Święta, święta i po świętach, a spodnie się nie dopinają. Odkryj zalety jednodniowego postu

Święta, święta i po świętach, a spodnie się nie dopinają. Odkryj zalety jednodniowego postu

Dodano: 
Nadwaga
Nadwaga / Źródło: Pixabay / jarmoluk
Jajka w majonezie, pieczone mięsa, sałatki, kiełbasy, mazurki i serniki... Większość z nas w święta totalnie sobie folguje. W efekcie ostatniego dnia świąt czujemy się ociężali, często też pojawiają się różne dolegliwości ze strony układu pokarmowego. A zaraz majówka i kolejna okazja do biesiadowania. Dlaczego po świętach warto przeprowadzić detoks organizmu opowiada Ula Mijakoska – dietetyczka i diet coach.

Ewelina Celejewska: Święta, święta i po świętach, a spodnie się nie dopinają. Co możemy zrobić w możliwie krótkim czasie?

Ula Mijakoska: Choć czasu rzeczywiście mało, zawsze można coś zrobić, by poczuć się lepiej. Po świętach najczęściej czujemy się ciężko z uwagi przejedzenie, zbyt duże ilości alkoholu i mało ruchu. Dokucza nam też nieświeży oddech, zmęczenie, którym towarzyszą zaburzenia trawienia i bóle głowy. Wtedy najbardziej potrzebujemy odtrucia.

Co proponujesz, żeby się oczyścić?

Ważne, by detoks nie miał dramatycznego przebiegu, tymczasem niektórzy zaczynają stosować radykalne środki, np. diety składające się z samych soków warzywnych trwające ponad trzy tygodnie albo posty oczyszczające na bazie kiełków czy ryżu. To nie jest najlepszy pomysł. Zalecam wprowadzenie zmian, które pomogą nam oczyścić ciało i poczuć się z nim dobrze, ale metodą małych kroczków.

Jakie produkty są wskazane? Czego unikać?

Żywność o właściwościach oczyszczających to:

  • warzywa korzeniowe, zielone i świeże soki warzywne,
  • bezglutenowe kasze: quinoa, ryż nieoczyszczony, kasza jaglana i gryczana,
  • owoce, awokado,
  • orzechy, migdały, nasiona,
  • grzyby,
  • masło ghee i oliwa,
  • herbaty ziołowe.

Produkty niezalecane:

  • nabiał, szczególnie sery białe, żółte, śmietana, jaja,
  • produkty zawierające gluten,
  • alkohol,
  • kawa, napoje gazowane,
  • smażone potrawy,
  • przetworzony cukier i sztuczne słodziki.

Oprócz wprowadzenia do codziennej diety dobrej żywności i eliminacji pewnych produktów, naucz się oddychać przeponą, wtedy będziesz wykorzystywać swoje płuca w pełni a tym samym dostarczysz więcej tlenu czyli energii swojemu ciału: wszystkim komórkom, organom i narządom.

A sport?

No właśnie! Kolejna ważne zadanie do wykonania to ruch, cokolwiek wybierzesz ważne, by był to ruch codzienny – wyznacz sobie cel 10.000 kroków dziennie.

Na sam koniec listy „odtrutek” – woda niegazowana – która jest najskuteczniejszym płynem odtruwającym. Pij co najmniej 6 szklanek dziennie.

A jeśli po wprowadzeniu ww. zmian, powiedzmy po kilku dniach, zdecydujemy się jednak na bardziej radykalny detoks, to jak go przeprowadzić?

Proces detoksykacji to nie to samo co głodzenie się. Oznacza on oczyszczanie organizmu ze szkodliwych substancji i jest nam stale potrzebny. W trakcie odtruwania nie dajesz swojemu ciału tego, co jesz na co dzień, pozbywasz się niezdrowej, śmieciowej żywności, a zastępujesz ją wspaniałymi witalnymi produktami np. tymi, które wymieniłam.

Oprócz produktów zalecanych i pewnych zasad, o których już mówiłam, a które warto wprowadzić do jadłospisu i do działania na stałe, proponuję dzień radykalnego oczyszczania. Jest on zalecany osobom zdrowym, osoby chore powinny skonsultować się z lekarzem.

