Czy piwo typu Radler można pić na diecie?

Czy piwo typu Radler można pić na diecie?

Dodano: 
Zimne piwo z pianką (zdj. ilustracyjne)
Zimne piwo z pianką (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Fotolia / shaiith
Piwo i dieta to niezbyt dobre połączenie. Doskonale wiemy, że tradycyjne piwo dostarcza do naszego organizmu sporo kalorii, ale jak jest w przypadku „lekkiego” piwa typu Radler? Tutaj pojawia się problem, bo choć piwa typu Radler zaliczane są do grupy napojów na bazie piwa o obniżonej zawartości alkoholu lub wcale nie zawierają procentów, to ze względu na dodatek soku owocowego mogą dostarczać do organizmu zbędne kalorie.

Od momentu pojawiania się na rynku piwa typu Radler, cieszy się ono ogromną popularnością zarówno w wersji o obniżonej zawartości alkoholu (ok. 2%), jak i w wersji 0,0%. Piwo Radler lubią nie tylko kobiety, ale także mężczyźni, bo nie tylko zapewnia wyjątkowe orzeźwienie, ale także doskonale smakuje. I tutaj pojawia się problem, bo w przypadku Radlera bezalkoholowego możemy dziennie wypić nawet kilka butelek, a to już ogromna porcja nadprogramowych kalorii.

Czytaj także:
Piwo bezalkoholowe – co warto wiedzieć? Czy można pić je w ciąży?

Co to jest Radler?

Zgodnie ze sztuką piwowarską piwo typu Radler to napój na bazie piwa i lemoniady. Radlery mają około 2% alkoholu, jednak na rynku dostępne są także bezalkoholowe piwa typu Radler. Nazwa napoju wzięła się od niemieckiego słowa „rowerzysta”, bo po wypiciu takiego piwa można prowadzić jednoślad. Od kilku lat trwa kampania na temat tego, że Radlery nie powinny być spożywane przez kierowców. Zwykle sięgamy po tego typu napoje w dość dużej ilości, zapominając, że z pozoru niewielka ilość alkoholu kumuluje się w organizmie i zamienia w będące powodem odebrania prawa jazdy i powodowania wypadków promile.

Radler powstaje z połączenia lekkiego piwa i soku z cytryn lub innych owoców w proporcjach 50/50, 40/60 lub 60/40. Stosunek piwa do lemoniady ustalają producenci, choć w niektórych przypadkach dostępne w sklepach Radlery z tradycyjnym napojem nie mają wiele wspólnego. Dzieje się tak z powodu dodawania do piwa słodkich zamienników soku np. syropów owocowych oraz zwiększonej ilości alkoholu.

Ważne: wypicie 1 litra napoju typu Radler dostarcza do naszego organizmu tyle samo alkoholu, co ½ litra zwykłego piwa. W przypadku piw bezalkoholowych nie musimy martwić się o procenty i promile, ale za to możemy zauważyć ich kaloryczność w postaci tkanki tłuszczowej.

Czytaj także:
Piwo po treningu – czy warto je wtedy wypić?

Piwo a dieta

Na diecie nie zaleca się picia piwa zarówno w wersji z procentami, jak i bez. Radler oraz inne napoje na bazie piwa dostarczają do naszego organizmu puste kalorie, które kumulują się w organizmie w postaci tkanki tłuszczowej. Sięganie po piwa smakowe i bezalkoholowe napoje na bazie piwa to częsta pułapka, w którą wpadają osoby chcące pozbyć się zbędnych kilogramów. Podobnie jest w przypadku sięgania po napoje gazowane typu „light” oraz sztucznie „odchudzone” produkty spożywcze.

Piwo i dieta nie idą w parze i powinniśmy o tym pamiętać. Picie piwa na diecie skutkuje dostarczaniem do organizmu dodatkowych kalorii, które trudno spalić. Jest jeszcze jeden problem - sięgając po smakowe piwa bezalkoholowe, zastępujemy nimi inne napoje, bo przecież nie powodują upojenia alkoholowego i możemy raczyć się nimi nawet w pracy. W efekcie kilka codziennie wypijanych Radlerów może przełożyć się na kilka dodatkowych kilogramów i spadek motywacji do odchudzania.

Piwo Radler - kalorie

Typowe piwo Radler o 2% zawartości alkoholu to około 37 kcal na każde 100 g. Typowy kufel piwa Radler 2% to około 500 g napoju i aż 185 kcal. Biorąc pod uwagę, że na jednym kuflu zwykle się nie kończy, to w ciągu jednego wieczoru możemy wraz ze smacznym Radlerem dostarczyć do naszego organizmu nawet kilkaset zbędnych kalorii.

Radler 0 - kalorie

W przypadku piwa Radler 0% każde 100 g napoju to około 38 kcal, co w przeliczeniu na kufel, daje około 190 kcal. I tutaj zachodzi spore ryzyko przedawkowania ze względu na brak alkoholu i orzeźwiający smak napoju, po który chętnie sięgamy latem.

Podsumowując, żadne piwo na diecie nie jest dobrym wyborem. W przypadku napojów na bazie piwa oraz piw bezalkoholowych także mamy do czynienia z produktami o sporej liczbie kalorii. Często o tym nie myślimy, sądząc, że za kaloryczność piwa odpowiada sam alkohol, więc jeżeli go nie ma lub jest go niewiele, to napój nie powoduje przybierania na wadze.

Czytaj także:
5 powodów, dla których warto jeść ogórki małosolne. O tym mogłeś nie wiedzieć

Czytaj także

 0