Nie żyje lekarz, który jako pierwszy ostrzegał przed epidemią? Sprzeczne doniesienia z Chin

Nie żyje lekarz, który jako pierwszy ostrzegał przed epidemią? Sprzeczne doniesienia z Chin

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Jeden lekarzy, którzy jako pierwsi ostrzegali przed epidemią koronawirusa, w stanie ciężkim przebywa w szpitalu, zmagając się z 2019-nCoV. Początkowo chińskie i światowe media podawały informację, że zmarł w czwartek 6 lutego. Kondolencje złożyła m.in. WHO.

Dr Li Wenliang o koronawirusie swoich współpracowników informował już 30 grudnia. Wiadomość o siedmiu pacjentach z objawami podobnymi do SARS rozesłał do innych lekarzy za pośrednictwem chińskiego komunikatora WeChat. Później tłumaczył, że chciał jedynie ostrzec swoich przyjaciół. Wiadomość 34-latka szybko jednak przedostała się do innych portali społecznościowych. Jego danych nie wymazywano, więc w końcu do drzwi lekarza zapukała policja. Na komisariacie w Wuhan Li Wenliang został oskarżony o sianie zamętu poprzez szerzenie plotek. Nie wiadomo, jaki los spotka go z rąk chińskiego wymiaru sprawiedliwości. Razem z nim o podobne przewinienie oskarżonych zostało kilku innych lekarzy. Wenliang może jednak nie doczekać do procesu.

twitter

Czym jest koronawirus?

Liczba zachorowań na koronawirus 2019-nCoV, który miał swój początek w chińskim mieście Wuhan, lawinowo rośnie. Choroba rozprzestrzeniła się do tej pory do 24 krajów. Przypadki zachorowań odnotowano m.in. w Tajlandii, Japonii, Korei Południowej, na Tajwanie, w Nepalu, Wietnamie, Arabii Saudyjskiej, Singapurze, Stanach Zjednoczonych i Australii, Francji, Belgii i Niemiec. Według najnowszych informacji dotychczas z powodu nowego koronawirusa zmarło 565 osób, a liczba zdiagnozowanych przypadków koronawirusa 2019nCoV wynosiła ponad 28 tysięcy.

Czytaj też:
Koronawirus spowoduje odwołanie GP Chin? „Brakuje właściwie tylko formalnego potwierdzenia”

Źródło: Global Times, Guardian,
 1
  • Każda epidemia w Chinach rozwija się w niespotykanym gdzie indzie (poza krajami trzeciego świata) tempie, ponieważ Chińczycy mają obrzydliwy, a przede wszystkim niehigieniczny zwyczaj podczas wspólnych biesiad nakładania sobie potraw z półmisków przy pomocy swoich pałeczek. Nie używają oddzielnych sztućców do nakładania potraw ze wspólnych półmisków.. Jedynie zupa serwowana jest przy pomocy czegoś takiego, jak łyżka wazowa. W restauracjach nie ma zwyczaju zamawiania oddzielnych dań dla każdego, na osobnych talerzach. Pałeczki bardzo często są używane wielokrotnie, bez szczególnej dbałości o ich czystość.
    Dodaj odpowiedź 39 1
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także