasze oko najbardziej lubi światło dzienne.

Nie tylko dzieci przeciążają wzrok. I my, dorośli, również siedzimy godzinami przy komputerze i wpatrujemy się w ekrany smartfonów. Jak cywilizacja wpływa na nasz wzrok?

U dorosłych przeciążanie jest często związane z wykonywaniem pracy, ale i tu można sobie trochę poprawić kondycję oczu, robiąc co 20 minut przerwę, w trakcie której popatrzymy naprzemiennie w dal i bliż, zamkniemy oczy, porobimy „ósemki”. Wtedy mięśnie poruszające gałką oczną, odpowiadające za akomodację, będą w lepszej kondycji, a co za tym idzie – mniej będą się nam męczyć oczy i będziemy lepiej widzieć. Praca w pomieszczeniach klimatyzowanych ma również wpływ na stan filmu łzowego, co powoduje pogorszenie widzenia, pieczenie i zaczerwienienie, łzawienie – czyli „oko biurowe”. Dlatego warto korzystać z kropli nawilżających, najlepiej takich bez konserwantów.

Czy jest coś, co możemy zrobić dla naszych oczu, by uchronić je przed chorobami – mam na myśli suplementy diety, odżywianie itp.

Dieta bogata w antyoksydanty, ruch na świeżym powietrzu, prawidłowe zasady odżywiania – to wszystko wpływa pozytywnie na nasz wzrok.

Kiedy profilaktyka nie pomaga, czasami trzeba oddać się w ręce chirurga. W ostatnich latach nastąpił szybki rozwój w dziedzinie technik chirurgicznych. Czy pojawiły się jakieś nowości?

Od ponad roku mamy dostępne nowe metody laserowej korekcji wad wzroku – są to zabiegi całkowicie bezdotykowe, powierzchniowe. Laser najpierw zdejmuje nabłonek z rogówki, a potem ją modeluje. Po zabiegu na kilka dni zakładamy opatrunkową soczewkę kontaktową, pod którą bezpiecznie odrasta nabłonek rogówki. Te metody sprawdzają się u pacjentów z szerokimi źrenicami, reduku- jąc niepożądane działania („halo”, starburst), jednak z naszego doświadczenia wiemy, że nasi pacjenci często właśnie obawiają się, że oko będzie czymś dotykane w trakcie zabiegu. Ten komfort pacjenta jest bardzo ważny – bo laserowa korekcja wzroku to zabieg bezpieczny i krótki, dający szansę na życie bez okularów czy soczewek kontaktowych.

A jeśli mamy okulary do czytania? Czy w takim przypadku okuliści mogą również nam coś zaoferować?

Tu jest znów metoda, która pojawiła się w ostatnich latach – czyli zabieg nazywany refrakcyjną wymianą soczewki (RLE). Proponujemy ją zwykle osobom w wieku 45-55 lat, które od wczesnej młodości mają wadę wzroku do dali, a teraz pojawiają się kłopoty z bliżą. Wymiana soczewek w oku na sztuczne, multifokalne czy multofokalne toryczne to zabiegi, które coraz częściej wykonuję i które przynoszą pacjentowi naprawdę duży komfort życia bez okularów. Właściwie jesteśmy w stanie pomóc pacjentowi w większości sytuacji, gdy ma wadę wzroku i chce pozbyć się okularów, gdy ma zaćmę i oczekuje bardzo dobrego widzenia, poczucia kontrastu, czy gdy ma jaskrę i przestają pomagać krople. To są sukcesy okulistyki ostatnich kilku lat i nadal się pojawia bardzo wiele nowych technik operacyjnych.

ROZMAWIAŁA Zofia Szkarłat
Okładka tygodnika WPROST: 18/2019
Wywiad został opublikowany w 18/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0