Taki dzień detoksu najlepiej zorganizować w weekend, bo mamy więcej czasu dla siebie. Najlepiej zacząć od stosowania dnia detoksu raz w miesiącu.


PRZEPIS NA JEDNODNIOWY DETOX

Zaczynamy rano ok 8.00 wypiciem szklanki wody z cytryną – ilość cytryny zależy od upodobania, może być sok z pół cytryny albo z całej.

Po pół godzinie, czyli ok 8.30 wypijamy „glutek” z siemienia lnianego, czyli wieczorem zalewamy 1 czubatą łyżkę siemienia lnianego wsypujemy do szklanki i zalewamy wrzącą wodą, a rano wypijamy tylko płyn czyli wspomniany „glutek”.

Następnie około 9.00 jemy śniadanie, propozycje do wyboru:

  • Zupa miso.
  • Owoce, ale nie kwaśne, raczej jabłka, gruszki, morele, owoce jagodowe – możemy z owoców przyrządzić mus, ugotować je na parze i zmiksować – jest to ważne, gdy temperatura na zewnątrz nie jest wysoka, gdy jest nam zimno.
  • Sok lub koktajl warzywno-owocowy: ja uwielbiam jarmuż zblendowany z imbirem, selerem naciowym, jabłkiem lub marchewką i pomarańczami.

Śniadanie ma zaspokoić głód, mamy dokładnie przeżuwać owoce i jeść lub pic powoli sok lub koktail albo zupę miso.

Następnie, o 10.30 możemy wypić kubek gorącej wody samej lub z imbirem i/lub cytryną albo kubek herbaty ziołowej np. mięta, pokrzywa – pamiętaj by dodać do niej kilka kropel cytryny bo wtedy żelazo w niej zawarte trafi do krwi, melisa, rumianek, lipa.

O 11.00 pijemy sok lub zblendowane owoce lub warzywa – możemy go przygotować więcej, gdy zaczynamy odczuwać głód.

Możemy tutaj wykorzystać swoją kreatywność i przyrządzić najróżniejsze soki np. marchew, seler, pietruszka, imbir, burak, pomarańcz lub cytryna albo, morele i brzoskwinie, truskawka z malinami i jagodami.

Obiad 13.30, przygotuj jedno z dań:

  • Surówka z surowych warzyw z kiełkami – starte marchew, pietruszka, seler, natka pietruszki, kiełki.
  • Surówka z kiszonej kapusty z marchewką i cebulą.
  • Surówka z ogórków kwaszonych z cykorią i zieloną pietruszką.
  • Gotowane kasze bezglutenowe ze szczypiorkiem, lub rukolą a do tego brokuły, kalafior, kapusta, seler naciowy itp.

Dalej:

  • Ok. 15.00 herbata ziołowa.
  • Ok. 15.30 sok warzywny.
  • Ok. 16.00 herbata ziołowa.
  • Ok 17.00 koktajl warzywny.
  • Ok. 18.30 kolacja: sałatka z surowych warzyw, z kiełkami i gdy jesteśmy głodni z dodatkiem kaszy lub ryżu.
  • Ok. 19.30 na koniec dnia zupa miso – łatwa, bo dodajesz wrzątku do miso i wypijasz.
  • Ok. 20.30 kąpiel – weź kąpiel w wannie, możesz dodać ulubione zioła, np. dla relaksu rumianek i kwiat lipy (100g rumianku i 100g kwiatów zalać 2 l wrzącej wody, całość po 1 h przecedzić i wlać do wanny).

W tym dniu, można iść wcześniej spać, jeśli będziemy głodni, to przed snem zjedzmy trochę selera naciowego albo napij się ciepłej wody z cytryną.

Taki sokowo-sałatkowy dzień oczyszczania wraz ze stosowaniem zrównoważonej diety jest najlepszym wyborem po świątecznym przeciążeniu organizmu. Efektem jest spadek masy ciała, lepsze samopoczucie, wrażenie lekkości i przypływ energii.

W trakcie dnia odtruwania niektóre osoby mogą poczuć się źle, może je boleć głowa, mogą być rozdrażnione, a na skórze mogą pojawić się wypryski. Są to efekty usuwania toksyn z organizmu.

