Wirus jest wszędzie. Pamiętaj o codziennej dezynfekcji przedmiotów domu

Wirus jest wszędzie. Pamiętaj o codziennej dezynfekcji przedmiotów domu

Dodano: 
Antybakteryjny żel
Antybakteryjny żel / Źródło: Materiały prasowe
Wychodząc na dwór, staramy się nosić jednorazowe rękawiczki i używać maseczek, myjemy i dezynfekujmy ręce. Ale czy to wystarczy, by uchronić nasz dom przed koronawirusem? Nie. Bo przecież możemy przynieść go z zewnątrz ‒ na rękach, kupionych przedmiotach, torbach, odzieży. A na niektórych powierzchniach w mieszkaniach koronawirusy są w stanie przetrwać nawet kilka dni. Warto pamiętać o domowej dezynfekcji. Podpowiadamy, na co zwrócić szczególną uwagę.

Według badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma medycznego „The New England Journal of Medicine” koronawirus utrzymuje się w powietrzu nawet do trzech godzin, na powierzchniach miedzianych – do czterech godzin, na tekturze czy kartonie nawet dobę, a na powierzchniach stalowych czy plasikowych – do 72 godzin, czyli trzy doby. Warto więc regularnie dezynfekować nasz dom. Na jakie miejsca powinniśmy szczególnie zwrócić uwagę?

Klamki do drzwi wejściowych i drzwi do łazienki

Wracając do domu z zakupów, silą rzeczy ich dotykamy, jeszcze zanim umyjemy ręce. Dlatego właśnie klamki mogą stać się siedliskiem wirusów i bakterii. Warto je odkażać kilka razy dziennie, bo z nich łatwo można przenieść wirusy z powrotem na ręce.

Znakomicie nadają się do tego płyny do dezynfekcji powierzchni wyprodukowane na bazie alkoholu, takie jak K2 Corotol Ultra, zawierający aż 65 proc. alkoholu etylowego (który w stężeniu powyżej 60 proc. jest skutecznym środkiem unieszkodliwiającym koronawirusy), wzmocnionego nadtlenkiem wodoru z dodatkiem specjalnych składników przeciwdziałających wysuszaniu rąk. Do dezynfekcji klamek można również stosować K2 COROTOL STRONG AEROSOL płyn myjący mający w składzie aż 69 proc. alkoholu etylowego wzmocnionego 9-procentowym izopropanolem oraz nadtlenkiem wodoru, co łącznie daje 78-procentowy roztwór alkoholowy.

Włączniki światła

To kolejne miejsce, którego dotykamy zaraz po wejściu do domu i które może stać się rozsadnikiem wirusów. Pamiętajmy o ich dezynfekcji, ale nie przesadzajmy z ilością płynu dezynfekującego. Mamy przecież do czynienia z prądem…

Telefon

To jedna z najbrudniejszych powierzchni, jakie można sobie wyobrazić. Telefonu używamy nawet kilkadziesiąt razy dziennie ‒ w sklepach, autobusie, na ulicy, w łazience, telefonując, przeglądając pocztę czy pisząc SMS-y. Badacze z Uniwerstytetu w Arizonie szacują, że na powierzchni telefonu komórkowego przeciętnie znajduje się dziesięć razy więcej bakterii niż na większości desek klozetowych. Z prostej przyczyny – te drugie są częściej czyszczone.

Warto regularnie dezynfekować telefon – nie tylko podczas epidemii koronawirusa. Jego powierzchnię mogliśmy przecież zanieczyścić, przebywając poza domem. Pamiętajmy, by czyścić telefon miękką chusteczką lub ściereczką nasączoną płynem antybakteryjnym. Jak zapewnia producent, nadaje się do tego K2 Corotol Ultra. Nie używajmy jednak zbyt dużo płynu, unikając zalania gniazda ładowania i ewentualnie innych wrażliwych miejsc smartfona.

Klawiatura komputera

Że zbiera mnóstwo brudu u kurzu – widać gołym okiem już po kilku dniach używania. Do czyszczenia jej klawiszy nadaje się również płyn dezynfekujący na bazie alkoholu, na przykład K2 Corotol Ultra. Również w tym przypadku ważny jest umiar – zalana klawiatura już nam nie posłuży…

Uchwyt drzwi lodówki

Powinien być naprawdę czysty! Lodówkę otwieramy przecież kilka, a nawet kilkanaście razy dziennie. Wkładamy do niej produkty przyniesione ze sklepu, wyjmujemy żywność, by przygotować posiłki.

