Fatalna sytuacja po pandemii. Prof. Gil: Więcej chorych w ciężkim stanie

Fatalna sytuacja po pandemii. Prof. Gil: Więcej chorych w ciężkim stanie

Dodano: 
Karetki w szpitalu
Karetki w szpitalu / Źródło: Shutterstock / DarSzach
Dziś do szpitali zgłaszają się pacjenci, którzy w okresie pandemii przeczekiwali zawał, mieli przekładane operacje lub nie zgłaszali się na nie z powodu obawy przed zakażeniem koronawirusem. – Będziemy jeszcze długo spłacać „dług” kardiologiczny – mówi prof. Robert Gil, kardiolog. Zwłaszcza, że programy opieki nad pacjentami kardiologicznymi działają słabo.

Eksperci mówią o „postpandemicznym długu zdrowotnym”, mając na myśli opóźnienia w diagnozowaniu i leczeniu chorób. Widać go w każdej dziedzinie, ale szczególnie mocno w kardiologii.

– Wiele osób, obawiając się zakażenia, starało się „przeczekiwać” zawał serca, zwlekało z wezwaniem pogotowia. Nawet jeśli przeżyli zawał, to dziś są widoczne jego skutki w postaci uszkodzenia serca. Nie byliśmy też w stanie operować części pacjentów, którzy mieli zaplanowane zabiegi, gdyż wiele oddziałów kardiologicznych było zamienionych na covidowe, albo pacjenci w ogóle nie zgłaszali się do szpitali. Dziś wracają w znacznie poważniejszych stanach, musimy wykonywać u nich bardziej inwazyjne operacje. A oprócz tego w kolejkach do leczenia są nowi chorzy – mówi prof. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej CSK MSWiA i prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Artykuł został opublikowany w 18/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także