Czas w onkologii nie może się zatrzymać

Czas w onkologii nie może się zatrzymać

Dodano: 
Dr. Janusz Meder prezes Polskiej Unii Onkologii, współzałożyciel Medycznej Racji Stanu
Dr. Janusz Meder prezes Polskiej Unii Onkologii, współzałożyciel Medycznej Racji Stanu / Źródło: Materiały prasowe
Od kilku lat Medyczna Racja stanu upomina się o właściwą rangę dla wyzwań zdrowotnych jako gwarancji naszego bezpieczeństwa.

Dramatyczne doświadczenia ostatnich tygodni potwierdzają słuszność tej tezy.

Nikt z nas nie zna dziś skali zagrożeń populacyjnych, ekonomicznych i politycznych ani ostatecznej ceny, jaką przyjdzie nam zapłacić za światowy kryzys zdrowia, ale dla wszystkich powinno już być oczywiste, że to właśnie ZDROWIE jest najważniejsze. Eksperci Medycznej Racji Stanu przypominali o tym już w 2018 roku podczas debaty „ Kapitał – Zdrowie Narodu”, gdzie głosem nie tylko lekarzy i pacjentów ale także ekonomistów zwracano uwagę na pułapkę, jaką jest pokusa oszczędzania na wyzwaniach związanych z życiem i zdrowotną kondycją Polaków.

Szczególnie więc teraz, a tym bardziej w chwili gdy uznamy, że można już wracać do normalnego funkcjonowania, warto o tym pamiętać by nie ulec tej pokusie pod presją bieżących kalkulacji gospodarczych, czy politycznych.

Wielokrotnie zwracaliśmy też uwagę społeczeństwa i decydentów na kluczową rolę Czasu w Onkologii. Żadne okoliczności zewnętrzne nie zmienią faktu, że szybkość interwencji jest tu kwestią - być albo nie być.

Trzeba pamiętać, że każdego dnia nowotwór diagnozujemy u 450 osób i tracimy 270 naszych pacjentów.

W dobie pandemii przypominamy, że nasi pacjenci mają znacznie obniżoną odporność, stając się tym samym grupą najwyższego ryzyka.

Dlatego, nie pomimo, ale z powodu pandemii, zwołane zostało 8 kwietnia pierwsze on line spotkanie Rady Ekspertów ds. Onkologii Medycznej Racji Stanu.

Jako wymóg chwili uznano maksymalną ochronę pacjentów i personelu medycznego przed zakażeniem, przy zachowaniu ciągłości optymalnej opieki nad chorymi.

Przygotowane przez PTO rekomendacje na czas zagrożenia COVID-19 przedstawił jego prezes prof. Adam Maciejczyk akcentując potrzebę konsekwentnego przestrzegania reguł izolacji, czytelnej i spójnej komunikacji z pacjentami, personelem medycznym i decydentami oraz podziału pacjentów na potrzebujących natychmiastowej, nieprzerwanej opieki, oraz tych, którzy z zachowaniem bezpieczeństwa onkologicznego, mogą przeczekać trudny epidemicznie czas.

Jednocześnie nasi eksperci przypomnieli, że każdego roku ponad 1000 osób umiera w Polsce na raka wątroby spowodowanego wirusem HCV. Mając do dyspozycji terapie pozwalające na całkowite wyleczenie chorego z WZWC, pozostaje wdrożyć system badań przesiewowych w grupach najwyższego ryzyka, by wypełnić zalecenia WHO o całkowitej eradykacji wirusa do 2030 i uratować wspomniane 1000 osób nieświadomych zagrożenia dla siebie i innych.

Wiedza o tym, że mimo zwiększonej uwagi decydentów dla onkologii, nadal osiągamy o 15-20% gorsze wyniki leczenia i krótszy czas przeżyć pięcioletnich, w porównaniu z innymi krajami UE, powinna wymusić intensyfikację działań, by po czasie pandemii COVID -19 nie okazało się, że wprawdzie z tej perspektywy jesteśmy bezpieczni, ale tracimy zbyt wiele istnień w walce z rakiem. Do tego nie można dopuścić.

