Istotna przyczyna stanów zapalnych, o której nikt nie mówi

Istotna przyczyna stanów zapalnych, o której nikt nie mówi

Dodano: 
Depesja
Depesja / Źródło: Unsplash / Gabriel
Wiele mówi się o stanach zapalnych, jednak nie zawsze wiadomo, jakie są ich przyczyny. Temat zapaleń często pojawia się w dyskusjach dotyczących otyłości, cukrzycy, czy ogólnie zdrowia i diet.

Jeżeli mowa jest o zapaleniu, często utożsamiane są z nim obrzęki na ciele, różnego rodzaju urazy – a jednak to nie jest istotą tego stanu. W szerszym znaczeniu termin „zapalenie” odnosi się do reakcji zapalnej naszego organizmu, która jest odpowiedzią na zagrożenie, takie jak czynnik alergiczny. Jeśli wspomniana reakcja będzie się powtarzać przez dłuższy czas, taki stan może zwiastować pojawienie się przewlekłych chorób. Potencjalnie nawet choroba Alzheimera może wiązać się z uprzednim występowaniem stanów zapalnych.

Stany zapalne a stres

Specjaliści przypominają o metodach zapobiegania zapaleniom w organizmie poprzez stosowanie odpowiednio zbilansowanej diety i kontrolę masy ciała. Jednak w całym tym dyskursie pomija się podstawowy czynnik wywołujący stany zapalne przez zdecydowaną większość naszego życia: stres. Inaczej stres określany jest jako tzw. obciążenie allostatyczne, które ma miejsce wtedy, gdy staje się przewlekły i problematyczny. W takim przypadku reakcje obronne organizmu nie są w stanie powrócić do stanu wyjściowego.

Zazwyczaj po wystąpieniu stresora pojawia się stan zapalny, a organizm wchodzi w fazę allostazy. Współczulny układ nerwowy zostaje aktywowany i wyzwala się natychmiastowa reakcja obronna, tzw. reakcja walki lub ucieczki. Kiedy bardzo często układ nerwowy wyzwala taką reakcją, nie wychodzi ze stanu allostazy, a przez to nie powraca do homeostazy. Mózg odbiera sygnały dotyczące bezustannej konieczności walki lub uciekania, nawet w przypadku nic nie znaczących sytuacji dnia codziennego. Ciągłe aktywowanie w ten sposób układu nerwowego prowadzi do przewlekłych stanów zapalnych, a to z kolei podnosi znacząco ryzyko wystąpienia różnych chorób, od schorzeń metabolicznych nawet po śmierć.

Czytaj także:
Dzieci też się stresują. Jak można im pomóc?

Inna bagatelizowana przyczyna: wykluczenie społeczne

Większość ludzi bez problemu jest w stanie określić, co powoduje u nich stres. Najczęściej wiąże się on z pracą i sprawami rodzinnymi. Istnieją jednak inne czynniki, które są wprawdzie w dużo mniejszym stopniu uważane za powody wyzwolenia reakcji walki lub ucieczki. Paradoksalnie jest to właśnie odrzucenie przez społeczeństwo.

Wykluczenia w życiu czasami doświadczają praktycznie wszyscy ludzie i za każdym razem powoduje ono ból. Badania pokazują, że odrzucenie społeczne oddziałuje na te same części mózgu, co ból fizyczny i urazy mechaniczne. Sporadyczne przypadki odrzucenia przez otoczenie są normalne – można tu śmiało przytoczyć powiedzenie „nie jestem zupą pomidorową, żeby wszyscy mnie lubili” – i bez problemu mózg może przejść nad tym do porządku dziennego. Jednak, kiedy zbyt często doświadczamy odrzucenia, mózg wypracowuje na nie reakcję w postaci traumy. Po serii upadków na płaszczyźnie towarzyskiej w pewnym momencie możemy nawet przewidywać, że to zdarzy się po raz kolejny. Niestety w parze z takim nastawieniem idzie reakcja organizmu, która nabiera znamion chroniczności. Walka lub ucieczka stają się nawykiem w codziennych interakcjach społecznych. W rezultacie może istotnie pogorszyć się stan zdrowia.

Poczucie odrzucenia, nawet jeśli mija się ze stanem faktycznym, wywołuje reakcje organizmu. Dzieje się tak również niekiedy na samo wspomnienie o doświadczaniu odrzucenia w przeszłości – towarzyszy temu podobny ból, a im więcej takich wspomnień się pojawia, tym częściej organizm naraża się na występowanie stanów zapalnych. Te z kolei mogą zwiększać ryzyko innych chorób.

Czytaj także:
Pracujesz 40 godzin tygodniowo? To nawet o 32 godziny więcej, niż powinieneś

Jedzenie nie pokona stresu

Stres może wywołać zmianę w sposobie dokonywania wyborów żywieniowych. Jak to działa? Osoby będące w obliczu niedostatków finansowych, nawet te, które żyją poniżej granicy ubóstwa, bardzo często są w stanie przestrzegać zaleceń dietetycznych w celu poprawy swojego zdrowia. Jednak życie w ciągłym stresie związanym z sytuacją finansową może skutecznie zniwelować korzyści płynące z dobrego sposobu odżywiania. Obawa o zapewnienie pożywienia sobie i swoim najbliższym często prowadzi do wyrobienia nowych nawyków związanych z koniecznością przetrwania. Takie nawyki mogą utrzymywać się nawet w następnych pokoleniach.

Wszelkie traumy związane z jedzeniem, a raczej jego brakiem, mogą również objawiać się w zachowaniach takich, jak gromadzenie żywności i poczucie jej permanentnego braku, nawet w przypadku, kiedy lodówka jest wypełniona po brzegi. Często takie obsesje przekazywane są dzieciom w postaci odruchowego wybierania najbardziej kalorycznej żywności za jak najniższą cenę. Z pokolenia na pokolenie przechodzi również podwyższone ryzyko wystąpienia przewlekłych chorób, w tym cukrzycy typu 2. Jedzenie w obliczu stresu nie eliminuje zatem czynnika ekonomicznego ani społecznego.

Źródło: healthline.com

Czytaj także

 0