Po stronie kobiet

Po stronie kobiet

Dodano: 3

: – To kolejna próba grzebania przy prawach kobiet. Polki mają ograniczone prawo do aborcji, więc jak rozumiem, trzeba im to jeszcze bardziej utrudnić. A przecież legalna i bezpieczna aborcja to prawa człowieka. Pani posłanko, proszę trzymać stronę kobiet.

Lewica przeżywa kolejne aborcyjne wzmożenie, tym razem z powodu posłanki Chorosińskiej, której interpelacja poselska stała się pretekstem do oskarżeń o próbę zaostrzenia przepisów aborcyjnych, a zdaniem posłanki nawet „zabronienia kobietom wyboru przerwania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu”. A przecież Chorosińska tylko zapytała Ministerstwo Zdrowia, czy prowadzi badania weryfikujące prawidłowość diagnoz, które były podstawą do przeprowadzenia aborcji eugenicznej, oraz czy planuje wprowadzić regulacje dające większą pewność uniknięcia pomyłek skutkujących największym możliwym błędem lekarskim – śmiercią człowieka. Dla niezacietrzewionego ideologicznie człowieka pytania z interpelacji Chorosińskiej są ważne i raczej oczywiste.

Żeby zrozumieć, na czym polega manipulacja mediów i lewicowych polityków, trzeba wiedzieć dwie rzeczy i zrozumieć trzecią. Po pierwsze, prawo przewiduje, że aborcji z powodów eugenicznych można dokonać nawet w bardzo późnej ciąży, w skrajnych przypadkach abortowane dziecko jest już zdolne do przeżycia poza organizmem matki – jedno takie dziecko umierało w męczarniach aż przez pięć tygodni po przeprowadzonej zgodnie z prawem aborcji. Nie mówimy tu zatem o „zlepku komórek” i zabiegu podobnym do obcięcia paznokci, ale o całkiem dosłownym zabijaniu człowieka.

Po drugie, obecnie do stwierdzenia przesłanki pozwalającej na legalną aborcję – podkreślam, praktycznie do końca ciąży – wystarczy diagnoza jednego lekarza, więc pytanie Chorosińskiej, czy są plany, aby śmiertelną dla dziecka diagnozę musiało postawić dwóch lekarzy, co zminimalizowałoby ryzyko pomyłki, jest bardzo zasadne.

Po trzecie, ale to już chyba wykracza poza lewicową wrażliwość, Chorosińska stoi po stronie kobiet, bo naprawdę nie każda chciałaby aborcji, nie mając stuprocentowej pewności, że jej dziecko rzeczywiście jest śmiertelnie chore. Dokładna diagnoza nienarodzonego dziecka jest w interesie matki, która tylko wtedy może podjąć naprawdę dobrą, bo świadomą decyzję. A chyba o to chodzi.

Być może niektóre z nich zdecydowałyby się urodzić dziecko, gdyby wiedziały, że nawet z zespołem Downa może długo i szczęśliwie żyć. A te, które ostatecznie usunęłyby ciążę, miałyby przynajmniej pewność, że ta najgorsza w życiu decyzja była oparta na rzetelnej diagnozie i jedynie przyspieszyła wyrok i tak już wydany przez los. Aborcja to ten rodzaj życiowej decyzji, której nie warto podejmować pochopnie. A czasami mam wrażenie, że niektóre feministki bardzo się boją, że mając więcej informacji, kobieta mogłaby się zawahać.

Okładka tygodnika WPROST: 7/2020
Felieton został opublikowany w 7/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 3
  • kobiety polskie…. przestancie rozkladac nogi I pozwalac chlopom by sie zlewali do waszego srodka I was zapladniali…. jest tyle innych sposobow na zabawe… mozecie sie same masturbowac… wcala nie potrzeba do tego samca ludzkiego… nie bedziecie wtedy musialy miec aborcji.
    Dodaj odpowiedź 0 3
      Odpowiedzi: 0
    • Uciekanie się do aborcji jest po prostu żałosne i nie da się tego nazwać inaczej. Zrozumiałe są przypadki zagrożenia zdrowia, ale odrzucanie rodzicielstwa dla kariery jest po prostu wygodnie głupie.
      Dodaj odpowiedź 5 5
        Odpowiedzi: 1