Zakupy i blat kuchenny

Przyrządzamy na nim jedzenie, powinien więc być sterylnie czysty. Nigdy nie stawiajmy na nim też toreb foliowych z zakupami. Po przyniesieniu zakupów do domu powinniśmy wyjąć produkty żywnościowe i przełożyć do czystych pojemników. Butelki, słoiki czy puszki można zdezynfekować np. ściereczką nasączoną płynem dezynfekującym na bazie alkoholu. W sklepie mogli przecież ich dotykać inni klienci, pracownicy sklepu rozkładający towar na półkach czy kasjerzy. Jest jednak również dobra wiadomość: dotychczasowe doniesienia nie wskazują na to, że żywność może być źródłem lub pośrednim ogniwem przenoszenia koronawirusa. Sam wirus jest wrażliwy na temperaturę powyżej 60 st. Celsjusza – ginie w niej już po pół godzinie.

Klucze i kluczyki

Na ich powierzchni również możemy przenieść do domu niepożądanych „gości”. Warto zdezynfekować je po przyjściu do domu. Pamiętajmy, żeby przy okazji nie uszkodzić „pilota” do samochodu. Płynem do dezynfekcji warto od czasu do czasu przetrzeć również samą kierownicę samochodu.

Karty płatnicze

Często korzystamy z nich w sklepach i punktach usługowych poza domem. Warto od czasu do czasu odkazić kartę przemywając jej powierzchnię płynem na bazie alkoholu.

A pieniądze? Na banknotach też może czaić się wirus! Na urządzeniach płatniczych – także. Nie naciskajmy klawiszy z PIN-em bez rękawiczek! Z banknotami też ostrożnie!

Okulary

Na powierzchni soczewek mogą się osadzać drobnoustroje, co gorsza, przebywając poza domem, często poprawiamy okulary na nosie lub nieświadomie dotykamy. Dlatego po przyjściu do domu również warto je zdezynfekować.

Ręka rękę myje

Pamiętajmy, że najprostszym sposobem obrony przed koronawirusem jest rygorystyczne przestrzeganie higieny. Przede wszystkim częste dokładne mycie rąk woda i mydłem co najmniej przez pół minuty. Nie byłoby to tak ważne, gdyby nie fakt, że każdy człowiek kilkadziesiąt razy dziennie świadomie i nieświadomie dotyka twarzy – np. drapiąc się po nosie, trąc zmęczone oczy czy przygryzając paznokcie. Uczestnicy badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Nowej Południowej Walii w Sydney (Australia) w ciągu godziny dotykali twarzy ponad 20 razy! A przecież usta, oczy i nos to wrota zakażenia koronawirusa, który przenosi się droga kropelkową i osiada na powierzchniach, których dotykamy.

Jeśli nie mamy jak umyć rąk, sięgnijmy po chusteczkę nasączoną płynem antybakteryjnym lub płyn do dezynfekcji na bazie alkoholu. Na przykład Anti Bacter spray do rąk – płyn do dezynfekcji zawierający 65 proc. alkoholu, a także aloes i glicerynę o działaniu regenerującym i nawilżającym naskórek. Jest delikatny w działaniu, nie powoduje podrażnień ani wysuszenia skóry i z łatwością zmieści się w torebce lub kieszeni.

W podróży, pracy czy na spacerze oraz w innych miejscach, w których umycie rąk jest utrudnione, sprawdzi się również Clean&Care Antybakteryjny żel do dezynfekcji rąk. Niewielką ilość żelu należy nałożyć na dłonie, dokładnie rozprowadzić biorąc pod uwagę przestrzeń między palcami, oraz paznokcie i nadgarstki. Pozostawić na około 30 sekund do całkowitego wyschnięcia. Zawiera aż 76 proc. etanolu.

W maseczce

Wychodząc z domu, warto zasłonić twarz maseczką. Mimo że nie chroni osób zdrowych przed koronawirusem (na skuteczność takiej ochrony nie ma naukowych dowodów), to sprawia, że bezwiednie nie dotykamy twarzy. Przez to zmniejsza się ryzyko przeniesienia wirusa w okolice nosa czy ust.

Maseczki powinny nosić osoby chore – kaszlące i kichające (i ich opiekunowie), po to by nie rozsiewać wirusów i zmniejszyć ryzyko zainfekowania innych osób. Podczas kaszlu wirus może być przenoszony na odległość 6 metrów, a podczas kichania – nawet ośmiu.

Maseczki fizelinowe należy wyrzucić po jednokrotnym użyciu. Bawełniane trzeba każdorazowo uprać w temperaturze co najmniej 60 st. Celsjusza.

antybakter.pl

Źródło: Antybakter

Czytaj także

 0