Poza wyzwaniami natury systemowo-organizacyjnej, omawialiśmy też, zawsze aktualne w onkologii, kwestie dostępu do nowoczesnych metod diagnostyki, w tym pogłębionej diagnostyki genetycznej oraz najskuteczniejszych terapii, których personalizacja możliwa jest dzięki umiejętnościom patomorfologów. Zwrócił na to uwagę prof. Andrzej Marszałek apelując o rzetelną ocenę i wycenę pracy tej grupy zawodowej.

Indywidualizacja leczenia, jak podkreślili klinicyści, możliwa jest wtedy, gdy mamy do dyspozycji szeroki wachlarz skutecznych terapii.

Prof. Ewa Lech Marańda podziękowała za możliwość podawania swoim pacjentom innowacyjnych leków, z powodzeniem stosowanych w: szpiczaku, chłoniaku grudkowym czy białaczkach. Dodała, że te decyzje refundacyjne odmieniły los chorych. Przykładem są spektakularne wyniki zastosowań wenetoklaksu w przewlekłej białaczce limfoblastycznej.

Kolejni pacjenci cierpiący na chłoniaki i białaczki czekają na swoją odmianę losu dzięki możliwościom jakie daje ibrutynib czy super nowoczesne terapie CAR - T

Biorący udział w spotkaniu wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski zapowiedział, że już wkrótce jest duża szansa na nowe rozwiązania w hematoonkologii i dobre wieści dla pacjentów z rakiem płuca. Warunkiem tych pozytywnych decyzji jest rozsądek negocjacyjny producentów.

Rak płuca to największy onkologiczny zabójca. Przeżywalność chorych zasadniczo poprawiła się po wprowadzeniu leków ukierunkowanych molekularnie i immunoterapii. Prof. Dariusz Kowalski również podkreślający wysiłek refundacyjny MZ, zwracał jednocześnie uwagę na fakt, że optymalizacja procesu terapeutycznego na jak najwcześniejszym etapie choroby, to oszczędność cierpienia chorych, ale też wymierne korzyści dla budżetu. Stąd prośba o włączenie do wachlarza terapeutycznego już w pierwszych liniach leczenia: atezolizumabu dla chorych na raka drobnokomórkowego i pembrolizumabu dla chorych z rakiem nie drobnokomórkowym.

Kwestię wyzwań nowotworów kobiecych podjął prof. Tadeusz Pieńkowski zwracając uwagę na znaczenie dostępu do możliwie największej liczby nowoczesnych leków pozwalających na zindywidualizowane podejście do procesu terapeutycznego w raku piersi. Tu także w ostatnich latach nastąpiło sporo dobrych zmian. Refundowany jest już palbocyklib i rybocyklib, ale czekamy na abemacyklib – lek o dobrym profilu bezpieczeństwa i dziewięciomiesięcznym przeżyciu całkowitym.

Jeśli pojawia się nowy lek o udowodnionej skuteczności to siłą rzeczy rośnie zainteresowanie tym produktem i tworzone są nowe cząsteczki, podobne do pierwotnej, które często też cechują się lepszymi parametrami wykazując większą skuteczność i inny profil toksyczności. Dostęp do każdej z nich daje nam możliwość dokonania najlepszego wyboru z myślą o konkretnym pacjencie.

Sam dostęp do najskuteczniejszych leków jest istotny, ale by poprawić wyniki leczenia raka piersi w Polsce i zmniejszyć dystans do wyników osiąganych w innych krajach niezbędne są też zmiany organizacyjne. Trzeba wrócić do idei skryningu z zastosowaniem nowoczesnych narzędzi komunikacji z kobietami, które chcemy namówić do badań. Kolejna kwestia to przeciwdziałanie rozproszeniu leczenia. Wiele badań dowodzi, że kliniki dedykowane osiągają wyniki leczenia lepsze nawet o 20 - 30% od tych w których pracują ci sami specjaliści, tak samo wyposażeni, ale działający w rozproszeniu.

