Chłopiec ugryzł kabel od ładowarki. Skończyło się tragicznie

Dodano:
Ładowarki do telefonów Źródło: Shutterstock / nampix
Dziewięciomiesięczny chłopiec został śmiertelnie porażony prądem po tym, jak ugryzł kabel do ładowania telefonu. – Chwila nieuwagi i o tragedię nietrudno – ostrzegają ratownicy.

Do dramatycznego wypadku doszło w Turcji. Rodzice chłopca tylko na chwilę spuścili go z oka. Mama niemowlęcia wyszła na kilka minut do łazienki, a tata pracował na zewnątrz. W tym czasie chłopiec czołgał się w salonie, po podłodze. Kabel do ładowania telefonu podłączony był do przedłużacza z trzema gniazdami. Dziecko dotarło do kabla i nieświadome niebezpieczeństwa, ugryzło jego końcówkę. Chłopiec został znaleziony, gdy nieruchomo leżał na podłodze i trzymał kabel w dłoni – na ratunek było niestety za późno.

Bezpieczeństwo dzieci – potrzebna jest edukacja

Sekcja zwłok wykazała oparzenia i rany po porażeniu prądem – na ustach, na języku i w prawej dłoni. Badanie histopatologiczne próbek pobranych z ran potwierdziło, że przyczyną obrażeń było porażenie elektryczne i efekt termiczny.

Ten nieszczęśliwy przypadek na łamach czasopisma akademickiego „The American Journal of Forensic Medicine and Pathology” opisali Ahmet Sedat Dündar i Abdullah Benna Sarin. Artykuł można znaleźć w bazie National Library of Medicine. O zdarzeniu poinformowano również na facebookowym profilu „Ratownictwo Medyczne – łączy nas wspólna pasja”.

Wpis wzbudził wiele emocji. Internauci dyskutują między sobą, w jaki sposób mogło dojść do tak wielkiej tragedii. „Potrzebna jest edukacja, aby zwiększyć świadomość rodziców na temat wypadków w domu z udziałem małych dzieci oraz zachęcić do preferowania produktów elektrycznych, które wykazują wysoki sukces w testach bezpieczeństwa” – czytamy w poście.

W Polsce też doszło do porażenia prądem

Dwa lata temu Polskę obiegła wieść o trzynastomiesięcznym chłopcu z Łomży, który został porażony prądem. Jak wówczas wstępnie ustaliła policja, dziecko wzięło do ust kabel od podłączonej do kontaktu ładowarki telefonicznej. Wtedy prawdopodobnie doszło do porażenia. Gdy ratownicy medyczni i strażacy weszli do mieszkania, chłopiec był nieprzytomny. Dziecko trafiło do szpitala, na intensywną terapię. Mały pacjent walczył o życie – lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej.

Źródło: Zdrowie WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...