Gdyby w trakcie dnia odtruwania te efekty zaczęły nas niepokoić, zawsze można przerwać detoks.


Czy detoks może być szkodliwy? Jaki np. jest..?

Może, gdy jest przeprowadzany przez osoby, które nie są do niego przygotowane, a nastawione są na szybkie i spektakularne efekty. Niektóre osoby przedłużają dzień sokowy do wielu dni bez wcześniejszych etapów odtruć i bez stosowania zrównoważonej diety.

Jakich aktywności unikać?

Na różne diety odtruwające każdy z nas może reagować inaczej. Uważam, że najważniejsze jest traktowanie siebie w sposób delikatny, z uważnością i słuchaniem swojej intuicji. Oczyszczanie ciała może wywoływać u niektórych osób także najróżniejsze reakcje emocjonalne. Zmiana diety może spowodować płaczliwość, rozżalenie, irytację, nerwowość i emocje tłumione do tej pory znajdują swoje ujście.

-Jak często możemy to robić bez kontroli czy konsultacji u lekarza? Co dobrego niesie ze sobą taka mini-głodówka?

Przynajmniej raz w roku możemy stosować kurację oczyszczającą lub głodówkę. W trakcie głodówki nie należy stosować środków przeczyszczających, natomiast pijemy wtedy ciepłe herbaty, soki z owoców i warzyw. Głodówkę najlepiej przeprowadzić wiosną,, albo późnym latem. Głodówka powinna trwać co najmniej 3 dni, gdyż ciało potrzebuje co najmniej 72 godzin na wydalenie toksyn.

Po zakończeniu głodówki stopniowo wracamy do normalnego jedzenia, zgodnie z zasadą małych kroków?

Post jest obecny w medycynie zachodniej i wschodniej (chińskiej i ajurwedycznej) od tysięcy lat. Post oznacza całkowite wstrzymanie się od jedzenia, ograniczenie dziennego menu do jednego posiłku albo eliminację z diety niektórych pokarmów, np. nabiału Proces może trwać od jednego dnia do nawet kilku tygodni.

W trakcie postu na bazie płynów po 2, 3 czy 4 dniach może pojawić się uczucie głodu, które wkrótce mija, ale ponowne odczuwanie głodu oznacza, że nadszedł czas zakończenia postu. Możemy samodzielnie pościć nie dłużej niż 7 dni, spożywając jedynie płyny, a do 14 dni, gdy sięgamy po pokarmy stałe. Taki stan rzeczy związany jest z możliwościami układów wydalniczych naszego ciała. Dłuższe odtruwanie dobrze robić pod kontrolą doświadczonego praktyka, gdyż w trakcie wielodniowego postu mogą pojawić się bóle głowy, wypryski, zmęczenie, osłabienie, o których wspomniałam. Dobrym rozwiązaniem są więc krótsze posty: przez jeden dzień, ale regularne, np. raz w tygodniu lub raz w miesiącu. Posty prowadzone regularnie raz w tygodniu czy raz w miesiącu dają poczucie autonomii i są szczególnie istotne dla osób żyjących w ciągłym stresie.

Efekty to: koniec niestrawności i bezsenności, definitywne rozstanie z zatwardzeniami, zaparciami, bólami głowy, problemami skórnymi, napięciem przedmiesiączkowym itd. Zmiany te nie dają natychmiastowych rezultatów, ale każdy czuje się po ich wprowadzeniu fantastycznie, brzuch staje się płaski nawet, jeśli nie odzwierciedlają tego wprost kilogramy.

Ula Mijakoska – dietetyczka, diet coach (twórczyni diet coachingu) i refleksoterapeutka. Od 10 lat prowadzi terapie diet coachingowe w zakresie zdrowego procesu odchudzania z uwzględnieniem zaburzeń odżywiania, aktywnie towarzyszy swoim pacjentom w procesie zmiany destrukcyjnych nawyków żywieniowych; w terapiach wykorzystuje refleksoterapię metodą Lone Sorensen; przyjmuje indywidualnie i w grupach, www.swiadomyrozwoj.pl

Czytaj także:
Z ginekologiem o odżywianiu? Tak. Dr Oleszczuk: Niedobór tego pierwiastka drastycznie zwiększa ryzyko raka

Czytaj także