O ogromnym wyzwaniu, jakim jest rak jajnika, mówił profesor Mariusz Bidziński podkreślający skąpo objawowy charakter tego nowotworu, który diagnozujemy zbyt późno. Wtedy nawet najlepszy chirurg bywa bezradny. W NIO mamy świetne interdyscyplinarne zespoły chirurgów, onkologów i urologów. W gorszej sytuacji są mniejsze ośrodki. Obecne czasy wymuszają stworzenie nowego systemu opieki nad chorymi z rakiem jajnika, opartego o ścisłą współpracę między ośrodkami peryferyjnymi i centralnymi. Z oczywistych powodów rośnie też rola telemedycyny.

Na szczęście, w tym groźnym typie nowotworu mamy już szereg programów lekowych, które pozwalają prowadzić leczenie w najbardziej współczesnej formule. Czekamy na akceptację MZ i NFZ dla leczenia inhibitorami PARP pacjentek w drugiej linii, tak w przypadku mutacji BRCA, jak i bez niej.

Minister Miłkowski odnosząc się do kwestii nowotworów kobiet przypomniał o systematycznie poszerzającym się wachlarzu terapeutycznym raka piersi, co powinno już skutkować znaczną poprawą wyników leczenia polskich pacjentek oraz o tym, że od przyszłego roku szczepienia na HPV będą w całości finansowane ze środków publicznych.

W kwestii wyzwań gastroenterologii onkologicznej dr Michał Sutkowski zwrócił uwagę na dostęp w raku jelita grubego do III i IV linii leczenia, co znacząco zbliżyło nas do europejskich standardów. Poparł też ideę badań przesiewowych w kierunku WZWC mogących uchronić wielu pacjentów przed niebezpieczeństwem raka wątroby.

Nadal dramatyczna pozostaje sytuacja chorych na raka trzustki. Tu również, brak specyficznych objawów skutkuje zbyt późnymi diagnozami. Mówimy o jednym z najgorzej rokujących nowotworów – szansę na pięcioletnie przeżycie ma zaledwie 1-3% chorych. Do interwencji chirurgicznej kwalifikuje się nie więcej niż 10% zdiagnozowanych. Stąd tak ważny jest, możliwie najszybszy dostęp do terapii mogących zmienić tragiczną statystykę.

W kontekście dostępu no nowoczesnych technologii medycznych dr Jakub Gierczyński - ekspert rynku bardzo pozytywnie ocenił decyzje refundacyjne ostatnich dwu lat i zapowiedzi kolejnych. To dobry sygnał dla pacjentów, że zauważane są ich potrzeby właśnie teraz.

Do grupy pilnych wyzwań organizacyjnych zaliczył zmianę modelu opieki na szpitale dwustrefowe i szerokie zastosowanie rozwiązań telemedycznych.

Za najpilniejsze wyzwanie dla zachowania ciągłości świadczeń i bezpieczeństwa uznał, zaspokajający potrzeby, dostęp do testów.

Pomysłodawca powołania Medycznej Racji Stanu prof. Paweł Kowal podkreślił znaczenie zdefiniowanego 3 lata temu postulatu, by klasa polityczna zaczęła traktować inwestycje w zdrowie jako gwarancję naszego bezpieczeństwa nie tylko z perspektywy medycznej, ale także społecznej, politycznej i ekonomicznej.

Dziś już wiemy, że to konieczne. Pytanie, co z tą wiedzą zrobimy?

Dr. Janusz Meder prezes Polskiej Unii Onkologii, współzałożyciel Medycznej Racji Stanu

Źródło: Medyczna Racja Stanu

Czytaj także

 0