Rak prostaty zabija Polaków

Rak prostaty zabija Polaków

Dodano: 6
chory fot. Photographee.eu/fotolia.pl
Rak prostaty to trzeci, po raku płuca i jelita grubego, nowotwór występujący u polskich mężczyzn. Co roku z jego powodu umiera 4 tys. Polaków, mimo że wcześnie wykryty jest całkowicie uleczalny. Przyczynami wysokiej umieralności są zbyt późna wykrywalność oraz ograniczona dostępność do skutecznych leków.
Rak gruczołu krokowego to najczęściej wykrywany nowotwór u mężczyzn. Stanowi on drugą przyczynę zgonu z powodu nowotworów złośliwych w Unii Europejskiej. W Polsce w ciągu ostatnich 30 lat zachorowalność na raka prostaty zwiększyła się blisko czterokrotnie. Co roku zapada na niego 9 tys. mężczyzn, z czego blisko 4 tys. umiera.

– Rak prostaty należy do najgroźniejszych zabójców polskich mężczyzn, ponieważ jest coraz więcej zachorowań na ten nowotwór. Im starsze społeczeństwo, tym chorych będzie coraz więcej. Wiemy, że u wielu mężczyzn, choć może nie u wszystkich, bo jest to choroba, który ma bardzo długi przebieg, ten nowotwór będzie stanowił bezpośrednią przyczynę ich śmierci – mówi agencji informacyjnej Newseria prof. Piotr Wysocki, onkolog z Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie.

Rak prostaty rozwija się bardzo powoli, czasem nawet kilkanaście lat, dlatego najczęściej diagnozowany jest u mężczyzn po 70 roku życia. Jego objawy to m.in. częste oddawanie moczu, trudności z oddawaniem moczu, krwiomocz, bóle podbrzusza, zaburzenia wzwodu oraz obecność krwi w spermie. Na rozwój nowotworu prostaty wpływają m.in. wiek, rasa, predyspozycje genetyczne, używki, niezdrowa dieta oraz brak aktywności fizycznej.

– Prawidłowa masa ciała i regularny wysiłek fizyczny są czynnikami, które zdecydowanie zmniejszają ryzyko wystąpienia tego nowotworu i poprawiają rokowania tych, u których już go zdiagnozowano. W USA pokazano, że chorzy, którzy w ciągu tygodnia ok. 4 godziny spacerują w tempie 5 km/h lub szybszym, mają o 40 proc. zmniejszone ryzyko zgonu i nawrotu choroby w porównaniu do pacjentów, którzy nie ćwiczą w takim zakresie – mówi prof. Wysocki.

W diagnostyce raka prostaty stosowane są badania per rectum, czyli przez odbytnicę, TRUS, czyli ultrasonografia przezodbytnicza, oraz określanie stężenia białka PSA w surowicy krwi. Badanie PSA powinien wykonać każdy mężczyzna, który ukończył 50 rok życia. Po zdiagnozowaniu nowotworu prostaty możliwe są dwie ścieżki terapeutyczne. W przypadku raka na wczesnym etapie zaawansowania stosuje się terapie radykalne, a więc zabieg chirurgiczny lub radioterapię. Obie te metody umożliwiają całkowite wyleczenie chorych. Gdy choroba jest bardziej zaawansowana, a przerzuty wykraczają poza obręb miednicy, stosowane jest leczenie paliatywne, którego celem jest wydłużenie przeżycia chorych i zapewnienie jak najlepszej jakości życia.

– Na tym etapie mówimy przede wszystkim o metodach farmakologicznych – mówi prof. Piotr Wysocki. – Enzalutamid należy do leków hormonalnych nowej generacji, które okazały się być bardzo skuteczne u chorych, u których wyczerpano już możliwości klasycznej hormonoterapii. To lek, który zdecydowanie poprawia rokowania chorych, wydłuża czas przeżycia całkowitego, opóźnia moment wystąpienia progresji i wyraźnie wpływa na poprawę jakości życia chorych.

Przyczyną wysokiego stopnia umieralności na raka prostaty w Polsce jest w dużej mierze zbyt późna diagnoza. Mężczyźni za późno zgłaszają się do lekarza, zazwyczaj kierowani wstydem przed badaniem. Wielu nie poddaje się terapii, zwłaszcza chirurgicznemu usunięciu gruczołu krokowego, w obawie przed utratą potencji.

Problemem jest także ograniczona dostępność do leków nowej generacji. Nowoczesne leki są niezbędne na każdym etapie leczenia, także w przypadku zaawansowanej choroby. Są one wówczas w stanie znacznie poprawić jakość życia chorego, ograniczyć ryzyko przerzutów, złamań kości długich oraz zmniejszyć ból.

– Gdy mówimy o możliwościach leczenia raka gruczołu krokowego, szczególnie na tym zaawansowanym etapie, i chcemy porównać się do UE lub innych krajów o zbliżonym PKB do Polski, to widzimy, że dostępność do nowych leków w Polsce jest zdecydowanie mniejsza. Mamy do dyspozycji z dwóch nowych leków hormonalnych tylko jeden – mówi ekspert.

Opóźnienia we wdrażaniu nowoczesnych leków wynikają przede wszystkim z długotrwałego procesu ich rejestracji. Aby leki mogły być wprowadzone na rynek, muszą otrzymać pozytywną opinię Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Dopiero wtedy Ministerstwo Zdrowia może rozpocząć rozmowy z producentami leku na temat wprowadzenia go na listę leków refundowanych. Cały ten proces może zająć nawet dwa lata.

Newseria.pl

Czytaj także

 6
  • Unknown person IP
    Mam 67 lat. Gdy poczułem, że coś nie tak dostałem skierowanie do urologa. Czekałem coś ok 4 miesięcy w kolejce i jak się już dostałem, urolog zrobił mi badanie per rectum, i po nim 3 (słownie trzy) dni nie mogłem chodzić - bo pan doktor zrobił mi to na sucho ! Nic więc dziwnego, że unikałem później urologa - naprawdę bo że tak powiem nie jestem gejem i takie coś długo się pamięta, i do tego Prostamol Uno, który tylko maskował chorobę, ale żadnego skierowania na PSA.Gdy miałem wizytę u innego urologa, odmawiałem zgody na badanie per rectum - bo myślałem, że znów tak będzie bolało. Gdy zaczęło dokuczać bardziej przypomniałem sobie o pewnym dobrym lekarzu, który przeniósł się do innego województwa. Odnalazłem go przez internet, i choć facet jest już starszy w dalszym ciągu przyjmował pacjętów. U niego dopiero przekonałem się że per rectum nie musi wcale boleć, i trwa kilka sekund. Ten pan doktor szybko mi też zrobił PSA, okazało się, że za wysokie, zaraz szybko biopsia - oczywiście nie w Lubuskim gdzie mieszkam, i wyszło, że mam raka prostaty. Teraz leczę się na Onkologii w Poznaniu, gdzie jestem traktowany bardzo fachowi i po ludzku, na wszystkie badania jak Tomografia, TRUS, czy Scyntygrafia czekałem w kolejce krócej niż w lubuskim na lekarza rodzinnego. Tak więc nie jest to wina tylko pacjenta, że unika lekarza. Mój doktor urolog z Leszna nie zdziera ode mnie za wizyty, ale jest fachowcem i nie pierwszy raz w życiu mi pomógł, gdy lekarze z Zielonej Góry totalnie zawodzili.
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • baypro IP
      W USA pokazano statystycznie, ze zachorowanie na raka prostaty koeluje (odwrotnie proporcjonalnie) do aktywnosci seksualnej, miedzy innymi.
      Szkoda, ze nie wspomniano, ze wskaznik PSA jeszcze niczego nie udawadnia. Dobrze by bylo, gdyby wypowiedzi fachowcow byly bardziej precyzyjne i nie jednostronne.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • józia IP
        Tak, trzeba panom przypominać o regularnym badaniu prostaty, bo są bardzo oporni. Wiem, bo mam męża i to jest makabra, jak tylko wspomnę mu o badaniu prostaty. ja chodzę do lekarza, badam się a on się boi i tyle.
        Dodaj odpowiedź 4 0
          Odpowiedzi: 0
        • kristi IP
          Marker nowotworowy - PSA warto oznaczyć u mężczyzn wcześniej, bo choroba dotyka również
          mężczyzn przed 50-tką!
          Dodaj odpowiedź 9 1
            Odpowiedzi: 0
          • karol IP
            będą żyli i żyli, a przecież nasze "państwo" nie ma na emerytury !!!! więc po co te nowoczesne leki ....
            Dodaj odpowiedź 7 2
              Odpowiedzi: 0